wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Zanim Kosmos wyleci w kosmos

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 kwietnia 2006, 20:29

Inwestor chce w miejscu kina Kosmos postawić multipleks z galerią handlową. Konserwator zabytków ma zastrzeżenia. Ale minister decyzję konserwatora uchyla.
O planach warszawskiej spółki Max-Film, właściciela Kosmosu, Wyzwolenia i nieczynnego Venus - pisaliśmy już w zeszłym roku.

Spółka uznała, że nie warto Kosmosu powiększać i lepiej postawić w jego miejsce nowy obiekt. Ma to być kompleks ośmiu sal projekcyjnych z galerią usługowo-handlową. Nowa bryła sięgnęłaby skrzyżowania al. Długosza z ul. Leszczyńskiego. Inwestor wystąpił kilka miesięcy temu do miasta o ustalenie warunków zabudowy tej nieruchomości. Miasto poprosiło o opinię wojewódzkiego konserwatora zabytków, bo po pierwsze obiekt ma powstać na terenie objętym ochroną konserwatorską, a po drugie będzie w bezpośrednim sąsiedztwie północno-
zachodniej granicy zabytkowego Ogrodu Saskiego.
- Na rysunkach, które dostaliśmy widać, że od strony parku projektowana elewacja biegnie na linii działki. Teraz Kosmos jest odsunięty od drzew. Poza tym plany przewidują podziemne parkingi, a takie wykopy zaburzą gospodarkę wodną w parku - mówi Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków, uzasadniając, dlaczego urząd odmówił uzgodnienia projektu. - Nawet Główna Komisja Konserwatorska nie miała wątpliwości, że włączenie południowej elewacji obiektu do przestrzeni parkowej jest złe. Na dodatek główne wejście zaplanowano od strony parku, a nie jak teraz od ulicy Leszczyńskiego.
Max-Film odwołał się do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego twierdząc, że Główna Komisja Konserwatorska otrzymała niepełną i nieco "przekłamaną” dokumentację wstępnej koncepcji architektonicznej inwestycji.
W zeszłym tygodniu zapadła decyzja: "Postanawiam uchylić zaskarżone postanowienie w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji” - napisał minister.
- Mieliśmy przygotowane różne warianty inwestycji, konserwator źle zrozumiał nasze intencje - tłumaczy Jerzy Gozdek, dyrektor administracyjny Max-Filmu. - Samo kino nie jest wystarczającym magnesem dla ludzi. Dlatego galeria handlowa i usługi oraz gastronomia w bezpośrednim sąsiedztwie to konieczność. Podobnie jak podziemny parking.
- Jak miasto uzgodni z inwestorem, co tam naprawdę ma być i dostaniemy aktualną dokumentację, to sprawę ponownie rozpatrzymy. Ale jeszcze z ministerstwa nie dostaliśmy żadnego pisma - dodaje Landecka. •

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!