poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Tu grają, a tu spacerują. "Nie wiem, gdzie tutaj jest problem"

Dodano: 29 maja 2017, 14:12
Autor: Daniel Drob

Mieszkanka LSM zwraca uwagę, że boisko do gry w piłkę nożną nie jest odpowiednio zabezpieczone i piłka w każdej chwili może uderzyć w spacerujących w pobliżu ludzi
Mieszkanka LSM zwraca uwagę, że boisko do gry w piłkę nożną nie jest odpowiednio zabezpieczone i piłka w każdej chwili może uderzyć w spacerujących w pobliżu ludzi

Mieszkanka os. Sienkiewicza zwraca uwagę na niebezpieczne usytuowanie boiska przy ul. Pana Wołodyjowskiego. – Boisko z trzech stron otaczają alejki, po których spacerują starsi ludzie. Tuż obok bawią się dzieci – tłumaczy. – Na osiedlu jest mnóstwo innych miejsc, gdzie można spacerować – odpowiada prezes spółdzielni.

Jak wyjaśnia nasza Czytelniczka oraz mieszkanka os. Sienkiewicza, boisko pojawiło się w tym miejscu mniej więcej miesiąc temu. Według niej miało zostać przeniesione z ogrodzonego terenu, na którym LSM planowało postawić tzw. dom seniora. Ostatecznie prezes spółdzielni odstąpił od inwestycji, której sprzeciwiała się część mieszkańców. – Minął miesiąc, osiedle odzyskało teren po niezrealizowanej inwestycji, a niebezpieczne boisko jak było niezabezpieczone, tak jest – wyjaśnia.

Zaniepokojona mieszkanka zwraca uwagę na bezpośrednie sąsiedztwo placu zabaw, gdzie bawi się dużo dzieci. – Ponadto dookoła boiska znajdują się alejki oraz ławeczki. Spaceruje i odpoczywa w tym miejscu dużo ludzi, również starszych. – Byłam świadkiem, jak trzech osiłków urządziło sobie tu mecz. Piłka co chwilę wylatywała na alejkę, pod okna mieszkań budynku przy ul. Pana Wołodyjowskiego 6, a przypadkowi przechodnie musieli uciekać – relacjonuje. Jej zdaniem problem rozwiązałyby siatki, czyli tzw. piłkochwyty. – Wszędzie widzę boiska odpowiednio zabezpieczone. A u nas zamiast zapobiegać, to po wypadku będzie się szukało winnych – mówi.

Gdy przyjechaliśmy na miejsce okazało się, że mieszkańców, którzy uważają, że boisko powinno zostać zabezpieczone, jest więcej. – Oczywiście, że jest niebezpiecznie – mówi Anna Rybołowicz, mieszkanka os. Sienkiewicza. – Dużo zmieniłoby chociażby założenie na bramkach siatki, a tak piłka nie napotyka żadnej przeszkody jeśli zostanie mocniej kopnięta – zaznacza.

Jan Gąbka, prezes LSM, jest zaskoczony obawami mieszkańców. – Nie wiem, gdzie tutaj jest problem. Jeszcze nikt nikogo piłką nie uderzył. Na osiedlu Sienkiewicza jest mnóstwo enklaw, gdzie mieszkańcy mogą chodzić na spacery – mówi prezes Gąbka.

Czytaj więcej o: Jan Gąbka LSM boisko piesi
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 maja 2017 o 19:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś nikomu nic nie przeszkadzało i grały dzieci pod oknami i wrzeszczy A teraz jest ich mniej bo komputery albo inne zainteresowania Ale senioro się wydaje że ze względu na ich wiek to im wszystko wolno i cały świat się kręci wokół ich SA ZŁOŚLIWI I TYLE W TEMACIE
Rozwiń
Gość
Gość (29 maja 2017 o 15:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niektórym odbija palma. Prowadzane psy po alejkach też mogą być niebezpieczne i samochody jeżdżące osiedlowymi uliczkami także. Wszystko zlikwidować!!! Zrobić ogrodzone autostrady dla strachliwych babć i dziadków.
Rozwiń
Gość
Gość (29 maja 2017 o 14:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mnie niepokoi ta mieszkanka.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!