wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Tylko oni mogą zobaczyć cząsteczkę. Jedyny taki mikroskop ma UMCS


Tegoroczna Nagroda Nobla w dziedzinie chemii trafiła do naukowców, którzy przyczynili się do rozwoju mikroskopii fluorescencyjnej. Od pół roku jedyny po naszej stronie Wisły mikroskop fluorescencyjny, umożliwiający badania pojedynczych cząsteczek działa w Zakładzie Biofizyki Instytutu Fizyki UMCS.

Chemicznego Nobla otrzymali Eric Betzig, Stefan W. Hell i William E. Moerner za rozwój metod mikroskopii fluorescencyjnej o wysokiej rozdzielczości.

- Bazując na niezwykłej intuicji w obszarze fotofizyki, zaproponowali w jaki sposób przekroczyć granice rozdzielczości optycznej - mówi prof. dr hab. Wiesław Gruszecki, kierownik Zakładu Biofizyki UMCS. - Mamy tu do czynienia z nanometrem, czyli miliardową częścią metra. To bardzo małe obiekty. Mikroskop elektronowy jest w stanie je zauważyć, ale nie może zbadać ich dynamiki - dodaje.

Pracownicy naukowi Zakładu Biofizyki mieli w przeszłości okazję pracować w zespołach badawczych ze Stanów Zjednoczonych, z którymi współpracował prof. Hell. Od pół roku korzystają z nowoczesnego mikroskopu fluorescencyjnego, o parametrach podobnych do sprzętu, którym dysponowała ekipa nagrodzonych Noblem. Całość kosztowała ponad 5 milionów złotych i została sfinansowana dzięki pieniądzom z Programu Rozwój Polski Wschodniej.

- To jedyny po tej stronie Wisły tak bogato wyposażony mikroskop fluorescencyjny, a jego konfiguracja jest unikalna w skali światowej. Doposażyliśmy mikroskop o wiele laserów, w tym laser o femtosekundowej długości impulsu, co umożliwia oświetlenie próbki w bardzo szerokim zakresie. W celu prowadzenia badań na podobnym zestawie mikroskopowym do tej pory jeździliśmy do USA. Teraz badania pojedynczych cząsteczek są naszą codzienną rutyną - mówi dr Rafał Luchowski.

- Dotychczas dokonując obserwacji pod mikroskopem fluorescencyjnym, widzieliśmy sygnał od wielu różnych cząsteczek. Teraz jesteśmy w stanie spojrzeć na pojedynczą cząsteczkę i obserwować, co się z nią dokładnie dzieje. Możemy w ten sposób badać pojedyncze białko, czy cząsteczkę leku bądź barwnik z aparatu fotosyntetycznego liści - tłumaczy dr Wojciech Grudziński.

- Nasze badania pozwalają poznać mechanizmy, które leżą u podłoża procesu fotosyntezy. Im lepiej je poznamy, tym lepiej będzie można projektować i udoskonalać rośliny. Będziemy również mogli te rozwiązania, które natura już opracowała zastosować do obiektów, które możemy wykorzystywać w elektronice, konstrukcji fotoogniw itp. - wymienia dr Luchowski.

Jak dodają lubelscy naukowcy, nowoczesny mikroskop umożliwia też prowadzenie badań na pograniczu medycyny, fizyki, chemii i biologii, dotyczących m.in. działania antybiotyków wykorzystywanych przy leczeniu pacjentów z AIDS lub protein odpowiedzialnych za chorobę Alzheimera, czy inne choroby neurodegeneracyjne.
Czytaj więcej o: studia UMCS nauka
Als
Warszawiak
Miszcz
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Als
Als (18 stycznia 2016 o 10:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To ze maja mikroskop do pojedynczych czasteczek to nie znaczy ze potrafia go obslugiwac. Napiszcie lepiej o ich dokonaniach a nie o mozliwosciach - bo to te chyba sa najwazniejsze dla regionu. Nie kazdy ze skalpelem to kardiochirurg...

Masz absolutną rację 

Rozwiń
Warszawiak
Warszawiak (23 listopada 2014 o 14:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To ze maja mikroskop do pojedynczych czasteczek to nie znaczy ze potrafia go obslugiwac. Napiszcie lepiej o ich dokonaniach a nie o mozliwosciach - bo to te chyba sa najwazniejsze dla regionu. Nie kazdy ze skalpelem to kardiochirurg...

Rozwiń
Miszcz
Miszcz (13 października 2014 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Pracownicy naukowi Zakładu Biofizyki mieli w przeszłości okazję pracować w zespołach badawczych ze Stanów Zjednoczonych, z którymi współpracował prof. Hell."
Paszkwil to tak jak bym robił zakupy w tym samym sklepoe co redaktor
Żadnego związku

Jakb Pan Zbyszek chociaż robił zakupy w tym samym sklepie co Pan redaktor to wiedziałby co to paszkwil i co to ... nietrafiona analogia ;-)

Rozwiń
gig
gig (13 października 2014 o 23:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ale sie podjarali, jeden, ze nie ich pierwszy, historyczny wymienili tylko tych drugich, kilka ciepłych postów od wilebicieli biofizyki co pewnie w sesji wylecieli bez zaliczenia, a na koniec bohater zaprasza hejterów, normalnie padaka nie ma to jak Lublin, zascianek z kompleksami w którym "prof" piotrowski wygrywa w cuglach

A swoją drogą to szkoda, że artykuł o nauce piszą tylko w kontekscie jakiegos nobla, a nie napisza, ot tak że cos normalnie sie dzieje, swoim trybem.

Rozwiń
bezhejtowa
bezhejtowa (13 października 2014 o 21:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Po przeczytaniu (ze zrozumieniem) tekstu towarzyszy mi znacznie więcej pozytywnych emocji niż "hejtu" i agresji. Ja się cieszę, że u nas w Lublinie, że mamy potencjał... Chyba jest jakaś prawda w opinii, że potrafimy jednoczyć się tylko w obliczu klęski, tragedii i zagrożenia. Neleżało zatytułować artykuł: "Putin skierował czołgi na Lublin. Naukowcy mają lasery". Byłoby milion kciuków w górę i słowa otuchy.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!