sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ziemię rolną kupi tylko rolnik. "Sztucznie ograniczy się ludziom dostęp do działek"

Dodano: 25 lutego 2016, 08:48

Nowa ustawa znacznie ogranicza możliwość dziedziczenia ziemi, bo prawo pierwokupu będzie miała ANR. I to ona ustali cenę
Nowa ustawa znacznie ogranicza możliwość dziedziczenia ziemi, bo prawo pierwokupu będzie miała ANR. I to ona ustali cenę

Ziemię rolną będzie mógł kupić wyłącznie rolnik. I to pod warunkiem, że będzie ją uprawiał co najmniej 10 lat. Tak chce rząd. To może oznaczać spowolnienie rozwoju lubelskich gmin i drastyczny spadek cen gruntów.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Projekt ustawy w tej sprawie rząd przyjął w ostatni wtorek. Chce, by nowe regulacje zaczęły obowiązywać od 30 kwietnia 2016 r. Mają uniemożliwić cudzoziemcom wykup polskiej ziemi, nowe regulacje mają też przeciwdziałać traktowaniu „hektarów” jako lokaty kapitału. Stąd też planowana kontrola obrotu gruntami przez Agencję Nieruchomości Rolnych.

– W ramach pierwokupu oraz tzw. prawa nabycia, ANR będzie mogła kontrolować nabycie każdej nieruchomości rolnej, a nie jak obecnie, tylko większej niż 5 ha. Uprawnienia te nie będą jej jednak przysługiwać, gdy nabywcą będzie osoba bliska zbywcy – wyjaśnia ministerstwo rolnictwa.

Jak jednak podkreślają eksperci, nowa ustawa eliminuje z grona potencjalnych kupców nie tylko cudzoziemców, ale także większość Polaków. Dlaczego? Bo zgodnie z ustawą, ziemię będzie mógł kupić tylko rolnik indywidualny. I będzie musiał zobowiązać się, że będzie ją uprawiał przez 10 lat, bez możliwości dzierżawy.

– To wpłynie w sposób niekorzystny na obrót nieruchomościami rolnymi, a także na możliwość tworzenia nowych gospodarstw rolnych przez młodych rolników – czytamy w stanowisku Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Federacja przekonuje też, że nowe prawo doprowadzi do znacznego ograniczenia możliwości kupowania gruntów rolnych przez osoby, które nie wywodzą się ze wsi.

– Jeśli ta ustawa wejdzie w życie i będzie ograniczona sprzedaż gruntów rolnych, to zostanie także ograniczone pozyskanie działek budowanych, a to zmniejszy szanse na rozwój gminy – zauważa Konrad Banach, sekretarz podlubelskiej gminy Konopnica.

A podlubelskie gminy na brak zainteresowania działkami nie narzekają. – Na koniec 2010 r. mieliśmy zameldowanych 8420 osób, zaś na koniec 2015 r. liczba mieszkańców wynosiła już 9851 – podaje Bogusław Kukuryk, sekretarz gminy Głusk.

– Jeśli ktoś chce wybudować dom, znajdzie działki 10–15-arowe właśnie w gminach Konopnica, Jastków czy też Niemce – mówi Tomasz Iwan z Biura Nieruchomości Kleczkowski. Ocenia, że proponowane rozwiązania o kilkadziesiąt procent utną transakcje wokół Lublina.

– Sztucznie ograniczy się ludziom dostęp do działek. To tylko nauczy ich kombinowania, jak zostać rolnikiem i jak uzyskać warunki zabudowy – przewiduje Iwan.

A takie sytuacje mogą dotyczyć również miejsc w miastach, które nie mają planów zagospodarowania przestrzennego.

Niektórzy eksperci wskazują też, że nowa ustawa ma duży „potencjał korupcjogenny”, gdyż kupiec będzie musiał być związany 5-letnim meldunkiem z gminą, w której ziemię kupuje. M.in. ten warunek będzie mogła uchylić Agencja Nieruchomości Rolnych, co oznacza, że urzędnicy otrzymają potężną władzę.

– Najgorsze jest to, że spadnie wartość ziemi, bo obrotu gruntami praktycznie nie będzie – ocenia rolnik z gminy Niemce. W przyszłości chciałby przekazać gospodarstwo synowi. – Ale czy będzie to możliwe, kiedy prawo pierwokupu będzie miała ANR – pyta.

W zasobach ANR

• Nowa ustawa zakłada też, że sprzedaż państwowej ziemi zostanie wstrzymana na 5 lat. Głównym sposobem jej rozdysponowywania ma być dzierżawa. Z danych lubelskiego oddziału terenowego ANR wynika, że w latach 2010–2015 sprzedano 26 269,76 ha. – Zdecydowaną większość gruntów kupili rolnicy na powiększenie gospodarstw rodzinnych – zapewnia Jan Antas z ANR w Lublinie, która ma dziś w zasobie 35 973,91 ha ziemi, z tego do rozdysponowania 11 864,16 ha.

• W Lubelskiem średnia cena sprzedaży 1ha z zasobów ANR w 2015 r. wyniosła 15 443,00 zł (średnia krajowa to 29,5 tys. zł). Jeszcze droższa była ziemia na wolnym rynku – osiągnęła poziom 38,6 tys. zł.

/:/
Gość
Gość
(37) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

/:/
/:/ (26 lutego 2016 o 16:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

''Co by tu jeszcze spieprzyć panowie''-''Co by tu jeszcze''?

Ziemia......Ziemia....''Jan Pawlak''

Rozwiń
Gość
Gość (26 lutego 2016 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego taki alarm , działek nikt nie zabrania kupować, tylko zmieni się sprzedający,dotychczas w wielu przypadkach chłop jak go nazywano nie mógł odrolnić ziemi a gdy Pan który nabył tą ziemię poszedł do urzędu, dokonywano tej czynności . Myślę ,że ta sytuacja doprowadzi do spadku ceny działek i zmniejszy ilość pośredników. Wprowadzenie takich rozwiązań jest niekorzystne dla wszystkich sprzedających nieruchomości , przecież to wspólnie z nabywcami dokonywano zakupu ziemi aby w późniejszym terminie po odrolnieniu , jako działki budowlane sprzedać chętnym , po wprowadzeniu tej ustawy to ten chłop stanie się agentem swojej nieruchomości ,gdyż tylko on będzie władny wystąpić o odrolnienie części swojej ziemi .Jeżeli natomiast młody rolnik chce zakupić ziemię aby gospodarzyć ,to nikt mu tego nie zabrania , a wręcz jest zobowiązany do osobistej uprawy nabytych gruntów.
Rozwiń
Gość
Gość (26 lutego 2016 o 04:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Guest gdzie Ty? No brakuje czegoś?
Rozwiń
Gość
Gość (25 lutego 2016 o 22:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A co by było, gdyby jakaś kancelaria adwokacka z NY, gdzie najlepsi adwokaci są wyznania mojżeszowego, zechciała reprezentować rodziny pomordowanych rolników i upomniała by się o rozkradzione mienie? Za uczciwą część odzyskanych dóbr. 

Rozwiń
wolin
wolin (25 lutego 2016 o 21:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ceny działek i ziemi są oderwane od rzeczywistości, to typowy balon spekulacyjny. Zastanówcie się co by było gdyby nagle każdy chciał sprzedac swoje pole/działkę. Wartość tych działek była by kilaset tysięcy razy większa niż ilość pieniędzy w obiegu. Wystarczyło by wprowadzić podatek katastralny i okazało by się ile tak naprawdę ta ziemia jest warta i czy wszyscy jej tak bardzo potrzebują .

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (37)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!