środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Wielki spór o parking na 20 miejsc

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 sierpnia 2009, 22:13

Wydali setki tysięcy złotych, ale o szybkiej przeprowadzce na Jana Sawy 6 mogą zapomnieć. Developer nie może dojść do porozumienia ze spółdzielnią. Obie strony spierają się o... 20 miejsc parkingowych.

Chodzi o apartamentowiec Sunhill, przy ul. Jana Sawy. To 150 mieszkań, w których każdy metr powierzchni kosztował grubo ponad 5 tys. zł. Blok stoi, a do zrobienia pozostały jedynie drobne prace wykończeniowe. W maju roboty wstrzymano.

Wojewoda cofnął inwestorowi pozwolenia na budowę. Powodem były protesty Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. LSM argumentowała, że budynek zagraża sąsiednim blokom i spowoduje szereg uciążliwości dla sąsiadów. Sprawa trafiła do nadzoru budowlanego, który od blisko czterech miesięcy nie może rozstrzygnąć sprawy. Ustawowy termin mija z końcem sierpnia.

– Nie wiem, czy w tym czasie wydamy decyzję, bo w sprawie cały czas coś się dzieje – mówi Bogusława Maruszewska, zastępca wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. – Napływają kolejne dokumenty. Musimy zebrać wszystkie informacje i wyjaśnienia. Teraz nie mogę niczego obiecać.

Nawet jeśli nadzór upora się ze sprawą na czas, nie oznacza to, że budowa ruszy.
– Kto powiedział, że nie będziemy się odwoływać – mówi Jan Gąbka, prezes LSM. – Muszę działać w interesie spółdzielców. Nie mogę pozwolić, by ponosili koszty nowych inwestycji.

Zapowiedzi prezesa to wynik ostatnich negocjacji z przedstawicielami Antaru. Obie strony miały dojść do porozumienia, ale spotkanie tylko zaogniło sytuację.

– Spółdzielnia sugerowała, byśmy wybudowali parking, jakieś place zabaw – mówi Wiesław Tokarz z zarządu Antaru. – To wirtualne propozycje, bo sąsiednie tereny są zabudowane, lub należą do prywatnych właścicieli. LSM rządzi tam dziesiątki lat, był czas, by zadbać o parkingi dla swoich mieszkańców. Nasi klienci mają zapewnione miejsca postojowe na pobliskim parkingu.

Spór idzie o niewielki parking dla 20–22 samochodów, którego budowy domaga się LSM.

– Mogę wskazać lokalizację – zapewnia Gąbka. – Antar to wyjątkowo niesolidna firma, która lekceważy swoich klientów. Chcieliśmy ugody i zrekompensowania uciążliwości, które dotkną spółdzielców. Niestety, inwestor woli wstrzymywać budowę, niż pójść na niewielkie ustępstwo.

Targi trwają, a klienci developera tracą coraz większe pieniądze. Mieli wprowadzić się do nowych mieszkań jesienią ubiegłego roku. Spółdzielnia zapowiada, że odstąpi od protestów, jeśli Antar zgodzi się na budowę parkingu. Umożliwiłoby to szybkie wznowienie budowy. Na jej dokończenie potrzeba ok. 6 tygodni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jurek50
YatzeK
Rob
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jurek50
jurek50 (21 października 2009 o 12:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Józio napisał:
Ale to, że tam jest brak miejsc parkingowych to przecież nie wina Sunhilla - tam jeszcze nikt nie mieszka. Dlaczego spółdzielnia nie wykroi z tych trawników parkingów i ich nie zrobi? Jakoś np. spółdzielnia Rudnik potrafiła stworzyć kilkadziesiąt miejsc postojowych na swoim terenie kosztem trawników. Skoro jednak mieszkańcy LSM wolą mieć trawniki zamiast parkingów, to niech nie narzekają, że nie mają gdzie stawać. Oczywiście najlepszy byłby parking podziemny pod trawnikiem ale wiadomo ... koszty.

Spółdzielnia Rudnik stworzyła nowe miejsca parkingowe, ale jednocześnie zlikwidowała funkcjonujący parking przy ulicy Organowej, budując w tym miejscu, wbrew opinii mieszkańców, nowy budynek mieszkaniowy. W nowym budynku Prezes Spółdzielni Andrzej Borawski wykupił sobie mieszkanie.
Rozwiń
YatzeK
YatzeK (25 sierpnia 2009 o 07:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja kompletnie nie rozumiem o co ten cały szum? Czy ten blok to ktoś cichaczem o świecie postawił w środku osiedla, że tak nagle się okazało, że miejsc parkingowych trzeba?

Niech się P... Prezes puknie w swój łeb tak bystry, że potrzebował dwóch lat żeby się zorientować, ze przy nowo budowanym bloku powinny powstać miejsca parkingowe. Przecież to było wiadomo już na etapie projektowania inwestycji a nie teraz się lament podnosi, że miejsc parkingowych nie ma!

Ten, kto do tego przestoju doprowadził powinien teraz płacić odszkodowania ludziom, którzy nie mogą się wprowadzić do swoich mieszkań. I wychodzi na to że winnych jest cała gromadka - P. Prezes-Bystry-I-Jego Spółdzielnia którzy opamiętali się jak budynek już stoi, P Wojewoda-Wcale-Nie-Lepszy, który pozwolenia daje i zabiera jak wiatr powieje (a może jak przelewik wpłynie...), Woj Nadzór-Nie-Bardzo-Budowlany, który powinien jako pierwszy zauważyć potencjalny problem na etapie projektowania i wnioskowania o pozwolenie jeszcze.

A na koniec zamiast podsumowania jedyne mądre stwierdzenie jakie padło w tym artykule: "LSM rządzi tam dziesiątki lat, był czas, by zadbać o parkingi dla swoich mieszkańców"
Rozwiń
Rob
Rob (17 sierpnia 2009 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gada napisał:
jeśli to tałatajstowo nie stać na wykonanie 20 miejsc parkingowych ( na 150 mieszkań) to nie będzie ich stać na wynajęcie dozorcy do sprzątania kup ich bulterierów. Gonić - niech budują na Grygowej - tam jest gdzie parkować.

Oczywiście że "to tałatajstwo" stać na wybudowanie 20 miejsc parkingowych - ale niby dla czego ma budowac miejsca parkingowe dla pasozytów z LSM - blok Antara na 150 miejsc parkingowych w podziemiach - i nikomu nie będą potrzebne trawniki czy zdwastowane chodniki LSM-u - a jak spółdzielnia chce sobie parking wybudować - to za własne pieniądze - a nie wymuszać to na devloperze. Pan Prezes LSM niech sam wygospodaruje kasę na parking a nie wymyśla bzdury !
Rozwiń
olga
olga (16 sierpnia 2009 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Gąbka, wskazuje lokalizację, to proszę bardzo niech buduje, gdzie był tyle lat,a może już czas odejść na łaskawy chleb,dosyć tych głupich wymagań,to nie Białoruś, może pan zapomniał w jakich czasach żyjemy.
Rozwiń
~anita~
~anita~ (16 sierpnia 2009 o 08:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan prezes LSM to nie zły rozrabiaka, ciągle wymyśla i utrudnia pracę dla firmy ANTAR, panie, tak nie można robić, przecież pan swoje stanowisko nie dostał po dziadku, tylko ludzie pana wybrali, więc daj pan mieszkać innym.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!