czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zawór niebezpieczeństwa

Dodano: 25 lutego 2002, 21:41

LUBLIN: Zablokowane drogi, ewakuowani mieszkańcy i pracownicy oraz korki - to efekt awarii na stacji paliw. Dzięki szybkiej akcji strażaków nie doszło do eksplozji

W przypadku wybuchu ucierpieliby nie tylko pracownicy stacji i pobliskiego biurowca. Ofiarami mogliby być klienci pobliskiej restauracji. Rozszczelniony zbiornik z gazem mógł eksplodować w każdej chwili. Wystarczyłoby zwarcie w instalacji elektrycznej. Od tragedii dzieliło bardzo niewiele.
- Wyglądało strasznie - mówi Marek Jankowski, mieszkaniec bloku przy ul. Puławskiej 16. - Przechodziłem przez kładkę nad al. Sikorskiego, kiedy zobaczyłem ogromny pióropusz pary wodnej. Okazało się, że to gaz. Po chwili było go czuć w powietrzu. Już dawno tak się nie bałem. Wszędzie pełno policji i straży pożarnej.
Strażacy otrzymali zgłoszenie o 15.45. Na miejsce wyjechało siedem wozów bojowych. Policja zablokowała część al. Solidarności, ul. Puławską i al. Sikorskiego. Utworzyły się ogromne korki. Kierowcy próbowali wyjechać w kierunku Warszawy i Kraśnika bocznymi uliczkami, ale i one po kilkunastu minutach były zapchane.
Przyczyną paraliżu komunikacyjnego była groźnie wyglądająca awaria zbiornika z gazem na stacji paliw przy ul. Puławskiej. Stacja sąsiaduje z biurowcem Tezet Gazu i restauracją McDonalds.
- Puścił zawór bezpieczeństwa w zbiorniku - relacjonuje dyżurny Państwowej Straży Pożarnej. - Nie można było w jakikolwiek sposób go zaczopować. Jedyne co mogliśmy zrobić, to ograniczyć strefę zagrożenia wybuchem.
Strażacy użyli środków gaśniczych, tworząc tzw. kurtynę wodną. To miało zapobiec wybuchowi. Po godzinie niebezpieczeństwo minęło.
- Wyglądało groźnie, ale na szczęście udało się opanować sytuację - mówi st. kpt. Mirosław Hałas, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. - Zapewiam wszystkich okolicznych mieszkańców, że nie ma zagrożenia ekologicznego.
Jakie skutki mógłby wywołać wybuch? - To zależy od wielu czynników - mówi jeden ze strażaków. - Od kierunku i siły wiatru, ilości gazu itd. W tym przypadku z pewnością ucierpiałyby osoby i budynki znajdujące się w odległości od kilku do kilkunastu metrów od miejsca wybuchu.
Akcja strażaków zakończyła się przed godz. 19. Ale jeszcze godzinę później zmotoryzowani mieli kłopoty z poruszaniem się po pobliskich ulicach.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!