środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Tragiczny lot

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 lipca 2005, 21:39
Autor: Marek Kliza

Do lotniska w Świdniku było zaledwie półtora kilometra. Nagle szybowiec zaczął tracić wysokość. Spadł, roztrzaskując się na łące. 22-letni pilot Paweł Z. zginął na miejscu. Jego kolega 23-letni Jakub S. walczy o życie w szpitalu.

Do katastrofy doszło wczoraj o godz. 16.15. Szybowiec Puchacz SP-3486, należący do Aeroklubu Świdnik, leciał z południa na północ, w kierunku świdnickiego lotniska.
- Leciał bardzo nisko - opowiadają świadkowie tragedii. - Widzieliśmy go wyraźnie. A po chwili rozległ się wielki huk - kobieta stojąca obok wraka ociera łzy.
Szybowiec spadł na łąkę przy ul. Działkowca, zaledwie 20 metrów od zabudowań. Kadłub roztrzaskał się o ziemię, złamało się skrzydło. Pilot Paweł Z., student Politechniki Rzeszowskiej, nie miał szans na przeżycie. Pasażer Jakub S., student z Lublina, został ciężko ranny. Śmigłowcem został przetransportowany do szpitala przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. - Stan chorego jest bardzo ciężki. Ma uraz głowy, klatki piersiowej, brzucha - poinformował Wiesław Przyszlak, zastępca dyrektora szpitala.
Co mogło być przyczyną tragedii? - Pogoda do lotów jest bardzo dobra. Wiem, bo dopiero wysiadłem z szybowca - ocenia Ryszard Kasperek z Aeroklubu Świdnik, pilot szybowcowy, śmigłowcowy i samolotowy. - Byli nisko, zabrakło noszenia. I tragedia gotowa. Trzeba było wcześniej zdecydować się na lądowanie.
To samo powtarza nadkomisarz Ryszard Nalewajko, rzecznik komendanta powiatowego policji w Świdniku. - Na podstawie tego, co mówią członkowie świdnickiego aeroklubu, szybowiec spadł z powodu utraty kontaktu z prądami wznoszącymi. Piloci zapewne chcieli usiąść na rozciągającym się za tą łączką polu buraków, ale zbyt późno podjęli decyzję.
Paweł Z. i Jakub S. odbywali rutynowy lot. Nie byli nowicjuszami w pilotażu: latali już 5-6 lat. Obaj mieli uprawnienia szybowcowe. Obaj też pochodzą z rodzin o tradycjach lotniczych; ich ojcowie są pilotami.
Na miejsce wypadku przybył prokurator. Wieczorem do Świdnika mieli przyjechać członkowie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Jej orzeczenia o przyczynach tragedii spodziewać się można za kilka tygodni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!