piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Znaleźli się biegli do zbadania toru przy ul. Janowskiej

Dodano: 25 maja 2015, 07:00
Autor: Dominik Smaga

(Fot. AS)
(Fot. AS)

Jest szansa na przełom w sprawie nieczynnego toru rowerowego przy ul. Janowskiej. Prokuraturze udało się znaleźć ekspertów, którzy sprawdzą, dlaczego obiekt się rozpada. Szukanie biegłych trwało tak długo, że zarządca toru traci już cierpliwość.

BikePark przy ul. Janowskiej został oddany do użytku w 2010 r., ale rowerzyści nie nacieszyli się nim zbyt długo. Na ubiegłoroczny sezon obiektu nie można było już otworzyć, bo ziemne przeszkody były w fatalnym stanie. Zarządzający torem Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zlecił dwie opinie, z których wynikało, że tor zaplanowano w niezbyt odpowiednim miejscu i do tego kiepsko zaprojektowano. Miało to sprawić, że ziemne przeszkody na źle odwodnionym torze straciły stabilność, a nadzór budowlany zakazał jego użytkowania.

Wtedy sprawą zainteresowała się prokuratura, która chce ustalić, czy rzeczywiście doszło do fuszerki i czy w związku z tym należy komuś postawić zarzuty. Do tego potrzebna jest ekspertyza niezależnego biegłego, ale z uzyskaniem takiego dokumentu śledczy nie poradzili sobie do dziś.

– Żaden z biegłych pracujących na uczelniach wyższych nie wyraził ochoty sporządzenia opinii – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Zwróciliśmy się więc do trzech prywatnych biegłych. Wstępnie wyrazili oni gotowość przygotowania opinii.

 najbliższym tygodniu zapoznają się z aktami sprawy. Później wybierzemy najlepszą ofertę.
Czekanie na biegłych przykrzy się już zarządcy nieczynnego toru, który wstrzymuje się z wszelkimi pracami na tym terenie, by nie ingerować w obiekt zanim nie obejrzą go eksperci. – Występuję do prokuratury z pytaniem, co mogę robić z tym torem – stwierdza Tomasz Grodzki, prezes Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. – Chcę mieć jasne stanowisko.

Tymczasem według prokuratury, z pracami na torze najlepiej jeszcze się wstrzymać. Możliwe bowiem, że biegli zechcą na miejscu zbadać obiekt. Sprawa ma się rozstrzygnąć w najbliższych tygodniach. Tyle, że na jakąkolwiek przebudowę toru MOSiR nie ma pieniędzy, zwłaszcza że obiekt najprawdopodobniej trzeba by rozebrać i zbudować od podstaw.

Na terenie między ziemnymi przeszkodami a ogrodzeniem toru wzdłuż ul. Janowskiej miasto planuje posadzić 252 drzewa. Będą to drzewka z tzw. nasadzeń kompensacyjnych, do których Ratusz jest zobowiązany decyzjami zezwalającymi na wycinki na terenach czterech miejskich inwestycji. Przetarg na takie nasadzenia został już ogłoszony, a jako lokalizację wskazano ani nie centrum, ani nie publiczne tereny w dzielnicach, ale właśnie tor na uboczu. Po naszej publikacji urzędnicy rozważają zmianę miejsca nasadzeń. – Decyzja zapadnie w poniedziałek – mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta.

Czytaj więcej o: Lublin rower tor janowska
Gość
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 maja 2015 o 16:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak jak się g... wywoziło w to miejsce to tak może być, przecież tam jest sam gruz
Rozwiń
Gość
Gość (25 maja 2015 o 11:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Noo najlepiej niech posadzą dzrewka gdzieś na odludziu a w mieście sam beton
Rozwiń
Gość
Gość (25 maja 2015 o 09:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hehehhehehehe jak ma się nie rozpadać jak stoi na śmieciach które dowozili a potem przysypywali ziemią !!!! Dobre
Rozwiń
nieryba
nieryba (25 maja 2015 o 09:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jestem ekspertem od biznesu po lubelsku ze specjalizacją Mosir Lublin-tor posadowiono na wywiezionej ziemi spod Plazy przez powiązaną z władzami spółkę Komeko.Wywózka była nielegalna ,ale tania.Postanowiono to przykryć torem,oczywiście przy okazji tez zarobić od wykonawcy.Tor odbierali fachofcy z Mosiru (specjaliści od polewania zieloną konewką lodowiska na placu Litewskim).I wszystko jasne-proszę nie wydawać naszej kasy na ekspertów.Proszę przyjechać na Marinę i popatrzeć ..

Rozwiń
Gość
Gość (25 maja 2015 o 08:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiele środowisk rowerowych buduje prowizoryczne rampy,skocznie itp. i nigdy nie widziałem żeby się rozleciały. Jak dobierają sie łapówkowicze i bezmuzgi z urzędów zawsze jest to samo. Biegli odmawiający opinii bo przecież współpracują z gangsterami z urzędów nad np. wyżej wymienionymi " misiami na miarę naszych czasów" . Zaślepionymi prokuratorami dla których to żaden prestiż takiej sprawy bo lepiej kogoś na lewo wsadzić,a tu co najwyżej mozna wyciągnąć wniosek zmian pogodowych i nieprawidłowego kąta padania deszczu ,stad te osunięcia. Grunt ze kasa wzieta. I tu rodzi sie następny "miś" czyli wczorajsze zawody rowerów górskich zawalające stare miasto. NA SZUBIENNICE
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!