poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Magazyn

Jak zostałam sekutnicą

Dodano: 28 sierpnia 2001, 15:43
Autor: (ak),

Nie ma jak sąsiadka. Radziła Goœce: „Sama mieszkasz, trzeba wziąć kogo na stancję i już”. „I już” to miały być same korzyœci. Jak częœciej ktoœ w mieszkaniu, to je przypilnuje, a parę złotych się przyda – argumentowała sąsiadka. Sama od lat wynajmuje, więc temat zna doskonale.

– Trzeba brać chłopaków. Nie przesiadują godzinami w łazience, za pranie się nie biorą. W kuchni też ich nie widać. W ogóle rzadko ich widać – za dziewczynami latają, a jak paradują po mieszkaniu w majtkach, to obrazy boskiej nie ma – przekonywała sąsiadka.
Skłonnoœć do negliżu nie wartoœciuje płci, a poza tym Goœka tępi męski szowinizm. Za namową znajomych w mieszkaniu zjawiły się więc dwie urocze osoby, niewątpliwie rodzaju damskiego. Pięć waliz jak szafy stanęło w pokoju, przedpokoju i łazience. Schronienia nie dawała nawet kuchnia, okopana dietetycznymi jogurtami, chrupkim pieczywem i dziesiątkami odchudzających preparatów.

Œmietanki, kremy i balsamy
– Czy ja tu jeszcze mieszkam? – pytała siebie Goœka.
Łazienka zrobiła się ciasna, wykwintna i zagraniczna. Trzy rodzaje depilatorów, pięć preparatów do pillingu, toniki, zmywacze, œmietanki, kremy, balsamy. Do ciała, do twarzy, do stóp, do oczu. Maseczki ranne i wieczorne, liftingi przedimprezowe i codzienne, kosmetyki w liniach i pojedyncze. Szampony i odżywki, pianki, żele i lakiery plus farby.
To nie była łazienka tylko całkiem duża perfumeria! Kosmetyki wyskakiwały z szafki, półki, wysypywały się znad wanny. Powodowały dodatkowo stres niedoinwestowania u każdej wchodzącej do tego sanktuarium. Koleżanki i sąsiadki przylatywały popatrzeć, co do czego i ile to kosztuje. Nie odważyły się jednak zajrzeć do pokoju, gdzie cały regał zajmowała kosmetyka upiększająca.
– Ja do pracy, łazienka zajęta. Ja z pracy – łazienka znów zajęta – wzdychała Goœka.

W konkursowe szranki mogą stawać prymusi ze szkół podstawowych, gimnazjalnych i œrednich, a także ich absolwenci, uczący się w systemie dziennym na studiach licencjackich i dyplomowych oraz studenci funkcjonującego w Biłgoraju kolegium licencjackiego UMCS. Podobny konkurs ogłaszano też w latach poprzednich, ale wówczas do podziału przeznaczono kwotę na tyle małą, że stypendia przyznano zaledwie kilku osobom. Tym razem ich liczba wzrasta dziesięciokrotnie.

Wnioski od potencjalnych stypendystów, którzy powinni udokumentować swoją sytuację materialną, wybitne osiągnięcia w nauce, a także zaangażowanie w działalnoœć pozanaukową będą przyjmowane w siedzibie FLZB (ul. Koœciuszki 65 w Biłgoraju) do 15 paŸdziernika. Szczegółowe informacje można uzyskać na miejscu, bądŸ telefonując pod numer 686-24-92 i 606-925-977.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO