piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przejechał kobietę na przystanku. Kierowca nie widział pasażerki czy uciekł z miejsca wypadku?

Dodano: 30 marca 2016, 17:23
Autor: jsz

W czwartek śledczy mają zdecydować o zarzutach wobec kierowcy autobusu, który przejechał po nodze 74-letniej pasażerki. Dla kobiety wypadek skończył się amputacją.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Jest już niemal pewne, że 48-letni kierowca będzie odpowiadał za spowodowanie wypadku skutkującego ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Śledczy czekają w tej sprawie tylko na oficjalną opinię biegłego z dziedziny medycyny sądowej.

– Zapoznamy się z nią w czwartek – zapowiada Paweł Kukuryk, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ. – Wtedy też podejmiemy decyzję o zarzutach.

Biorąc pod uwagę stan zdrowia poszkodowanej kobiety, opinia biegłego będzie dla śledczych jedynie „kropką nad i”. Kierowca autobusu, który doprowadził do wypadku, musi się liczyć z karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Gdyby nie spowodował u pasażerki tak poważnych obrażeń, groziłyby mu najwyżej 3 lata więzienia.

Do wypadku doszło w połowie marca przy ul. Lwowskiej w Lublinie. 74-letnia kobieta wysiadała z przegubowego autobusu linii 10. Kiedy była już na chodniku kierowca zamknął drzwi, które przytrzasnęły jej torebkę. Starsza pani próbowała ją wyrwać, straciła równowagę i wpadła po ruszający autobus. Jedno z kół przejechało jej po nodze.

Całą sytuację widział przynajmniej jeden z pasażerów, który zaalarmował kierowcę. Ten zatrzymał się na moment, po czym ruszył w trasę. Policjanci czekali na niego na przystanku końcowym przy ul. Gęsiej. 48-latek tłumaczył, że nie zauważył rannej pasażerki.

– Będziemy wyjaśniali, czy rzeczywiście tak było, czy też kierowca uciekł z miejsca zdarzenia – dodaje prokurator Kukuryk.

W takiej sytuacji mężczyzna musiałby się liczyć z dodatkowym zaostrzeniem kary. Kierowca został zawieszony w obowiązkach.

Gość
Gość
z
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 kwietnia 2016 o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Badania psychiatryczne dla kierowców MPK i zamykanie najgroźniejszych u czubków, może w ten sposób do czegoś dojdziemy i na ulicach zrobi się bezpieczniej?

A kierowca to może być Twój Tata, Dziadek, Syn... Idąc tym tropem do niczego nie dojdziemy i ten argument jest śmieszny...

Rozwiń
Gość
Gość (2 kwietnia 2016 o 07:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uciec z miejsca wypadku to można samochodem osobowym a nie dużym przegubowym autobusem, który i tak będzie się zatrzymywał na kolejnych przystankach (najbliższy jest kilkaset metrów dalej). Ciągłe powtarzanie przez media argumentu o ucieczce z miejsca wypadku zakrawa na paranoję - spróbujcie sobie dziennikarze uciekać miejskim autobusem zatrzymując się i tak na kolejnych przystankach. Zresztą samo wymyślenie takiego argumentu przez śledczych i podawanie do mediów tez o czymś świadczy. Tyle było jadu puszczone na kierowcę wypadu na Kosmowskiej, tyle było trąbienia przez prokuraturę i dziennikarzy o katastrofie lądowej, etc. i co - okazało się że żadnej katastrofy w ruchu lądowym nie było.
Rozwiń
z
z (1 kwietnia 2016 o 12:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ten autobus posiada na pewno hamulec przystankowy i masowe jego dezaktywowanie przez kierowców prywatnych komunikacji doprowadza właśnie do takich zdarzeń.No i ma kierowca szybciej.

Pewny jesteś tego co piszesz ,mam propozycję 1 sprawdz jak to jest z tą dezaktywacją 2 a następnie pisz napewno śię wtedy nie wygłupisz.Kierowcy w komunikacji mają stawki godzinowe a nie od kursu ,kilometra lub szybkości ,są rozkłady których muszą śię jakoś w miarę trzymać.Za szybko nie wolno na minusie już jest ok a na końcowym w karty nie grają powód brak w magazynie a zaopatrzeniowiec jest bardzo leniwym człowiekiem.

Rozwiń
Juliaa
Juliaa (31 marca 2016 o 17:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ten autobus posiada na pewno hamulec przystankowy i masowe jego dezaktywowanie przez kierowców prywatnych komunikacji doprowadza właśnie do takich zdarzeń.No i ma kierowca szybciej.

Rozwiń
Gość
Gość (31 marca 2016 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim zdaniem kierowcy jak już kliknął przycisk zamykania drzwi robią jeden poważny błąd. Nie patrzą w prawe lusterko do momentu gdy drzwi się nie zamkną do końca, tylko gdy są jeszcze w trakcie zamykania odwracają wzrok W LEWE i ruszają jak gdyby byli 100% pewni, że nic się nie stanie przy drzwiach. A nuż w tym czasie coś się stanie? Rutyna....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!