piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Związkowcy z LPEC: Nie pozwolimy na sprzedaż firmy


Chcemy przejąć firmę i w ten sposób nie dopuścić do jej sprzedaży – mówią pracownicy Lubelskiego Prz
Chcemy przejąć firmę i w ten sposób nie dopuścić do jej sprzedaży – mówią pracownicy Lubelskiego Prz

Chcemy przejąć firmę i w ten sposób nie dopuścić do jej sprzedaży – mówią pracownicy Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

Wszystko przez medialne informacje, że miasto chce sprzedać LPEC. Licząca ponad 400 osób załoga spółki powołuje się m.in. na sierpniowy artykuł z "Rzeczpospolitej”. Dziennik pisał, że 1,44 mld zł, które Warszawa zarobiła na sprzedaży Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej ,mogło zachęcić inne miasta do sprzedaży udziałów. A wśród miast, które to rozważają "Rzeczpospolita” wymieniła Olsztyn i Lublin. – Nie chcemy do tego dopuścić – mówi Ewa Durajska ze Związku Pracowników Pracy LPEC. – Dlatego zamierzamy złożyć na ręce prezydenta Lublina naszą propozycję: chcemy przejąć spółkę jako jej pracownicy.

Trzy działające w LPEC związki mają już upoważnienie załogi do rozmów z prezydentem miasta. – Każda prywatyzacja i przejście w ręce prywatnego inwestora wiąże się z restrukturyzacją i zwolnieniami – tłumaczy Durajska. – Ale jesteśmy nie tylko pracownikami LPEC, lecz też mieszkańcami miasta, którzy korzystają z ciepła dostarczanego przez przedsiębiorstwo. A to właśnie na mieszkańcach sprzedaż odbiłaby się najbardziej, bo ceny za ciepło na pewno wtedy wzrosną. Jak pokazują przykłady innych miast, nawet o 20 proc.

Szczegóły swojej propozycji pracownicy LPEC przedstawią dziś. Ratusz uspokaja. – Nie ma projektu prywatyzacji LPEC. Gdy będzie, powiemy o nim z otwartą przyłbicą. Nie biorę odpowiedzialności za to, co pisze prasa – informuje Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. To, co będzie za kilka lat, uzależnia od rozwoju lubelskich ciepłowni i sytuacji na rynku energetycznym. – Byłbym nieodpowiedzialny, gdybym się dziś w tej kwestii wypowiadał.

Lublin sprywatyzował dotąd tylko Przedsiębiorstwo Piekarskie. Uchwała o sprzedaży zapadła w 1999 r. Załoga dostała 15 proc. udziałów, resztę miasto sprzedało w drodze negocjacji. Ogłaszając je w 2005 r. Ratusz zastrzegł, że wybierając inwestora uwzględni nie tylko cenę, ale też gwarancje pracy dla załogi i plany rozwoju firmy. Miasto wybrało założoną przez załogę PP pracowniczą spółkę Sampiek, która miała zapłacić od ręki 500 tys. zł, a pozostałe 400 tys. miasto rozłożyło jej na trzy lata.
Czytaj więcej o:
taki tammm
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

taki tammm
taki tammm (5 października 2011 o 19:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a na zdjeciu przyszły zarząd

w swetrach z lat 80 coś jak Kononowicz

bój sie Lublinie
Rozwiń
Gość
Gość (5 października 2011 o 18:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mają porządne wynagrodzenia i wiedzą o co walczą
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!