środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Więźniowie ukradli telefony z depozytu żeby zaszkodzić funkcjonariuszowi?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lutego 2014, 00:01
Autor: (jsz)

Więźniowie nie korzystali z telefonów, które zginęły z depozytu w lubelskim areszcie. To pierwsze, nieoficjalne ustalenia śledczych w tej sprawie.

Cztery telefony komórkowe zginęły w połowie stycznia. Braki zauważono, kiedy jeden z osadzonych zgłosił się do depozytu po odbiór swoich rzeczy. Dyrektor aresztu zarządził remanent. Wtedy okazało się, że brakuje nie jednego, ale aż czterech z 500 aparatów zgromadzonych w magazynie. Wszystkie należały do tymczasowo aresztowanych. Liczenie telefonów trwało przez cały weekend. W poniedziałek strażnicy zabrali się za przeszukiwanie cel. Sprawą zajęła się też policja i prokuratura. Aparatów do tej pory nie odnaleziono. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że żaden z nich nie był wykorzystywany przez więźniów. Telefony mogły trafić poza mury Aresztu Śledczego i zostać sprzedane. Były to jednak stare, niewiele warte modele. Najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń zakłada, że aparaty ukradł ktoś z osadzonych. Mógł w ten sposób zaszkodzić jednemu z funkcjonariuszy Służby Więziennej. Dostęp do depozytu mieli zarówno mundurowi, jak i osadzeni. Niektórzy pracują bowiem w magazynie. Zdarza się, że pilnuje ich wówczas tylko jeden funkcjonariusz. Więźniowie mogą dzwonić z aresztu, ale tylko z automatu i pod nadzorem strażnika. Korzystanie z telefonów komórkowych jest zabronione. W przeciwnym razie tymczasowo aresztowani mogliby np. wpływać na zeznania świadków. Dyrekcja aresztu powołała specjalny zespół. Ma on ustalić, jak doszło do kradzieży i co zrobić, by takie sytuacje nie miały miejsca w przyszłości.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Areszt Śledczy Lublin
xxx
E.
bogu
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xxx
xxx (4 lutego 2014 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Monitoringu tam nie było ?

Wystarczyłaby jedna kamerka w tym pomieszczeniu.

Ech, te nasze policmajstry od siedmiu boleści.

Rozwiń
E.
E. (4 lutego 2014 o 14:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"...w ten sposób zaszkodzić funkcjonariuszowi..." Ale depozyt złota i biżuterii który "zginął" z komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie nie zaszkodził. Willa w Kamionce stoi. Były funkcjonariusz czuje się dobrze.

Rozwiń
bogu
bogu (4 lutego 2014 o 10:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Osadzony nie mógł się ,,zgłosić,, do magazynu depozytowego , mógł  jedynie zostać tam doprowadzony.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!