piątek, 17 listopada 2017 r.

Lublin

Trwa budowa S17 w stronę Warszawy. Jak wygląda układanie betonowej nawierzchni? [zdjęcia, wideo]

Autor: Paweł Puzio

Ogromna maszyna z hukiem rozgarnia wilgotny beton. Warstwa ma mieć dokładnie 28 centymetrów grubości i 10 metrów szerokości. Drogowcy rozpoczęli rozkładanie pierwszych odcinków betonowych nawierzchni nowego fragmentu S17.

Jest tylko kilka takich maszyn w Polsce. Potężne, pracują z chirurgiczną precyzją rozkładając nawierzchnię betonową. I nie jest to masa znana z budowy domy, ale pół wilgotny materiał dowożony wielkimi naczepami wannami. – Maszyna pracuje w cyklu całodobowym, przez dwa, trzy dni non stop.

Na dobę może rozłożyć 600-700 metrów jezdni przyszłej ekspresówki – mówi Jakub Drozdowski z Budimexu, dyrektor kontraktu II od Gończyc do granicy województw mazowieckiego i lubelskiego. Budimex buduje 25 kilometrów S17, od Garwolina do granicy z woj. lubelskim.

Beton na maszynę

Potężna maszyna składa się z dwóch modułów. Pierwszy rozkłada grubą na 23 centymetry betonową podbudowę, drugi 5-centymetrową warstwę ścieralną. Maszyna ruszyła w poniedziałek. Pracuje w okolicach Woli Koryckiej. – Przez dwa dni rozłożyliśmy 1600 metrów jezdni. Układnie tego odcinka zakończymy dzisiaj. Po kilkunastu godzinach, kiedy beton zwiąże, na nową jezdnię wjeżdża szczotka, która ściągnie wierzchnią warstwę i tak praktycznie powstanie gotowa nawierzchnia. Na koniec pokrywamy ją chemicznymi środkami pielęgnacyjnym. Wprawdzie do drogi ekspresowej jeszcze daleko, ale efekty są już widoczne – tłumaczył Grzegorz Zbierański, kierownik kontraktu I, czyli budowy odcinka od końca obwodnicy Garwolina do Gończyc.

Obaj drogowcy nie chcieli powiedzieć, czy lepiej jeździ się po asfalcie czy po betonie. - Jedno jest pewne. Nawierzchnia betonowa jest jasna, co znacznie ułatwia jazdę nocą – dodaje Zbierański

Pod ruchem i okiem policji

Kto jechał z Lublina do Warszawy, to wie, że odcinek od końca ekspresówki w Kurowie do obwodnicy Garwolina to jeden wielki plac budowy. – Sama budowa nie jest zbyt skomplikowana technologicznie, ale prawdziwym wyzwaniem jest praca pod ruchem. Niestety kierowcy nie stosują się do znaków ograniczeń prędkości i zakazu wyprzedzania. Czasami dochodzi do kolizji, co niestety utrudnia nam prace – dodaje Zbierański.

Szefowie Budimexu dogadali się z policją drogową. Na 25 kilometrowym odcinku budowy mundurowi zorganizowali 3 do 5 miejsc kontroli prędkości. Mandaty już się sypią.

To nie jedyne środki zaradcze. Niebawem, jeszcze w tym roku, puszczą ruch po nowym, tymczasowym fragmencie drogi tzw. autobusowej. Powstanie 7 km nowego asfaltu od Józefowa do Gończyc. Ruch zostanie zdjęty z starej „17” i puszczony po nowej drodze. - W ten sposób zdejmiemy go z placu budowy – dodaje Zbierański.

Wielkie dziury

Budowa drogi to także wielkie wyzwanie inżynierskie. W dwóch miejscach S17 wjeżdża w ziemię. Droga „zakopuje” się w teren od kilku do kilkunastu metrów. – Wykopy u podstaw mają ponad 30 metrów szerokości. Są głębokie na 9 do 13 metrów – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Lublinie. Pierwszy raz S17 chowa się w ziemię w okolicach Łaskarzewa. Z kilometrowego sztucznego „wąwozu” wywieziono 500 tys. metrów sześciennych ziemi, czyli to jest ok. 33 tys. dużych wywrotek, tzw. wanien. Drugi raz w okolicach Trojanowa. Z kilometrowego wąwozu drogowcy wywieźli 750 tys. metrów sześciennych ziemi, czyli 50 tys. wywrotek.

Budowę 73 kilometrów S17 od Kurowa do Kołbieli podzielono na 7 zadań. Na 5 już trwają prace, od Kurowa do Garwolina. - Cały 73-kilometrowy odcinek S17 będzie gotowe do końca 2019 roku – kończy Nalewajko.

WIDEO

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Papa
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 października 2017 o 13:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
po obejrzeniu filmiku twierdzisz że beton jest słabej jakości? Ha ha.
Rozwiń
Gość
Gość (19 października 2017 o 20:31) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Beda remonty i to nie dlugo, bo ten beton nie jest najlepszej jakosci.
Rozwiń
Papa
Papa (18 października 2017 o 13:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Owszem, na przykład Niemcy podczas wojny.... Niektóre takie drogi dotąd stoją i się nadają do użytlu. A tak na serio to są ekspresówki i autostrady z betonu np. koło Łodzi albo S8 koło Mszczonowa, A4 z Bielan Wrocławskich do Jędrzychowic... Można mnożyć. Beton się świetnie sprawdza, ma dużą odporność. Krótsza droga hamowania, zero kolein etc.
Rozwiń
Gość
Gość (18 października 2017 o 08:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pięknie! Nie mogę się doczekać, aż tamtędy pojadę komfortowo i bez nerwów. A beton to jest technologia przyszłości tak naprawdę. Bo w przyszłości nie będzie trzeba tego remontować co dwa lata, wytrzymałość takiej drogi jest ogromna nawet jak jeździ dużo tirów. Bardzo dobry wybór, popieram.
Rozwiń
Gość
Gość (18 października 2017 o 08:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To dobrze, że beton, może nie będzie za kilka lat kolein od ciężarówek, jak to u nas, bo się oszczędza na jakości surowców. Kuriozalne będzie jednak to, że część S17 będzie z betonu, reszta z asfaltu, i tak na przemian ... A poza tym - OSTRZEGAM: 2 pasy w każdą stronę to będzie ZA MAŁO już w kilka lat po oddaniu S17 !!! Już teraz hołota ni wie jak się poruszać lewym pasem i de facto nie jedzie się ekspresowo ....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!