sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Urszula Bury, Nowoczesna Ryszarda Petru: Karta nauczyciela jest do zmiany (czat)

Autor: dudi, toma

O godz. 11 wystartował nasz czat z Urszulą Bury, liderką listy Nowoczesnej Ryszarda Petru. Zachęcamy do zadawania pytań w komentarzach.

Dziękujemy Pani za udział i internautom za pytania.

Dziękuję bardzo za pytania i rozmowę. Zachęcam do odwiedzenia mojego profilu na Facebooku (Urszula Bury kandydatka na posła RP) i strony internetowej nowoczesna.org oraz zachęcam do osobistych spotkań ze mną na terenie województwa. Liczę na państwa głosy 25 października. Zmieńmy Polskę na lepszą, nikt za nas tego nie zrobi.

Ostatnie pytanie, ponownie w kwestii edukacji. Czy jest pani za likwidacją karty nauczyciela, czy pani zdaniem nauczyciele dobrze zarabiają?

Karta nauczyciela w kształcie jaki funkcjonuje teraz na pewno wymaga zmiany. Karta nauczyciela powstała w czasach komunizmu kiedy miała bronić nauczycieli przed represjami za ich poglądy. Obecnie mamy wolność. Należy dostosować kartę nauczyciela do aktualnych realiów rynku edukacyjnego. Jak wcześniej powiedziałam, najważniejszy jest uczeń. Natomiast karta w obecnym kształcie, preferuje nauczyciela i pozbawia kadrę zarządzającą szkołą, narzędzi do egzekwowania jakości edukacji. W mojej szkole nauczyciele zarabiają dobrze i są zadowoleni.

Czy ograniczycie ulgi dla związków zawodowych, górników itp? Czy nie przestraszycie się demonstracji i protestów?

Nie przestraszymy się, bo dla nas najważniejsza jest sprawiedliwość społeczna, czyli w tym przypadku równe zasady dla wszystkich wchodzących na rynek pracy. Nowowchodzący na rynek pracy powinni zaczynać na równych zasadach jak wszyscy, bez uprzewilejowania kogokolwiek. Górnictwo to taka sama gałąź gospodarki jak każda inna. Nasza Bogdanka działa na zasadach rynkowych, obecnie ma kłopoty finansowe przez to że inne kopalnie są dotowane z budżetu państwa. Nasze województo na tym traci.

Jakie jest Pani stanowisko w sprawie in vitro i aborcji? Czy popiera Pani  finansowanie in-vitro z budżetu?

Uważam, że ustawa dotycząca aborcji w takim kształcie jest dobrym kompromisem między różnymi środowiskami. Dobrym rozwiązaniem jest to, że mamy ustawę o invitro bo wcześniej każda klinika funkcjonowała na własnych zasadach. Osobiście, na szczęście nie byłam w takiej sytuacji, żebym potrzebowała invitro, ale sama jestem matką i wiem jak ważne jest macierzyństwo dla kobiet. Dlatego nigdy nie będę przeciwna potrzebie posiadania rodziny.

Czy religię należy wyprowadzić ze szkół? Kto powinien płacić pensje księżom-katechetom? Budżet państwa czy Kościół?

Nie jesteśmy za tym, żeby wyprowadzać religię ze szkół. Byłoby to rozwiązanie niepraktyczne dla rodziców, któzy chcieliby żeby ich dzieci uczęszczały na lekcje religii. Nie mamy nic przeciwko lekcjom religii, aczkolwiek jasne dla nas jest że powinny być finansowane nie z budżetu państwa, a przez kościół.

Mówiła pani, że chciałaby wprowadzić do szkół publicznych rozwiązania z zespołu szkół, który pani prowadzi. Na czym by to miało polegać?

Przede wszystkim na tym, że to uczeń jest w centrum zainteresowania szkoły, to on jest najważniejszy. Nie jest numerkiem w dzienniku, a każdy nauczyciel zna swojego ucznia i współpracuje z jego rodzicami. Jesteśmy za ogólnopolskim programem nauczania języka angielskiego od najmłodszych lat, za wprowadzeniem doradztwa zawodowego, społecznych umiejętności miękkich. Bardzo ważne jest aby uczeń opuszczając szkołę miał poczucie kompetencji i własnej wartości. Poszanowanie dla ucznia jest najważniejsze.

Co Pani sądzi o pomyśle PiS, żeby zlikwidować gimnazja i przywrócić stary porządek: ośmioklasowa podstawówka i czteroletnie liceum?

