piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Zabił maturzystę, pójdzie siedzieć

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 lipca 2006, 22:14

Dwa lata spędzi w więzieniu kierowca, który sportowym subaru zabił maturzystę na przejściu dla pieszych. Sądu nie przekonały tłumaczenia adwokata, że przybyły z USA kierowca nie wiedział, jak się jeździ w Polsce i na co stać jego samochód.

- Umyślnie naruszył zasady ruchu drogowego. Jechał za szybko i nie zachował ostrożności. Nie obserwował drogi, bo widziałby oświetlone pulsującym światłem i oznakowane przejście dla pieszych. Gdyby jechał z dozwoloną prędkością, miałby czas na reakcję - mówił sędzia Paweł du Chateau na wczorajszym ogłoszeniu wyroku. - Tylko bezwzględna kara pozbawienia wolności będzie adekwatna, sprawiedliwa i odpowiadająca okolicznościom wypadku.
Tragedia rozegrała się w Lublinie, 22 maja 2004 roku, tuż przed północą. Maturzysta Rafał przechodził przez przejście na skrzyżowaniu Al. Racławickich i ul. Sowińskiego. Wtedy uderzyło w niego subaru impreza vrx pędzące w kierunku al. Warszawskiej. Chłopak nie miał szans. Zginął na miejscu. Samochód jechał minimum 80 km/h - o 20 więcej niż dopuszczalna prędkość w tym miejscu. Zatrzymał się dopiero ponad 100 metrów za przejściem.
Kierowcą okazał się 28-letni Bartosz F. z amerykańskim i polskim paszportem w kieszeni. Prawo jazdy zrobił rok wcześniej w USA. Tam mieszka na stałe. Po drogach za oceanem jeździł okazjonalnie. W Polsce w ogóle nie prowadził.
Jego obrońca usiłował przekonać sąd, że maturzysta prawdopodobnie przebiegał przez jezdnię i to nie na przejściu. Prosił o ułaskawienie kierowcy. Przypomniał, że jego klient nie wiedział, z jaką prędkością może jechać, jaką moc ma jego wóz i ile wynosi droga hamowania. Jednak sąd - opierając się na opinii biegłych - nie miał wątpliwości, że samochód potrącił ofiarę na pasach.
Prokurator chciał dla kierowcy półtora roku więzienia - sąd był bardziej surowy. Oprócz dwóch lat więzienia Bartosz F. dostał 4 lata zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Wyrok nie jest prawomocny. •



NA DRODZE PŁONĘŁY ZNICZE

Mało było w ostatnich latach na Lubelszczyźnie tragedii, które tak, jak wypadek
na Al. Racławickich, wstrząsnęły ludźmi. Po śmierci maturzysty ulicami Lublina przeszło 3 tys. osób w Marszu Milczenia. Wielu z nich było kolegami Rafała z XXIII LO. Przy przejściu, na którym zginął, płonęły znicze. Początkowo wiele osób podejrze- wało, że szaleniec, który zabił Rafała jest tuningowcem. W tamtym okresie młodzi ludzie w tzw. podrasowanych samochodach urządzali wyścigi w centrum Lublina.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!