czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Związkowcy z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej: Nie ma pieniędzy na leczenie raka

Dodano: 8 listopada 2015, 20:11

Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej (Fot. Wojciech Nieśpiałowski / archiwum)
Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej (Fot. Wojciech Nieśpiałowski / archiwum)

Związkowcy z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej boją się, że nie dojdzie do fuzji ze szpitalem Jana Bożego. Swoje obawy wyrazili w długim liście otwartym, który w sobotę wysłali do lubelskich mediów.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Wystąpiliśmy do Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju z zapytaniem czy połączenie jest możliwe. Uzyskaliśmy odpowiedzi negatywne. Nie chcieliśmy nagłaśniać tego przed wyborami, żeby nie zarzucano nam upolitycznienia – mówi Józef Krupa, przewodniczący NSZZ „Solidarność” przy COZL.

– Od czasu, kiedy podjęto decyzję o fuzji, nic się nie zmieniło. Nie mamy pieniędzy na leczenie onkologiczne w nowych zakresach. Nasz szpital się zadłuża.

Krupa podkreśla, że do tej pory związkowcy nie dostali żadnej konkretnej propozycji ani od marszałka ani dyrektora lubelskiego NFZ. – Po wyborach spotkaliśmy się z marszałkiem i dyrektorem, ale nie przyniosło żadnych efektów – mówi przewodniczący. – Wzywamy władze województwa do podjęcia konstruktywnych rozmów z organizacjami związkowymi i kierownictwami szpitali. Żądamy konkretów dotyczących strategii rozwoju lubelskich szpitali, w tym COZL.

Związkowcy zamierzają wysłać list otwarty razem z ministerialnymi opiniami do radnych wojewódzkich.

– Najlepiej byłoby żeby związkowcy przedstawili dokumenty z ministerstw marszałkowi. Na spotkaniu, do którego doszło w ubiegłą środę, nic o nich nie wspomnieli. Trudno nam komentować coś, czego treści nie znamy – mówi Beata Górka, rzeczniczka marszałka. – Związkowcy powinni też się zdecydować, bo wcześniej bali się fuzji, a teraz boją się, że do niej nie dojdzie. Sprawdzimy też czy w tak krótkim czasie rzeczywiście doszło do zadłużenia COZL.

W ubiegłym tygodniu ze stanowiska pełnomocnika marszałka ds. połączenia COZL ze szpitalem Jana Bożego zrezygnował Zbigniew Orzeł. – Rozwiązaliśmy umowę za porozumieniem stron. Pan Orzeł sam zrezygnował – mówi marszałek Sławomir Sosnowski. – Stało się to w dobrym momencie. Trwa teraz audyt połączenia COZL ze szpitalem Jana Bożego. W związku z tym przez około dwa miesiące nie miałby pracy.

Decyzja o połączeniu COZL ze szpitalem Jana Bożego zapadła w lipcu. Pojawiło się wówczas kilka kontrowersyjnych kwestii. Chodziło m.in. o umowy 330 osób zatrudnionych ostatnio w COZL. Co się z nimi stanie po połączeniu? – Odpowiedź na to pytanie da audyt, który właśnie trwa – zaznacza Górka.

Audyt przeprowadza Ernst&Young, międzynarodowy koncern doradczy. Dostanie za to 72 tys. zł.

Gość
crx
Gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 listopada 2015 o 19:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najpierw nie chcieli fuzji i strajkowali na ul. Spokonej przez tyle dni nie dając mieszkańcom normalnie życ a teraz się boją że fuzji nie będzie???????? Niech Pan Krupa pomyśli następnym razem zanim poczyni jakiś krok, bo z myśleniem to chyba u niego kiepsko.....
Rozwiń
crx
crx (9 listopada 2015 o 14:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale za to będzie miło umierać w takim pięknym kolorowych klocku...

Według mnie gdyby był potęp i rozwój medycyny, to powinna spadać liczba szpitali , a nie rosnąć !!! Ktoś chyba nadaje się na leczenie psychiatryczne...!

Rozwiń
Gość
Gość (9 listopada 2015 o 13:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zaraz zaraz a kto kończył budować tego KNOTA czy to nię przypadkiem SŁYNNY DZIAŁACZ PO GRZEGORZ MUSZYŃSKI ;-)
Rozwiń
Gość
Gość (9 listopada 2015 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale za to będzie miło umierać w takim pięknym kolorowych klocku...
Rozwiń
Gość
Gość (9 listopada 2015 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NIKT NIE CHCE TEJ FUZJI NIECH DZIENNIK NIE KLAMIE . PRACOWNICY CHCA ODREBNYCH PLACOWEK
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!