Faktycznie system gimnazjum nie działa prawidłowo. To bardzo szczególny okres dla młodzieży i powinna kształtować się w stabilnym, znajomym dla siebie środowisku. Wynika to z psychologii rozwoju człowieka. Jest to bardzo szczególny czas kiedy młody człowiek jest bardzo wrażliwy na interakcje rówieśnicze. Nie powinno się w tym czasie dokonywać drastycznych zmian w jego środowisku. Uważam, jednak że nie powinno się likwidować gimnajzów, ponieważ mamy przystosowaną infrastrukturę, czyli szkoły, kadry, czyli nauczycieli. Trzeba jedynie rozsądniej rozplanować proces edukacyjny. Bardziej skłonna jestem do tego aby takim rozwiązaniem była zerówka plus trzyletnia podstawówka i pięcioletnie gimnazjum oraz szkoła ponadgimnazjalna. 

Jakie konkretnie ma pani pomysły na współpracę biznesu z uczelniami w Lublinie? Proszę podać przykład takiej współpracy np. dla kierunków typu filologia polska lub psychologia.

Uczelnie muszą dostosować programy do potrzeb rynku pracy. Trzeba stworzyć organizacje stałej współpracy między uczelniami a biznesem. Uczelniom jest łatwiej prowadzić tanie kierunki humanistyczne niż wymagające większych nakładów kierunki techniczne. Wynika to ze niewłaściwego sposobu finansowania edukacji. Co do filologii polskiej, z wiedzy którą posiadam, wynika że biznes jest bardzo chłonny dla wszelkiego typu lingwistów. Są to ludzie bardzo szybkouczący się nowych rzeczy. Jeżeli chodzi o psychologię, to sama ją studiuję, o specjalności zarządzania i organizacji. Wiem, że moje koleżanki i koledzy często sprawdzają się w przedsiębiorstwach, w działach human resources, w firmach transportowych robiąc badania dla kierowców. Firmy potrzebują szkoleń z umiejętności miękkich, które prowadzą psychologowie. Dodatkowo uważam, że takie zajęcia z umiejętności miękkich, z pracy w grupie, z doradztwa zawodowego, które też mogą prowadzić psychologowie, powinny odbywać się już w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych.

Z wcześniejszych Pani wypowiedzi wynika że główne pani cele to zahamowanie odpływu młodzieży z lubelskiego. Można prosić jakieś konkrety, jak chce pani zatrzymać ludzi w województwie?

Chcicałabym zaktywizować życie gospodarcze Lubelszczyzny, pobudzając współpracę w tzw. "złotym trójkącie" czyli przedsiębiorcy, samorząd, edukacja. Dodatkowo jestem za reaktywacją szkół zawodowych i technicznych oraz ich znacznym dofinansowaniem i wyposażeniem. Będę też działać na rzecz polityki zrównoważonego rozwoju regionalnego.

Program Nowoczesnej zapowiada ujednolicenie VATu do 16 proc. Jednak w Polsce obowiązuje kilka stawek VAT np. żywność oraz książki w tym podręczniki obłożone są 5 proc. podatkiem. Dlaczego VAT na jachty, samochody ma spaść z 23 na 16 proc., a na żywność oraz podręczniki musiałby wzrosnąć o 11%. Kto na tym skorzysta, a kto straci. Czy to czasem nie jest „zabawa” w odwróconego Janosika?

Skorzystają wszyscy. Dlatego, że na obecnym stanie prawnym, przede wszystkim korzystają przestępcy i raje podatkowe. Prosty system podatkowy jest systemem skutecznym i sprawiedliwym. Wpływy do budżetu się zwiększą, co pozwoli reagować państwu na potrzeby społeczne, w tym zwałszcza ubogich.

Wchodzicie do Sejmu. Koalicja z PiS czy PO? Dlaczego taki wybór?

Zasadniczo zakładamy dwa sceniariusze. Optymistyczny: że wygrywamy wybory i jesteśmy największą siłą polityczną w parlamencie. Pesymistyczny: że jesteśmy konstruktywną opozycją, tzn. staramy się zrealizować swój program wyborczy. Będziemy proponować rozsądne rozwiązania, w odpowiedzi na aktualną sytuację polityczną, gospodarczą i społeczną. Nie zakładamy wchodzenia w koalicję tylko po to żeby rządzić. Naszym celem nie jest sprawowanie władzy za wszelką cenę, tylko naprawianie Polski.

