środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Włamał się do mieszkania, bo chciał się spotkać z dawną znajomą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 lutego 2015, 11:45
Autor: (jsz)

Napadł i okradł starszą kobietę. Potem wdarł się do cudzego domu, by spotkać się z byłą dziewczyną. Gospodarze uświadomili go, że kobieta nie żyje od kilku lat.

Tak zakończył się walentynkowy wieczór dla 44-latka z Lublina. Mężczyzna wraz kolegami pił alkohol w okolicy al. Warszawskiej.

- Zamroczony mocnym trunkiem w pewnym momencie postanowił udać się do jednego z pobliskich domów - mówi Anna Kamola, z zespołu prasowego lubelskiej policji. -Przypomniał sobie, że pod tym adresem mieszkała kiedyś jego znajoma.

44-latek najpierw wybił szybę w oknie. Wszedł do środka, ale hałasy obudziły właściciela domu. Między mężczyznami doszło do szarpaniny. - Trochę to trwało, zanim 44-latek zorientował się, że będącej w jego zainteresowaniu kobiety, nie ma w domu - wyjaśnia Kamola. - Jego zapędy zostały ostudzone, kiedy dowiedział się, że ta od kilku lat nie żyje.

Pijany mężczyzna trafił do aresztu. Policjanci ustalili, że w walentynkowy wieczór 44-latek napadł jeszcze na idącą chodnikiem starszą kobietę. Pobił 71-latkę, po czym zabrał jej torebkę z pieniędzmi i dokumentami. Kobieta trafiła do szpitala. Jej życie nie było jednak zagrożone.

44-latek ma bogatą kartotekę. Wielokrotnie odsiadywał wyroki za podobne przestępstwa. Tym razem odpowie za rozbój, naruszenie miru domowego i uszkodzenie mienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin włamywacz
wtf
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wtf
wtf (16 lutego 2015 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proszę uświadomić Panią Annę Komalę ze policjanci z "piątki" nic nie zrobili w tej sprawie. Wszystko ustaliły i wykonały dwa patrole z TRÓJKI. Niech lepiej czyta to co jest w kwiatach
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!