środa, 23 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Czas na polowanie

Dodano: 4 września 2009, 15:05

Jesień tuż-tuż, a wraz nią sezon łowiecki. W całym kraju tradycje myśliwskie były bardzo silne. Jednak do II wojny światowej była to rozrywka elit.

– Myślistwo było przywilejem – mówi Krzysztof Kornacki, dyrektor Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, organizatora sobotnich "Intelektualiów myśliwskich”, podczas których będą znakomite wystąpienia, ciekawe spotkania, ważne rozmowy na ten temat. – Przed wojną jeszcze polowała arystokracja, a także ludzie z tzw. klasy średniej: oficer, lekarz, aptekarz. Niżej już nie.

Z lasu na karty powieści

Pisarze z pewnością mieścili się w grupie elit polujących. A szczególnie ci, którzy już mieli wyrobione nazwisko. – Henryk Sienkiewicz był wielkim amatorem polowań – mówi Izabela Kamińska, która przygotowuje wystąpienie pod tytułem "Polowania według scenariusza Henryka Sienkiewicza”.

– Był to ważny element jego życia. Kiedy tylko nadarzała się okazja polowania z przyjemnością brał w nim udział.

Popularność Sienkiewicza sprawiła, że na polowanie w jego obecności stawiały się znakomite nazwiska. Wizyty wybitnego powieściopisarza dodawały splendoru łowom i wzbudzały sensację w całym powiecie.

– Był zamiłowanym myśliwym – opowiada Izabela Kamińska. – O polowaniach pisał w listach do przyjaciół, zapewne dumny był ze swoich trofeów. Najciekawszą i najtrudniejszą przygodą myśliwską pisarza była z pewnością wyprawa na wyspę Zanzibar w Afryce.

I jak każdy myśliwy, nie znosił porażki. Kiedy na polowaniu zorganizowanym przez Krasińskich w Radziejowicach przepuścił lisa, co stało się tematem karykatury Kazimierza Pochwalskiego, nie omieszkał odciąć się malarzowi nie mniej zgryźliwym żartem

Dla rozrywki i do spiżarni

– Sienkiewicz nie bywał w Kozłówce – mówi Kornacki. – Ale tu tradycja polowań była bardzo silna. Lasy Kozłowieckie obfitowały w kozły i myślę, że stąd też wzięła się nazwa miejscowości.

W pałacu Zamoyscy przebywali latem, po sezonie wyjeżdżali do miasta. Tu wracali na polowania. Liczba zabitej podczas jednego polowania zwierzyny była niemała. Nieraz padało kilkadziesiąt dzików, ponad setka zajęcy. Zwierzyna w całości szła na użytek dworu. Dzikie ptactwo było w codziennym menu, resztę magazynowano w piwnicy wyłożonej lodem.

Wstęp wzbroniony

– To był sposób spędzania wolnego czasu, polowano często nie dla mięsa, a dla przyjemności – powtarza Kornacki. – Mało kto miał radio, nie było telewizji. Polowały także kobiety. Lasy były prywatne i nie było mowy o tym, żeby wchodził do nich ktoś inny niż właściciel. Kiedy Jadwiga Zamoyska konno pojechała na spacer do lasu i spotkała grzybiarza z koszykiem grzybów, kazała mu wszystko wysypać i stratowała to końskimi kopytami. Oczywiście tam gdzie pan miał ziemię chłop też chciał się pożywić i używał wszelkich sposobów, żeby coś skłusować.

Dziś kłusownictwo przybrało inny charakter. Strzelby są bardziej dostępne niż kiedyś, a i pomarli starzy, którzy potrafili robić wnyki. Mimo że wszelakiego mięsiwa jest w sklepach dużo, dziczyzna uchodzi nadal za specjał wyjątkowy.

Zabijanie i ochrona

Dziś, podobnie jak przed stu laty, obowiązują rytuały myśliwskie, a wybierając się na polowanie warto było zaopatrzyć się w specjalną flaszeczkę z alkoholem, należało mieć prochownicę, dobrą strzelbę, a czasem kilka, które nosił za panem chłopak, ładował je i podawał szybko. Przydawał się kordelas, którym dobijano zwierzynę. Oczywiście żaden z myśliwych nie patroszył jej – od tego była służba.

Polowanie to mistyka – twierdzą niektórzy. To więź z naturą, znajomość obyczajów zwierzyny i nie tylko zabijanie, lecz także jej ochrona, przestrzeganie rytuałów i zwyczajów, które są niezrozumiałe dla innych.
A już jutro, w sobotę 5 września, w Pałacu Zamoyskich w Kozłówce odbędzie się ogólnopolska konferencja naukowa "Intelektualia myśliwskie. O tradycji i o przyszłości”.
Czytaj więcej o:
wiki
wiki
zyczenia
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wiki
wiki (8 września 2009 o 00:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość- napisał:
Dzisiaj Jest tak jak kiedyś . Próbowałem wejść do koła Bory Janowskie Wtedy łowczy powiedział mi że to Hobby jest tylko dla ELIT ,a ja niejestem Doktorem Prawnikiem itd.i nestety nie udało się.

dlaczego odmówiii ci stażu jeśli o to chodzi nie mieli takiego prawa gdzie jest PZŁ wkącu można to zbadać.
Rozwiń
wiki
wiki (7 września 2009 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CHCIAŁBYM ABY WSZYSTKICH DZIKICH MYŚLIWYCH UPOLOWANYCH PO PIJAKU,ZAMIAST ŁBA ZWIERZĘCEGO,ZAWISŁY NA ŚCIANACH ICH WŁASNE OSKALPOWANE GŁOWY.
Rozwiń
zyczenia
zyczenia (7 września 2009 o 07:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zyczymy wszystkim mysliwem liczynych, wzajemnych postrzelen i zastrzelen podczas polowan.
darz bor, kanalie.
Rozwiń
Gość-
Gość- (6 września 2009 o 21:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sprubój w Borach Janowskich to ci odpowiedzą ? Chyba że jesteś tym łowczym?
Rozwiń
Gość-
Gość- (6 września 2009 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzisiaj Jest tak jak kiedyś . Próbowałem wejść do koła Bory Janowskie Wtedy łowczy powiedział mi że to Hobby jest tylko dla ELIT ,a ja niejestem Doktorem Prawnikiem itd.i nestety nie udało się.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!