sobota, 25 listopada 2017 r.

Lublin

W Centrum Onkologii szykują się do strajku. Ponad 500 pracowników z niższymi pensjami [lista zmian]

Dodano: 27 sierpnia 2017, 21:28

Odejściem od łóżek pacjentów grożą związkowcy z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, gdzie ponad 500 pracowników czeka obniżka wynagrodzeń. Niektórzy stracą nawet połowę pensji

Wynagrodzenie zasadnicze lekarza zarabiającego 12,5 tys. złotych brutto miałoby spaść do 6,5 tys. W zakładzie fizyki medycznej pensja osoby zarabiającej 8 tys. zł zmalałaby do 3 tys. Diagnosta laboratoryjny zamiast 6,6 tys. zł miałby już tylko 4 tys. zł. To oficjalne dane od dyrekcji zadłużonej placówki.

Związkowcy nie zgadzają się na takie cięcia. – Mieliśmy wspólnie pracować nad nową siatką płac w szpitalu, ale nie został nawet wyznaczony termin spotkania. Tymczasem dyrekcja zaczęła już wręczać pracownikom wypowiedzenia – mówi Józef Krupa, przewodniczący zakładowej „Solidarności”, która zaczyna swój protest od założenia opasek, ale szykuje się do referendum strajkowego.

Aby referendum było ważne, musi w nim wziąć udział co najmniej połowa załogi. – Jeśli ten warunek zostanie spełniony, będzie to oznaczało, żepracownicy upoważniają nas do ogłoszenia strajku, łącznie z odejściem od łóżek – podkreśla Krupa.

Spośród siedmiu związków zawodowych działających w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, trzy są w sporze z dyrekcją. Związkowcom nie podoba się również to, że w tym samym czasie, gdy obcinane są wynagrodzenia, zatrudniane są nowe osoby, w tym na stanowiska kierownicze.

– Sytuacja w szpitalu jest dynamiczna. Część osób odchodzi na przykład na urlopy macierzyńskie, wychowawcze, emerytury, czy rezygnuje z pracy. Wiadomo, że musimy zatrudnić kogoś na ich miejsce. Objęło to także kierownicze stanowiska, bo taka była potrzeba, ale dotyczy to zaledwie kilku osób – tłumaczy Jerzy Kuliński, dyrektor COZL. – Zatrudniamy ich już jednak na nowych zasadach, czyli proponujemy wynagrodzenia po wprowadzonych obniżkach. Zmiany kadrowe nie mają jednak nic wspólnego z jakością leczenia, pacjenci mogą czuć się bezpieczni.

Rozmowy między związkami zawodowymi a dyrekcją zaplanowane są na wtorek.

Użytkownik niezarejestrowany
ktoś
PitX
(57) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 września 2017 o 12:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PACHNIE PROWOKACJA - komuchy sosny chcą przed wyborami skonfliktować spoleczenstwo
Rozwiń
ktoś
ktoś (29 sierpnia 2017 o 11:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Balbinka, złóż papiery do COZL.Przyjmą Cię! zobaczysz wtedy ile dostaniesz "na rękę"
Rozwiń
PitX
PitX (29 sierpnia 2017 o 00:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kuliński, Kowalik, Smajkiewicz... Nie dajmy się zwariować. To pracownicy Sosnowskiego, którzy są wysłani do pozamiatania Centrum Onkologii. A raczej do zamiecenia go pod dywan. Do tego marionetka Kondratowicz-Kucewicz, lekarz bez specjalizacji i doświadzczenia oraz nieudacznik Gomóła z Łukowa. Oto są obecni kreatorzy przyszłości pacjentów chorych na nowotwory. Ich JEDYNY pomysł na chwilowe zmniejszenie zadłużenia to cięcia zarobków pracowników. Innych pomysłów nie mają, bo za 2-3 miesiące wrócą na posady w Urzędzie Marszałkowskim, a COZL tanio sprzedają... A te listy płac są tylko po to, by skłócić załogę. Trochę w nich prawdy, a trochę kłamstwa, po kilka wysokich płąc i po kilka prawdziwych, aby uwiarygodnić te kłamstwa.
Rozwiń
gość
gość (29 sierpnia 2017 o 00:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Drodzy czytelnicy komentujący wydarzenia w COZL. Pan dyrektor J. Kuliński wspólnie ze swoim Panem mecenasem Celowo Państwem manipulują ujawniając  wynagrodzenia swoich pracowników i to jeszcze podkreślając je na czerwono, by raziły w oczy. Robi to by wzbudzić zazdrość personelu innych szpitali, i nie tylko szpitali (i jak widać udaje sie mu to), a Take by skłócić ze sobą swoich podwładnych. W wielu przypadkach stawki są wyssane z palca a stanowiska  o wysokich wynagrodzeniach przedstawione na liście nie jednokrotnie  nie istnieją w rzeczywistości. Dlaczego Pan Kuliński,  jego mecenas, pozostała czwórka dyrektorów oraz  Pani główna kadrowa nie przedstawią swoich zarobków? Czy według państwa minimalne zarobki są słusznymi zarobkami ? Czy gospodarka rynkowa nie polega na tym, że im więcej mam tym więcej wydam ?Zarzucacie Państwo ze w COZL praca jest lekka bo nie ma SOR-u , jednak to nie prawda praca jest ciężka jak w każdej placówce służby zdrowia (wystarczy pobyć tam jeden dzień by się przekonać). Po co ta zawiść ? Po co komentarze typu; ja nie mam to oni niech też nie mają. Proszę pamiętać , że nigdy nie jest tak źle, żeby gorzej być nie mogło. Dziś pracownicy Centrum Onkologii  walczą o swoje(i to wcale nie wygórowane raczej normalne) i liczą na wsparcie , innym razem podobna sytuacja może dotyczyć  Was. Nie dajcie się zwariować grupie bogaczy, którzy maja pacjenta za nic a interesuje ich tylko kolejne coraz nowsze auto w garażu.  Super pomysł dyrekcji na oszczędności  to zabrać pracownikom innych pomysłów brak!
Rozwiń
gość
gość (28 sierpnia 2017 o 18:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ujawnienie tych pensji przez dyrekcję do mediów to sprawa dla prokuratora i GIODO...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (57)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!