poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Włosi muszą oddać działkę i szkielet hali na Czubach. Miasto wygrało w sądzie

  Edytuj ten wpis
Autor: Dominik Smaga

Polsko-włoska spółka traci działkę z konstrukcją niedokończonej hali sportowej przy ul. Jutrzenki. W czwartek tak orzekł sąd. Wyrok, na który miasto czekało sześć lat jest prawomocny.

Stalowy szkielet stanął tu pod koniec lat 80., ale budowa nigdy nie została zakończona. Dekadę później miasto przekazało teren spółce Idea Italia, która zobowiązała się, że w dwa lata od podpisania umowy wznowi przerwaną budowę i skończy ją w ciągu trzech lat. Ale i to nigdy nie nastąpiło.

W 2007 r. miasto naliczyło polsko-włoskiej spółce 350 tys. zł kary i zażądało od inwestora szczegółowego harmonogramu budowy. Spółka zapewniała, że intencje ma dobre, a plany śmiałe, ale nie przedstawiła żadnych terminów ani zabezpieczeń dla miasta na wypadek, gdyby nie dotrzymała słowa.

W 2008 r. miasto straciło cierpliwość i wystąpiło do sądu o unieważnienie umowy ze względu na to, że spółka nie wypełniła swoich zobowiązań. Proces trwał aż sześć lat. Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł dopiero w kwietniu 2014 roku i był korzystny dla miasta. Sąd unieważnił umowę.

Włosi nie dali za wygraną i złożyli apelację od tego wyroku. - Sąd ją oddalił - mówi Zbigniew Dubiel, radca prawny Ratusza. Wyrok zapadł w czwartek przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie. Jest prawomocny. - Oznacza to, że z dniem wydania wyroku umowa ulega rozwiązaniu.

Teraz inwestor musi wydać miastu działkę. - Według mojej wiedzy inwestor nie poniósł żadnych nakładów na tę nieruchomość, które musielibyśmy mu zwracać - stwierdza Arkadiusz Nahuluk, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem.

Choć po sześciu latach Ratusz odniósł sądowe zwycięstwo, to na wyciąganie szampana jeszcze za wcześnie. W "zamrażarce” starosty lubelskiego nadal leży kilka wniosków o zwrot tych nieruchomości złożonych przez dawnych właścicieli gruntów.

Wniosków nie można było rozpatrywać właśnie ze względu na toczące się przed sądem postępowanie i wszystkie sprawy musiały być w zawieszeniu. Dawni właściciele chcą, by miasto oddało im grunty, z których przed laty byli wywłaszczani ze względu na planowaną budowę osiedla.

- Nie uznajemy tych roszczeń - mówi Dubiel. Dopiero gdy starosta "odwiesi” sprawy i je rozstrzygnie będzie wiadomo, kto tak naprawdę może dysponować tym gruntem i kto może planować inwestycje na tym terenie. Na razie jest pewne, że nie będzie to Idea Italia. Spółce przysługuje co prawda prawo wniesienia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego, ale nawet jej złożenie nie wstrzymuje wykonania czwartkowego wyroku.
  Edytuj ten wpis
mieszkaniec
rem
Jagodziorz
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mieszkaniec
mieszkaniec (17 października 2014 o 16:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

obiją płytą warstwową i będzie nowa Biedronka :D

Rozwiń
rem
rem (17 października 2014 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

sprawy dotyczące działek i użytkowania do łatwych nie należą ale chyba wszystko jest na dobrej drodze

Rozwiń
Jagodziorz
Jagodziorz (17 października 2014 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To jakaś kpina z Nas Lublinian, aby  po prawie 20 latach Miasto odzyskało to co "sprzedało" ??? Buduje sie z wielkim rozmachem infrastrukturę Lublina - drogi, basen, stdion itd....a nie można odzyskać kawałka  skweru, bo jakiś "urzędas" dał przyzwolenie na wieczyste użytkowanie ??? Mamy to co mamy "pomnik - relikt" !!! Oby nie stał tam kolejne 20 lat....??? gdyz znajac procedury.....itd. "NOWY SAMORZĄD TO NAPRAWI" ????

Rozwiń
Kasia
Kasia (17 października 2014 o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sześć lat "pracy" sądu nad unieważnieniem prostej w końcu umowy - to świadczy o jakości pracy naszych sądów. W końcu nie było jakichś wątpliwości - mieli rozpocząć inwestycję w określonym terminie i nie wywiązali się z umowy -umowa rozwiązana.

Rozwiń
BR
BR (17 października 2014 o 10:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

w końcu zniknie to straszydło bo jest tam przepieknie tylko ta konstrukcja dobrze,ze walczono o to miejsce

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!