Pytanie od Fundacji Wolności: Zgodnie z ustawą Kodeks Wyborczy finansowanie kampanii wyborczej jest jawne. Jak pani stosuje się do tej zasady? Gdzie można się zapoznać z wpłatami i wydatkami poniesionymi na pani kampanię? Czy po objęciu mandatu posła będzie pani publikować rejestr wydatków swojego biura?

Jestem zwolennikiem jawności tego typu informacji. Najprościej pozyskać informacje o sposobie finansowania mojej kampanii od pełnomocnika finansowego komitetu wyborczego Nowoczesna Ryszarda Petru. Dotychczas nikt do mnie osobiście nie zwracał się o ujawnienie informacji dotyczących finansowania kampanii, ale jeśli taka prośba zostanie wystosowana to oczywiście ją ujawnię. Po zakończeniu kampanii wyborczej zgodnie z przepisami kodeksu wyborczego zostanie opublikowane sprawozdanie finansowe z przebiegu kampanii wyborczej, które jest sprawozdaniem jawnym i każdy ma do niego dostęp. Po objęciu mandatu posła będę publikować rejestr wydatków swojego biura poselskiego.

Czy to prawda, że za pierwsze miejsce na liście Nowoczesnej trzeba było zapłacić 30 tys. zł? Czy to było decydujące w kwestii obsady „jedynek”?

Nowoczesna nie jest finansowana w żaden sposób ze środków publicznych tak jak inne partie. Udział każdego kandydata z listy wyborczej jest finansowany z jego środków prywatnych oraz z mikrowpłat internetowych od sympatyków. Jest to wyłączny sposób zbierania pieniędzy na potrzebny kampanii wyborczej. Kandydaci zostali wybrani spośród osób które od początu zaangażowały się w ruch obywatelski Nowoczesna, a ja od samego początku organizuję struktury regionalne na Lubelszczyźnie i pełnię funkcję koordynatora regionalnego na całe województo lubelskie. Decydowała też praca przy opracowywaniu programu i tu też kierowałam tymi pracami na terenie Lubelszczyzny. Inne partie robią kampanię za państwa pieniądze, z podaktów. Ja robię kampanię za własne pieniądze.

Dlaczego zdecydowała się pani zająć polityką? Czy bez doświadczenia w tej dziedzinie będzie pani w stanie reprezentować mieszkańców Lubelszczyzny w Sejmie?

Byłam niezadowolona z obecnych w Sejmie partii. Nie przekonywała mnie też oferta polityczna ugrupowań jak Kukiz czy Korwin. Uważam, że w polityce powiny sie znaleźć osoby rozsądne i uczciwe i takie które chcą pracować dla innych, a nie wyłącznie dla siebie. Reszty można się nauczyć, jeśli się chce. A ja chcę. Ideą Nowoczesnej jest to, że skupia ludzi, którzy są aktywni, ale nie mają przeszłości politycznej.

Proszę się przedstawić, bo jest pani nieznana w polityce. Co pani robi, gdzie pani pracuje, jakie ma pani dochody?

Jestem menadżerem edukacji, pracuję w Zespole Szkół przy Paśnikowskiego 6 w Lublinie. Razem z mężem zarządzamy tymi szkołami. To przedszkole im. Króla Maciusia, podstawówka im. Bolesława Chrobrego oraz gimnazjum i liceum im. Jana III Sobieskiego. Pracuję również w dziale marketingu w firmie rodzinnej Bury Trade. Jestem niezależna finansowo, nie idę do polityki żeby tam zarabiać.

