poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

W Lublinie ma powstać zakład który przetworzy opakowania foliowe. 1500 ton regranulatu rocznie

Dodano: 7 lutego 2017, 15:26
Autor: Dominik Smaga

Zakład przetwarzający zużyte opakowania foliowe planuje zbudować prywatny inwestor przy al. Witosa. Ratusz zapewnia, że instalacja nie będzie szkodziła otoczeniu. Nie planuje więc żadnych konsultacji społecznych w tej sprawie

Instalacja miałaby zostać uruchomiona przy al. Witosa 16e, nieco ponad 100 m w linii prostej od hipermarketu Carrefour. Przedsiębiorca stara się w Urzędzie Miasta o niezbędną decyzję środowiskową.

Postępowanie toczy się „bez udziału społeczeństwa”, czyli decyzja nie będzie poprzedzona konsultacjami społecznymi, które organizowano choćby w sprawie budowy elektrowni na słomę czy też rozbudowy elektrociepłowni na Wrotkowie o nowy blok opalany biomasą.

Urzędnicy tłumaczą, że w tym przypadku chodzi o instalację, która nie będzie „znacząco oddziaływać na środowisko”, więc inwestor nie musi składać szczegółowego raportu o nowym zakładzie, a miasto nie musi ogłaszać konsultacji społecznych.

Jak ma działać planowana przetwórnia? Mają być do niej zwożone odpady z folii opakowaniowej, spakowane w kostki o objętości 1 m. sześc. – Tutaj zostaną pocięte we młynie na płatki, umyte, wysuszone i zapakowane – informuje Olga Mazurek-Podleśna z Urzędu Miasta.

Najważniejszą częścią procesu przetwarzania odpadów będzie skierowanie pociętej folii do urządzenia, które ma podgrzać tworzywo tak, by stało się plastyczne. Następnie materiałem zajmą się noże tnące masę na małe kulki, które trafią do wanny. Tam zostaną schłodzone, by nie sklejały się ze sobą. Właśnie te kulki, zwane regranulatem, mają być finalnym produktem przetwórni. Można z nich robić nowe opakowania, na przykład folię. Do czasu sprzedania ich odbiorcom będą przechowywane w zamkniętym magazynie.

– Instalacja do przetwarzania tych odpadów i proces produkcji regranulatu nie wytwarza zanieczyszczeń powietrza – zapewnia Mazurek-Podleśna. – Jest to instalacja zamknięta hermetycznie.

Inwestor zakłada, że rocznie będzie wytwarzać nawet 1500 ton regranulatu. Planowana przez niego instalacja byłaby pierwszym tego typu zakładem na terenie Lublina.

Czytaj więcej o: Lublin przetwórnia odpadów
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 lutego 2017 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W tej hali mam pracować , heh syf kiła i mogiła
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2017 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Recykling to bardzo skomplikowana produkcja zaczynając od rozdrabniania folii poprzez mycie suszenie zagęszczenie foli po regranulowanie finał końcowy
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2017 o 16:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdzie można składać cv do nowej firmy
Rozwiń
obserwator
obserwator (8 lutego 2017 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
korzyść dla środowiska - ponowne użycie surowców i kolejny inwestor w strefie ekonomicznej, tak trzymać :)
Korzyść? Dla kogo? Dla mieszkańców z pewnością nie, ponieważ ta inwetycja powstaje blisko osiedli mieszkaniowych i nie jest prawdą to co piszesz że strefie ekonomicznej. W artykule wyraźnie napisane że ok. 100 m od Carrefura
Rozwiń
obserwator
obserwator (8 lutego 2017 o 20:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mieszkaniec napisał:
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Co to znaczy że instalacja nie będzie "znacząco oddziaływać na środowisko"? Czyli będzie? Będzie więc dokładać się do potężnego smogu jaki jest od dawna w Lublinie.Jest to po prostu skandal by tworzyć takie zakłady ok 400 m od bloków po przeciwnej stronie ulicy Witosa. Co na to Rada Dzielnicy? Co na Radni UM? Co na to organizacje ekologiczne? Czy Urząd Miejski musi wciąż lekceważyć mieszkańców?
to może powiedz kto ostatnio nie wydał zgody dla dwóch inwestorów? nie przypadkiem urząd miasta? tak więc daleki byłbym od stwierdzeń, że ktoś tu lekceważy mieszkańćów a smog to w 60% palenie w piecach węglem i śmieciami, 20% samochodziki i ich spaliny więc niebardzo widzę związek
A jednak lekceważy się bo urzednicy sami bez żadnego sprawdzenia uznali na podstawie informacji inwestora uznali że instalacja jest ekologiczna. Czy to co się pisze zawsze jest prawdą? Na płocie też piszą różne rzeczy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!