sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wpadł mężczyzna, który okradł jubilera w centrum Lublina. Złapali także pasera

Dodano: 2 sierpnia 2017, 15:14

Oglądał pierścionki u jubilera przy ul. Świętoduskiej, a potem wyszedł ze sklepu. Kiedy chwilę później wrócił, udało mu się zabrać biżuterię i uciec. Złodziej wpadł już w ręce policjantów.

Do zdarzenia doszło 10 lipca w jednym ze sklepów jubilerskich przy ul. Świętoduskiej w Lublinie. Kilka minut po godz. 15.00 do sklepu wszedł młody mężczyzna. Zachowywał się jak typowy klient, był zainteresowany kupnem pierścionków. Prosił o pokazanie biżuterii, zastanawiał się nad kupnem.

Niezdecydowany wyszedł ze sklepu, ale po chwili wrócił. Udało mu się wykorzystać chwilę nieuwagi pracowników. Zdołał zabrać dwie palety z biżuterią i uciec. Wartość strat została oszacowana na ponad 24 tys. zł.

Kilka minut później policjanci otrzymali informację o kradzieży. Na miejscu pracowali technicy policyjni, zabezpieczono także nagranie z wnętrza sklepu oraz z monitoringu miejskiego. Równolegle rozpoczęły się ustalenia operacyjne. Informacja o zdarzeniu wraz z wizerunkiem sprawcy przekazana została także do innych jednostek.

Pod koniec lipca sprawca został zatrzymany. To 25-letni mieszkance gm. Rejowiec. 25-latek przyznał się do kradzieży. Jak wynika z policyjnych ustaleń mężczyzna sprzedał biżuterię mieszkańcowi Zamościa. Mundurowi ustalili także pasera. To 79-letni mężczyzna.

Obaj podejrzani już usłyszeli zarzuty.

Czytaj więcej o: Lublin policja kradzież jubiler
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 sierpnia 2017 o 08:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś stali tam cinkciarze, teraz paserzy.
Rozwiń
Gość
Gość (3 sierpnia 2017 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak na ironię niedaleko na ulicy Zielonej całymi dniami przesiadują paserzy, gdzie wszystkie skradzione precjoza są i były zbywane, następnie owe przedmioty lądują w pobliskich lombardach. Ale nasza dzielna policja przez tyle lat jeszcze nie połączyła tych faktów.
Rozwiń
Gość
Gość (3 sierpnia 2017 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No widzicie, chłop, jak przysłowiowy dąb, a pracować się nie chce, woli kraść, przewrócić karę robót przymusowych
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!