poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Magazyn

Brakuje ludzi do pracy!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 sierpnia 2004, 08:13



Tak, jak za Gierka uprawiano propagandę sukcesu, dziś w modzie jest propaganda klęski. Ludziom nie chce się wziąć do roboty, więc narzekają, że nie ma dla nich zajęcia. Jak to – nie ma?! Wystarczy wziąć do ręki dowolny Dziennik z tego tygodnia, by się zapoznać z bogatą ofertą rynku pracy.
Zacznijmy od tych, którzy w dzieciństwie bawili się w policjantów i złodziei, i nadal są gotowi wziąć pały w swoje ręce. W Zamościu powinni coś znaleźć. W liście motywacyjnym do szefa zamojskiej policji Gerarda Waszkiewicza, oprócz zwyczajowych formułek na temat swej miłości do munduru i brzydzenia się naruszaniem prawa, należy koniecznie przedstawić szczegółowo swe walory. Na przykład tak: „Odznaczam się wielką czujnością i postawa gamonia jest mi obca. Żaden kierowca, będący pod wpływem co najmniej trzech promili i zatrzymany na komendzie w Zamościu do wyjaśnienia, nie ma szans na samowolne opuszczenie tejże komendy w czasie sprawowania przeze mnie nadzoru nad w/w zatrzymanym”.
Ręczę, że inspektor Waszkiewicz, zapoznawszy się z tak atrakcyjną ofertą, przyjmie kandydata na glinę z otwartymi ramionami. Przecież to logiczne: skoro trzyma w swych szeregach gamoniowatych funkcjonariuszy, którzy nie potrafią upilnować 4-promilowego kierowcy, to czemu miałby nie przyjąć osoby deklarującej wyższą sprawność?
Robota powinna być też w Wojewódzkim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych w Lublinie. No bo skoro w poniedziałek obecny szef Roman Kasperek twierdzi, że na Lubelszczyźnie powodzi nie ma i zapewnia: „wszystko mamy pod kontrolą”, a na zrobionym tego samego dnia zdjęciu, które gazeta nazajutrz drukuje, widać powódź jak na dłoni – to, przepraszam, ale czy pan Kasperek i jego ekipa nie cierpią na wodowstręt? Nie lepiej byłoby, gdyby wałami zajmowali się ci, co wody się nie boją i nie mają wad wzroku?
Kandydaci na kierownicze funkcje jeszcze nie tak dawno temu mogli się interesować pracą w Białej Podlaskiej, gdzie, na znak pokuty za jazdę po pijanemu, Tadeusz Łazowski zwolnił fotel starosty. Niestety, na Podlasiu jest obecnie tak mało rąk do pracy i korpusów do zasiadania w fotelach, że – chcąc, nie chcąc – pan Tadeusz musiał powrócić na dawne stanowisko.
Za to atrakcyjna posada może się pojawić (a może już jest?) w Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego, gdzie szef łapaczy dał się złapać po pijanemu łapaczom z innej instytucji (szczegóły w „Dialogach) obok).
Krótko mówiąc – posady są, tylko chwilowo zablokowane przez przypadkowe osoby.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!