WIDEO

Gość
Gość
Gość
(40) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 marca 2016 o 13:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dyrektorzy szkol powinni pelnic swoja funkcje tylko dwie kadencje ,co wnioslo by troche nowych pomyslow do szkol
Rozwiń
Gość
Gość (26 października 2015 o 10:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sama zmiana karty nauczyciela nie rozwiąże kulejącej edukacji w naszym kraju, do tego tak jak ta Pani proponuje, że jest potrzebna gruntowna zmiana systemu edukacji. Sama pracuje jako nauczyciel angielskiego i widze jak wkurzający jest obecny system dla nauczycieli co utrudnia praca http://www.nowytydzien.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=32528:gdzie-w-lublinie-szukać-pracy-znając-j-angielski?-ciekawe-propozycje-od-preply&Itemid=43
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2015 o 17:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podoba mi się, co Pani mówi o edukacji. System 1+3+5 to świetne rozwiązanie. Pracowałam w gimnazjum i wiem, co mówię. Pomysł tym lepszy, że tzw. "trudny wiek" przesunął się nieco i problemy zaczynają się wcześniej - gimnazjum dostaje dzieci już z "kartoteką". O Kracie Nauczyciela i innych sprawach nie wspominając. Nowoczesna podoba mi się coraz bardziej, choć potrzeba więcej uwagi poświęcić wyjaśnieniu podatków, bo rzeczywiście do zwykłego człowieka nie dociera, że podniesienie podatku na żywność, nawet przy obniżeniu na transport i inne komponenty ceny żywności nie zaskutkuje podwyżką (pośrednicy wykorzystają pretekst i ceny nawet przy bilansie matematycznym i tak mogą pójść w górę). W całej kampanii brakuje też tematu niepełnosprawnych (12% społ. plus rodziny). Żadna partia się nawet nie zająknęła a temat potrzeb tego ogromnego, choć trudnego, elektoratu, można by więc się pozytywnie wyróżnić - tym czasem u Was też cisza, a ogólniki z Kierunków Programowych niewiele mówią w tym temacie. Pozdrawiam.
Rozwiń
Gość
Gość (17 października 2015 o 20:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nowoczesna Ryszarda Petru nie ma zielonego pojęcia co zmieniać w Karcie. Dyrektor zawinił a chcą powiesić nauczyciela. Najsłabszym ogniwem w szkole nie jest nauczyciel tylko jest niekompetentny dyrektor, którego trzeba motywować do większej aktywności w szkole, bo ogólnie brak mu tej motywacji. Środowisko, które skupione jest wokół funkcji mało aktywnego, niekompetentnego dyrektora taki stan rzeczy jak najbardziej odpowiada. Dopiero wyniki egzaminów zewnętrznych weryfikują rzeczywistość szkolną, na jaką skazany był uczeń. W wielu przypadkach jest już za późno żeby naprawić szkody, jakie wyrządzono dziecku w źle zarządzanej szkole. Brak kompetentnego nadzoru nad pracą dyrektora szkoły, ukrywanie przez władze lokalne patologicznych zachowań w zakresie zarządzania placówką oświatową doprowadza do katastrofy edukacyjnej, która zaprzepaści w przyszłości szanse młodego pokolenia na osiągnięcie sukcesu życiowego. Jak Pani chce zmieniać edukację skoro osoby odpowiedzialne za jej funkcjonowanie w środowisku lokalnym funkcjonują na zasadzie wzajemnej zależności towarzyskiej? Jakie doświadczenie zawodowe ma pani Bury?
Rozwiń
gość
gość (2 października 2015 o 21:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Makarony Polskie Jan Bury, podobnie jak większość jego kolegów parlamentarzystów, krytykował Program Powszechnej Prywatyzacji, oddanie ponad pół tysiąca przedsiębiorstw w ręce Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, które doprowadziły dobrze działające przedsiębiorstwa do upadku. Co nie przeszkodziło mu w tym, aby razem z Daniłowskim odkupić od NFI fabrykę makaronu w Rzeszowie, a ich spółka Makarony Polskie stała się jednym z większych przedsiębiorstw tej branży. Co jednak istotne, swoją pozycję w dużej części zawdzięcza interesom robionym z państwową Agencją Rynku Rolnego. Jakby tego było mało, w ARR w 2003 r. została zatrudniona żona Jana Burego – Urszula, i choć nie zajmowała wysokiego stanowiska, by mieć możliwość wpływania na wyniki przetargów ogłaszanych przez ARR, w których startowała firma jej i męża (Urszula Bury miała nieco mniejszy pakiet akcji od męża, jednocześnie zasiadała w Radzie Nadzorczej Makaronów Polskich), to jednak sytuacja była dwuznaczna. Poseł Bury nie widział w tym jednak nic niestosownego ani wątpliwego etycznie. Nie przeszkadzało mu też w interesach zapewne to, że Agencją kierowali przez długie lata jego partyjni koledzy. Tak czy inaczej Makarony Polskie podpisywały wielomilionowe kontrakty na dostawy żywności w ramach unijnego programu wspierania ubogich."

Człowieku, w 2003 roku to TA Urszula Bury miała 15 lat, więc na pewno nie mogła być zatrudniona w ARR, a tym bardziej być żoną Jana. Zwyczajna zbieżność nazwisk, ale jak widać myślenie boli

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (40)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!