piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wtargnął do sąsiada, groził, że go zabije. Wypił dwa jogurty i zjadł ciasto. Z szaletu zabrał mięso

Dodano: 5 września 2016, 14:02

Dwa jogurty, ciasto i kawałek mięsa – to tylko niektóre łupy 30-latka z Białej Podlaskiej. By je zdobyć, rzucił się z nożem na znajomego i włamał się do miejskiego szaletu.

Proces mężczyzny rozpoczął się w piątek w Sądzie Okręgowym w Lublinie. 30-letni Daniel K. to recydywista z Białej Podlaskiej, ojciec dwojga dzieci. Na początku tego roku wyszedł z więzienia. Niespełna trzy miesiące później ponownie wszedł w konflikt z prawem. Feralnego dnia w samotności wypił pół litra whiskey. W nocy nabrał ochoty na papierosa. Postanowił więc pójść do Michała S., którego znał z widzenia.

– Usłyszałem walenie do drzwi sąsiadów. Siedziałem cicho. Pomyślałem, że pijak dobija się do pijaków – wspominał w sądzie 51-latek. – Potem zaczął dobijać się do mnie.

Z relacji Michała S. wynika, że usłyszał przekleństwa i trzask łamanego drewna. Po chwili stanął przed nim wściekły Daniel K. Popchnął go na łóżko, złapał go za gardło i potrząsał nim krzycząc: – Ja cię k…wa zabiję! Już nie żyjesz!

– Uderzył mnie w twarz. Miał jakieś pretensje. Próbowałem go uspokoić – relacjonuje Michał S.
Z akt sprawy wynika, że napastnik chwycił leżące w pobliżu dwa noże. Przyłożył je do szyi Michała S. i groził mu zabójstwem.

– Widziałem już śmierć. Do tej pory mam to przed oczami – wspomina 51-latek. – Ja leżałem, a on stał nade mną. Potem zagroził, że jak wezwę policyjne k…wy, to mnie zabije.

Mimo protestów gospodarza, Daniel K. miał wypić dwa jogurty i zjeść ciasto, przygotowane dla siostrzenicy 51-latka. Zabrał też należącego do mężczyzny laptopa. Gdy opuścił mieszkanie napadnięty zawiadomił policję.

– Powiedziałem o wszystkim bratu, bo Daniel K. i jego atakował. Pomyślałem, że nie ma co odpuszczać, bo kiedyś przyjdzie i nas zabije – oświadczył w sądzie Michał S.

30-latek został zatrzymany tuż po napaści. Okazało się, że ma na sumieniu nie tylko atak na Michała S. W lutym włamał się do szaletu miejskiego w Białej Podlaskiej. Wszedł do środka przez okno i ukradł wart 5 zł kawałek mięsa.

– To była smażona łopatka, przygotowana dzień wcześniej. Nie zjadłem jej, bo był piątek, a włamanie było w sobotę. Leżała na talerzu – tłumaczył w sądzie Robert S., dzierżawca szaletu. – Śmiałem się, że człowiek włamał się do mnie do kibla, zjadł mięso, a zostawił sprzęt wart 3 tys. zł.

Chodzi o różnego rodzaju elektronarzędzia, które nie zwróciły uwagi Daniela K. Mężczyzna przyznał się do włamania, ale w sądzie zaprzeczył, by zjadł jakiekolwiek mięso. Tłumaczył, że szukał tylko drewna na opał. Daniel K. nie przyznał się również do napaści na Michała S.

– Wtargnąłem do jego mieszkania. Drzwi były uchylone, chyba je uszkodziłem. Potem Michał S. poczęstował mnie ciastkiem – przekonywał w sądzie 30-latek. – Gdybym chciał okraść i pobić Michała S. to on byłby pokrzywdzony.

Daniel K. nie mógł wytłumaczyć sprzeczności, które pojawiły się w jego wyjaśnieniach. Za rozbój grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

Czytaj więcej o: policja sąd złodziej sąsiad
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 września 2016 o 18:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli kradną mięso z szaletu, to chyba wkrótce psów i kotów w Białej Podlaskiej nie będzie......
Rozwiń
Gość
Gość (6 września 2016 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Artykuł dnia! Tytuł przejdzie do historii :))
Rozwiń
Gość
Gość (6 września 2016 o 11:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszendzie ci muzułmańscy imigranci, tylko kradnom, upijajom się i zabierajom nam prace! oh wait...
Rozwiń
pięćset za mało
pięćset za mało (5 września 2016 o 16:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
napewno teraz tego żałuje, ale to było na początku roku, gdzie jako ojciec dwojga dzieci od głupich pracująch podatników nie dostawał jeszcze 500+, bo teraz jak dostaje 1 tys., to nie musi chodzić i włamywać się aby się nażreć, nappić i napalić. Także, puści podatnicy, wstyd, aby dawać tylko 500+, przeciez dziecioroby winni dostawać co najmniej 1 tys. aby mieć siłę zrobić dziecko.
Rozwiń
Gość
Gość (5 września 2016 o 16:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wypił dwa jogurty bo to był szalony kefir Al Capone barów mlecznych :).
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!