wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Magazyn

Kiedyś sprawa była jasna i wszędzie wisiało to samo: gołe baby. Teraz się pokomplikowało.

Z dwóch powodów. Jest więcej gołych bab do wyboru i więcej gazet, z których można je wycinać. Po drugie, część więźniów woli sobie powiesić coś innego. Tyle, że nie zawsze mają gdzie i jak. I czasami chcą sobie powiesić kogoś, kogo zdobyć nie mogą.
- Nie ma żadnego naklejania na ściany - mówi Tadeusz Bartnik, dyrektor Zakładu Karnego w Hrubieszowie. - Plakaty mogą wisieć na tekturce lub na nitce.
I to za zgodą szefostwa więzienia.

Dajcie internet

Szefostwo więzienia większych problemów nie robi, ale Bartnik przyznaje, że szał na przystrajanie cel roznegliżowanymi, wyzywającymi panienkami minął.
- Kilkanaście lat temu takie plakaty były w każdej celi - opowiada dyrektor. - Taka była moda. Teraz wiszą w co dziesiątej i nie jest to obrazek numer jeden w celi. Więźniowie umieszczają je w kącikach. Zresztą oni nie zawracają mi głowy plakatami, tylko meczą mnie o komputer. Chcieli by mieć dostęp do Internetu.
A tam, wiadomo: wszystkiego więcej.
Dostępu do internetu nie ma np. Tomasz Z., osadzony w areszcie śledczym w Lublinie:

Zagorzały fan

"Piszę do państwa w bardzo nietypowej sprawie. Przebywam w AŚ w Lublinie i od jakiegos czasu nie mam możliwości wydostania się na wolność. Tylko po to, abym mógł powiększyć sobie zdjęcie p. Ewy Sonnet” - pisze do nas Tomasz Z., który jest "zagożały fan” piosenkarki.
Modelkę dla muzyki "odkrył” Robert Janson z zespołu Varius Manx. - Przesłuchał mnie, a efektem tego jest pierwsza płyta - opowiada Ewa Sonnet. - Teraz pracuję nad nowym albumem w Szwecji.
Ewa Sonnet, choć śpiewa i wydaje płyty, nie z tego powodu jest znana; co zresztą widać na zdjęciu. Podobnie jest w przypadku Doroty "Dody” Rabczewskiej, królowej hrubieszowskiego kryminału. Nikt tu nie ma więcej plakatów niż ona.
Przeszliśmy się po oddziałach hrubieszowskiego więzienia. Na pierwszym, gdzie siedzą młodzi ludzie, znaleźliśmy piłkarzy Ronaldinho i Eto z Barcelony, Jurka Dudka z Liverpoolu. - Mam kolegę, który gra we włoskim klubie Brescia - mówi 21-letni Zbyszek. - Jestem fanem Stali Kraśnik. Z kolegą, który gra we Włoszech, grałem na podwórku w Kraśniku.
Futbol futbolem. Jest też nasz eksportowy siłacz Mariusz Pudzianowski oraz dwie Dody Elektrody.
Dorota Rabczewska jest popularna również na drugim oddziale. "Zinwentaryzowaliśmy” tam w sumie trzy plakaty piosenkarki z ładnym biustem.

Wieszać na tekturze

Tymczasem na trzecim oddziale tematyka podobna, ale dominują świeże plakaty z CKM i Playboya.- Podziwiamy piękno ciała - informuje z rozbrajającą szczerością 21-letni Mateusz.
Skąd więźniowie biorą obiekty do podziwiania?
- Rodziny przywożą - mówi dyrektor Bartnik.
Na czwartym oddziale modelki z magazynów dla panów przegrywają z najsilniejszym człowiekiem świata, Mariuszem Pudzianowskim.
- Interesuje mnie sport i sportowcy, którzy reprezentują i rozsławiają Polskę na świecie - wskazuje 23-letni Krzysztof.
Na piątym oddziale jest wszystkiego po trochu: kulturyści i dziewczyny z Playboya. pokazały się też samochody.
Ale za murami zakładu przy ul. Nowej można znaleźć innych idoli. - Jestem katolikiem. Jan Paweł II jest wielkim Polakiem i wzorem do naśladowania - pokazuje plakat z Ojcem Świętym 32-letni Cezary.
- Wielu skazanych ma w celach święte obrazki, krzyże, ale też fotografie najbliższych - przyznaje Marian Puszka, dyrektor Zakładu Karnego w Zamościu. - Liczy się estetyka. Nie można rysować ścian, wbijać w nie gwoździ. Najlepiej powiesić plakat na tekturowym podłożu.

Kwiatek lepszy od Dody

To dyrektor decyduje o indywidualnym wystroju celi. W więzieniu przy ul. Okrzei można znaleźć kilka dziewczyn ładnych dziewczyn z Playboya, jest niezawodny Pudzianowski, ale brakuje np. plakatów z luksusowymi samochodami. - Skazani częściej proszą o jakiś ładny kwiatek do celi niż powieszenie Dody Elektrody - opowiada Puszka. - I zero podtekstów erotycznych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!