środa, 26 lipca 2017 r.

Lublin

Uciekli przed wojną

Dodano: 17 lutego 2002, 20:49

Nieletni Afgańczycy z Kabulu mają nadzieję, że nasz kraj udzieli im schronienia
Nieletni Afgańczycy z Kabulu mają nadzieję, że nasz kraj udzieli im schronienia

Uciekli przed wojną w październiku. Po przebyciu kilku granic
i tysięcy kilometrów trafili do Puław. Pięciu młodych chłopców
z Afganistanu zatrzymała miejscowa Straż Miejska.

Funkcjonariusze Straży Miejskiej przekazali Afgańczyków policji. Po przesłuchaniu wszyscy zostali umieszczeni w piątek w Domu Dziecka w Puławach. Wśród nich jest rodzeństwo, które straciło w wojnie rodziców, kolejnemu z chłopców zastrzelono ojca. Najstarszy z nich Favad Khan ma 16 lat. Pozostali to 13- i 14-letni bracia Javed i Khan, 14-letni Ak Bar Ali Ahmad i najmłodszy z grupy 12-letni Haroon.
Cała piątka pochodzi ze stolicy Afganistanu Kabulu. Tylko jeden z chłopców w miarę dobrze mówi po angielsku. Między sobą porozumiewają się w narzeczu „pharsi”. Podczas spotkania z dziennikarzami 16-letni Favad poprosił o kartkę, na której napisał w języku angielskim tylko jedno zdanie: „Czy Polacy wyślą nas do Afganistanu żywych czy martwych?”
– Jestem przerażony tym pytaniem. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak wojna zrujnowała ich psychikę – mówi Lech Piekarz, dyr. Domu Dziecka w Puławach.
Z Kabulu chłopcy uciekli na prośbę rodziców w połowie października. Wzięli ze sobą 600 dolarów. Cztery miesiące zajęło im pokonanie bezdroży Tadżykistanu, Rosji, Białorusi i Ukrainy. Najczęściej korzystali z autostopu, ale jechali też pociągiem i samochodem. Setki kilometrów pokonali na piechotę.
Granicę z Polską na Bugu przekroczyli prawdopodobnie w ub. wtorek przeprawiając się łódką. Pierwszą noc w naszym kraju spędzili przy jednej z granicznych dróg. W puławskim Domu Dziecka czują się dobrze. Są wdzięczni, że nie zostali rozdzieleni i że otrzymali samodzielny pokój. Zyskali już sympatię pozostałych wychowanków. Na posiłki chodzą razem z innymi. Chętnie jedzą to co pozostałe dzieci. W telewizji oglądali już najświeższe informacje z rodzinnego kraju. Mówią, że Polacy to gościnni ludzie i że chcieliby tutaj zostać na zawsze.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!