piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wypadek na Lwowskiej. Zmarła pasażerka autobusu, kierowca czeka na nowe zarzuty

Dodano: 25 kwietnia 2016, 13:36

Po operacji pacjentka była utrzymywana w stanie śpiączki farmakologicznej. W sobotę kobieta zmarła
Po operacji pacjentka była utrzymywana w stanie śpiączki farmakologicznej. W sobotę kobieta zmarła

Do 12 lat więzienia grozi kierowcy autobusu miejskiego, który przejechał pasażerkę. 74-letnia kobieta zmarła w ostatnią sobotę. Wcześniej lekarze musieli amputować jej nogę.

Walka o zdrowie i życie starszej pani trwała od połowy marca. Wtedy właśnie, na przystanku przy ul. Lwowskiej w Lublinie doszło do fatalnego w skutkach wypadku. 74-latka wysiadała tylnymi drzwiami z autobusu przegubowego linii 10. Zamykające się drzwi przytrzasnęły jej torebkę. Kobieta próbowała ją wyrwać, straciła równowagę i upadła wprost pod autobus. Jedno z kół przegubowca przejechał po nodze 74-latki. Kierowca autobusu odjechał

Policjanci zatrzymali 48-latka dopiero na przystanku końcowym przy ul. Gęsiej. Mężczyzna tłumaczył, że nie zauważył wypadku i rannej pasażerki. Jak ustalili później śledczy, zdarzenie widział przynajmniej jeden pasażer autobusu. Mężczyzna zaalarmował kierowcę. Ten zatrzymał się, otworzył drzwi, po czym ruszył w dalszą trasę.

Ranna kobieta trafiła do szpitala przy ul. Jaczewskiego. Obrażenia okazały się na tyle poważne, że lekarze musieli amputować nogę. Po operacji pacjentka była utrzymywana w stanie śpiączki farmakologicznej. W sobotę kobieta zmarła.

Wyjaśnianiem dokładnych okoliczności wypadku zajmuje się Prokuratura Rejonowa Lublin – Północ. Początkowo śledczy zarzucili 48-letniemu kierowcy spowodowanie wypadku, w którym ofiara odniosła poważne obrażenia. Dla mężczyzny oznaczało to wyrok od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Na tym się jednak nie skończyło. Ponieważ kierowca odjechał z miejsca wypadku i nie pomógł poszkodowanej, śledczy postawili mu kolejny zarzut. Maksymalna kara wzrosła tym samym do 12 lat więzienia. Teraz jest niemal pewne, że zarzuty wobec 48-latka zostaną zaostrzone.

– Musimy uzupełnić dokumentację związaną z wydarzeniami z ostatnich dni – mówi Maciej Maćkowski, szef Prokuratury Rejonowej Lublin – Północ. – Powołamy biegłego, który wyjaśni, czy śmierć ofiary wypadku to wynik wcześniej doznanych obrażeń. Oczywiście jest to wysoce prawdopodobne. Niemniej jednak konieczna jest opinia specjalisty.

Dopiero po jej otrzymaniu śledczy zdecydują o ewentualnym zaostrzeniu zarzutów wobec kierowcy. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, groziłoby mu do 12 lat więzienia. Górna granica kary pozostałaby więc bez zmian. Przed śmiercią kobiety kierowca miał jednak szanse na łagodniejszy wyrok.

Wszystko zależało od tego, czy kierowca świadomie odjechał z miejsca wypadku. 48-latek, pracownik firmy Irex został zawieszony w obowiązkach. Mężczyzna prowadził autobusy od 10 lat.

Czytaj więcej o: wpadek wypadek na Lwowskiej
Gość
Heh
guest
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 kwietnia 2016 o 20:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Będąc w Lublinie często jeżdżę linią nr 10 z moim synkiem. Muszę przyznać, że niejednokrotnie zdarzyło się, że kierowcy prowadzący autobus tej linii jechali jak szaleńcy, jakby wieźli ziemniaki a nie ludzi. Ciężko bezpiecznie jechać nawet gdy dziecko siedzi w wózku. Zaobserwowałam, że w taki właśnie sposób prowadził starszy mężczyzna z siwymi nastroszonymi włosami, brodą i wąsami. Jeśli ktoś kojarzy to radzę się wystrzegać.
Rozwiń
Heh
Heh (28 kwietnia 2016 o 18:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mam nadzieję że kierowca zostanie uniewinniony z tego względu że starsze osoby w większej mierze są same sobie winne, Pani mogla puścić torebkę a nie trzymać , w lusterku na prawdę nie widać wszystkiego tak jak by się wydawało wszystkim ludziom. autobus jest długi pasek od torebki cienki kierowca zapewne uznał że kobieta komuś macha na pożegnanie a nie trzyma torebkę. Odwrócił głowę w drugą stronę żeby zobaczyć czy może wyjechać i najwyraźniej uznał że skoro drzwi zamknięte to wyjedzie . A że ciągnął kobietę też nie przypuszczał bo komu zależy na tym aby zrobić krzywdę/zabić ewidentnie widać przypadek.

Co Ty chrzanisz, przecież na zewnątrz autobusu jest lusterko dosyć spore, w którym widać wszystkie drzwi pojazdu. A trzymanie przytrzaśniętej torebki to odruch bezwarunkowy, gdyby Tobie to by się przytrafiło, też nie wiele myśląc zaczął byś się szarpać, to pierwsza reakcja na taką sytuację. Po prostu brak uwagi, mechaniczne wykonywanie czynności i głupota kierowcy sprawiła, że doszło do tragedii. Współczuję rodzinie...

Rozwiń
guest
guest (27 kwietnia 2016 o 10:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Być może jej nie zauważył, ale gdy pasażer go zaalarmował a on odjechał z miejsca wypadku - wysoce naganne. Za taką degenerację zakaz prowadzenia pojazdów do końca życia i wiele lat więzienia...

Rozwiń
Gość
Gość (27 kwietnia 2016 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A KIEDY WYNIKI WTORKOWEJ SEKCJI??????????????
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2016 o 15:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawda jest taka że kierowcy MPKów jeżdżą jak psychole, sama byłam świadkiem jak odjeżdżali nie zwracając uwagi czy ktoś wysiadł już czy zdążył wsiąść, to samo tyczy się jazdy po ulicach....jeżdżą chamsko, niejednokrotnie niebezpiecznie nie patrzać na inne pojazdy , bez kultury... masakra ...może ktoś w końcu wziąłby się za nich....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!