wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

W szpitalu przy al. Kraśnickiej będą leczyć marihuaną. Jak skuteczna jest terapia?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 marca 2015, 20:30

Szpital wojewódzki przy al. Kraśnickiej w Lublinie będzie leczył pacjentów z padaczką marihuaną medyczną. Chorzy mają nadzieję na przełom w leczeniu, specjaliści są jednak ostrożni w ocenie tej terapii

Ważne jest każde działanie, które wychodzi naprzeciw chorym na padaczkę. Nadzieje z tą terapią wiążą szczególnie pacjenci z ciężkimi objawami. Sama cierpię na padaczkę lekooporną i liczę, że wreszcie znajdzie się lek, który mi pomoże normalnie funkcjonować - mówi Barbara Lisek, prezes Lubelskiego Stowarzyszenia Osób Chorych na Padaczkę i Ich Przyjaciół "Drgawka”. - Trzeba jednak pamiętać, że to terapia eksperymentalna. Może mieć różne skutki - na jednych zadziała, na innych nie - dodaje.

Szacuje się, że w Polsce takich pacjentów jak pani Barbara jest ok. 100 tysięcy. W grupie chorych z zespołami Dravet i Lennoxa-Gastauta pomimo stosowania leków przeciwpadaczkowych napady nadal występują. Kanabinoidy (substancje na bazie konopi indyjskich) są dla nich szansą.

- Są one od niedawna wykorzystywane w medycznych terapiach eksperymentalnych. To leki ziołowe uzyskiwane ze specjalnych odmian roślin. Pozbawione są działania psychoaktywnego, zachowując potencjalne działanie przeciwpadaczkowe - tłumaczy dr n. med. Jacek Gawłowicz, zastępca ordynatora oddziału neurologicznego wojewódzkiego szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie. - Pierwsze obserwacje wykonane za granicą na grupie 19 chorych napawają optymizmem. U 11 procent zaobserwowano remisję objawów chorobowych, a u 42 procent częstość napadów padaczkowych zmniejszyła się o co najmniej 80 procent. To duża szansa dla chorych. Tym bardziej, że w leczeniu padaczki nie było wyraźnego przełomu od ponad 100 lat.

Badania kliniczne w szpitalu przy al. Kraśnickiej zaczną się w czerwcu i potrwają minimum półtora roku. Podobne będą prowadzone w Bydgoszczy. - Marihuana będzie stosowana tu jako tzw. lek sierocy, czyli wykorzystywany w rzadkich przypadkach o ciężkim przebiegu. Wezmą w niej udział pacjenci po 18 roku życia z zespołem Lennoxa-Gastaut. Wyselekcjonowaliśmy już pięć osób z całej Polski - zaznacza dr Gawłowicz. - Nie jest to jednak zamknięta lista.

Terapia składa się z dwóch faz - zamkniętej (3-4 miesiące) i otwartej (co najmniej rok). W fazie zamkniętej lekarz nie wie, którzy pacjenci przyjmują leki, aby można było zweryfikować skuteczność terapii i występowanie potencjalnych działań niepożądanych. W fazie otwartej podaje się lek z możliwością modyfikowania jego dawek.

- Należy być jednak ostrożnym w ocenie takiej terapii. U jednego pacjenta może przynieść świetne efekty, a na innych w ogóle nie zadziałać. Pamiętajmy także, że w padaczce często występują nawroty - podkreśla prof. Konrad Rejdak, kierownik kliniki neurologii SPSK4 w Lublinie i konsultant wojewódzki w dziedzinie neurologii. - Czasem po świetnych efektach na początku organizm może przestać reagować. Kanabinoidy stosowane z innymi lekami mogą jednak wzmocnić leczenie i zminimalizować objawy. To jedna z wielu prób poszukiwania skutecznego leku, które prowadzi również nasza klinika.

Kanabinoidy są wykorzystywane także w leczeniu spastyczności u chorych m.in. na stwardnienie rozsiane. Niestety leczenie Sativexem, lekiem zawierającym kanabinoidy, nie jest refundowane przez NFZ. Jego miesięczny koszt to 2 tys. zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin zdrowie szpital marihuana
Gość
wer
gdzie wolna Polska?
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 października 2015 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak nie wiesz o czym piszesz to lepiej się wstrzymaj

Rozwiń
wer
wer (1 kwietnia 2015 o 17:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

100 chętnych na kierownika magazynu z tym lekarstwem.

Rozwiń
gdzie wolna Polska?
gdzie wolna Polska? (1 kwietnia 2015 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niszczenie narodu postępuje wg wyreżyserowanego przez Palikota i PO scenariusza. Wszelki opor zostanie zdławiony przez postępowców o lewackim zabarwieniu. Kościół spycha się z przestrzeni publicznej, aby dać miejsce dla pederastycznej kultury gender. A durnie i zboczeńcy nadal głosują na siły wrogie prawdziwej Polsce i postępowi humanizmu. Ostatnio zaatakowano w sposób bezpardonowy radnych z PiS za ich patriotyczną inicjatywę złożenia u Komorowskiego protestu przeciw manipulowaniu pod płaszczykiem poprawności w sposób wulgarny losami polskich rodzin.

Rozwiń
technik ekonomista
technik ekonomista (1 kwietnia 2015 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Być może istotnie jednorazowe zapalenie marihuany jest nie szkodliwe. Nie jestem lekarzem, nie wiem. Mam 52 lata, za czasów mojej młodości tego nie było. Jeśli palili to głównie studenci (przede wszystkim z wydziału artystycznego i muzycznego). Wydaje mi się jednak, że legalizacja przyniesie opłakane skutki. Po 20-30 latach sytematycznego palenia marihuany z ludzi pozostanie wrak człowieka. Wystarczy popatrzeć na starych, zasuszonych Hindusów, Arabusów i Indian. Mamy swoje specyfiki wypróbowane przez setki lat (wódka, piwo) przy których można się bawić równie dobrze a może nawet lepiej niż po marihuanie...

Rozwiń
asia
asia (1 kwietnia 2015 o 10:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bardzo śmieszne,ludzie zdrowi nigdy nie zrozumieją ludzi chorych, mam tatę chorego na stwardnienie rozsiane, słyszałam o tym leczeniu, mam nadzidę ze będą dobre rezultaty zastosowania marihuany.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!