środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

W kamasze? Z przyjemnością

Dodano: 8 listopada 2007, 16:48

Trzy dni akcji promocyjnej wystarczyły, by w resorcie obrony rozdzwoniły się telefony młodych ludzi z Lubelszczyzny

. - Liczymy, że to dopiero początek boomu na armię - mówią w ministerstwie. Tym bardziej że dziś wojskowi reklamowali się w stolicy regionu.

Po południu na plac Zamkowy w Lublinie wjechał sprzęt bojowy, na środku stanął wojskowy namiot. Przed nim pojawili się żołnierze: uśmiechnięci, wygadani. Zaczęli zaczepiać przechodniów, rozdawać ulotki, zapraszać do rozmowy.

Opowiadali o życiu w koszarach, o zaletach bycia zawodowym wojskowym i o szansach, jakie daje wstąpienie do korpusu szeregowców. - Jestem zainteresowany - przyznaje Adrian Rasiński, 25-latek z Lublina. - Po studiach ciężko znaleźć pracę. A wojsko mi ją gwarantuje i to za całkiem niezłą pensję.

Chętnych osób jest więcej. - Po trzech dniach naszej akcji w Ministerstwie Obrony Narodowej i wojskowych komendach uzupełnień rozdzwoniły się telefony - mówi Robert Papliński, kierownik zespołu ds. promocji Sił Zbrojnych RP. - Dzwonią osoby zainteresowane wstąpieniem do armii, m.in. z Lubelszczyzny.

Właśnie taki był cel kampanii, która ruszyła w poniedziałek. Największą w historii, ogólnopolską akcję promocyjną polskie wojsko rozpoczęło od Lubelszczyzny. W poniedziałek żołnierze pojawili się w Zamościu, potem byli w Hrubieszowie i Chełmie, dziś odwiedzili Lublin, dziś będą w Puławach, a w weekend w Białej Podlaskiej.

- To metoda, dzięki której największe armie na świecie przyciągają do siebie młodych ludzi - podkreśla Papliński. - My też na to liczymy. (mb)
Czytaj więcej o:
Shawman
ja
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Shawman
Shawman (8 listopada 2007 o 23:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobrze, to mi się podoba. Niech armia sama zabiega o żołnierzy, choćby w ten sposób. Taki człowiek, samodzielnie podejmując decyzję o włożeniu munduru będzie miał o niebo lepszą motywację, niż wystraszony i oporny poborowy, zaciągnięty do koszar pod groźbą straszliwych kar. A do rządzącej (wkrótce) PO apel - armia zawodowa jak najszybciej!
Rozwiń
ja
ja (8 listopada 2007 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jeśli to nasi chętni to niech MON rozbudowuje i rozwija jednostki na Lubelszczyźnie a nie tylko redukuje, przecież na wschodzie potrzeba wyjątkowo duzo wojska
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!