poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wakacje z pigułkami

Dodano: 13 czerwca 2005, 21:11
Autor: Ewa Stępień

O czym myślą młode dziewczyny tuż przed zakończeniem roku szkolnego? O bezpiecznych wakacjach. Dlatego przypuściły szturm na lubelskie gabinety ginekologiczne, aby zaopatrzyć się w środki antykoncepcyjne. Wśród nich są nawet 16-latki.

- Pewnie, że takich pacjentek mam teraz więcej - przyznaje Mirosława Goliszek, ginekolog z NZOZ "Lekarze Specjaliści” w Lublinie. - Biorą po 2-3 opakowania. Tak na zapas, żeby wystarczyło na wakacje. Najwięcej mam 18, 19-latek. Ale po tabletki zgłosiła się nawet 16-latka.
- Studentki, ale także licealistki - wymienia Jerzy Ziętek, ginekolog z NZOZ "Gemini” w Lublinie. - Nawet nie muszę im szczególnie wyjaśniać, jak to się bierze, bo wiedzą.
Młode dziewczyny bez skrupułów przyznają, że chcą się zabezpieczyć na wakacje. - Mam chłopaka od roku. Planujemy wspólny wyjazd nad morze. Nie ukrywam, że jestem tutaj po tabletki - mówi dziewczyna, którą spotkaliśmy w poradni ginekologicznej przy ul. Staszica w Lublinie. - No w końcu mam już te 18 lat.
Z ruchu w gabinetach ginekologicznych cieszą się firmy produkujące środki antykoncepcyjne. - W czerwcu sprzedaż rośnie o około 10 proc. - zdradza Robert Jarecki, zajmujący się antykoncepcyjnymi środkami doustnymi w firmie Schering. - Dziewczyny wyjeżdżają i chcą mieć zapas na wakacje.
Ginekolodzy zwracają uwagę na rosnąca świadomość ich pacjentek. - Mądra dziewczyna działa przed faktem - mówi Wiesław Kanadys, ginekolog z NZOZ "Specjalistyka Czechów” w Lublinie. - Jeżeli już diabełek namówił ją do grzechu, nie staram się jej odwieść od współżycia. Lepiej, że przyszła do mnie po tabletki, niżby miała borykać się z niechcianą ciążą w tak młodym wieku.
Nastolatkom lekarze przepisują tabletki o najniższej dawce hormonów, aby w jak najmniejszym stopniu ingerować w ich organizmy. Ale rodzaj tabletek to już sprawa indywidualna, zależna od wieku pacjentki, od tego, czy rodziła dzieci i czy ma zasobny portfel. - Plasterki antykoncepcyjne są droższe od tabletek i nie każdą dziewczynę na to stać - dodaje doktor Kanadys. - Ale stosując przylepiec, nie trzeba pamiętać o codziennym łykaniu pastylki. Plaster na tydzień i po kłopocie.
Prof. Jan Oleszczuk konsultant wojewódzki ds. położnictwa i ginekologii, zwraca jednak uwagę na drugą stronę medalu. - To nieprawidłowe, że tak młode dziewczyny biorą tabletki. Ich szkodliwość jest powszechnie znana. Mogą prowadzić do zaburzeń hormonalnych, nadciśnienia, stanów zakrzepowych W przyjmowaniu środków antykoncepcyjnych trzeba zachować umiar - zaleca prof. Oleszczuk. •

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!