wtorek, 24 października 2017 r.

Magazyn

Japonia Wajdy i Zachwatowicz

  Edytuj ten wpis

Tej pasji Andrzeja Wajdy trudno domyślić się oglądając jego słynne filmy fabularne. Ale dla naszego wybitnego reżysera równie ważna jak polska historia i współczesność oraz wielka europejska literatura jest kultura japońska.

Fascynacja Krajem Kwitnącej Wiśni spełniła się w podróżach na te azjatyckie wyspy, w rysunkach i ufundowaniu Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej "Manggha” w Krakowie.

Pierwsze spotkanie z japońską sztuką Wajda przeżył w czasie II wojny światowej w Krakowie. – Dowiedziałem się, że w Sukiennicach jest wystawa sztuki japońskiej. Nie wiedziałem, skąd te zbiory pochodzą, kto je tutaj w Krakowie zgromadził. Japonia była sprzymierzeńcem Niemców w czasie wojny i Generalny Gubernator Frank, który urzędował na Wawelu, postanowił zrobić wystawę ku czci Japonii i właśnie wykorzystał te zbiory... to była przygoda zupełnie niesamowita. Do dzisiejszego dnia pamiętam tę wystawę ze wszystkimi szczegółami – opowiadał Wajda w filmie autobiograficznym "Kredyt i debet”.

Eksponaty z kolekcji Feliksa Jasieńskiego, którą wykorzystali w 1944 roku Niemcy, wywarły na osiemnastoletnim Wajdzie ogromne wrażenie, otworzyły przed nim nowy świat doznań.

Po latach, kiedy osobiście dotarł do świata ze swoich młodzieńczych marzeń, by odebrać Nagrodę Kyoto przyznaną mu w uznaniu jego twórczości filmowej i teatralnej, reżyser wspominał tamtą wystawę: "Tyle jasności, światła, ładu i poczucia harmonii nie widziałem nigdy przedtem. Było to moje pierwsze spotkanie z prawdziwą sztuką. Najsilniejsze w naszym życiu są uczucia i zachwyty doznawane w młodości. Dlatego właśnie odbierając Nagrodę Kyoto wracam do tej chwili i chciałbym, aby i inni byli tak szczęśliwi, jak ja byłem wówczas, oglądając po raz pierwszy arcydzieła dawnej sztuki japońskiej”.

Nagroda, którą przed Wajdą otrzymał kompozytor francuski Olivier Messiaen, a po nim m.in. Witold Lutosławski i Akira Kurosawa, przekładała się na dużą kwotę w mocnej walucie. – Dostałem strasznie dużo pieniędzy. 340 tys. dolarów to dla mnie była po prostu niewyobrażalna suma. Całe życie nigdy nie zarabiałem na polskich filmach tylu pieniędzy i pomyślałem, że to jest dobry moment, żebyśmy pomyśleli o Japonii w Krakowie – wspominał reżyser w dokumencie "Kredyt i debet”.

Wajda postanowił całą kwotę przeznaczyć na założenie fundacji, której celem było wzniesienie budynku przeznaczonego dla kolekcji Jasieńskiego, ale i prezentacji współczesnej sztuki i techniki japońskiej. Inicjatywę poparły władze Krakowa i województwa krakowskiego i przekazały fundacji działkę w szczególnie eksponowanym miejscu nad Wisłą – na przeciw Zamku Królewskiego na Wawelu.

30 listopada 1994 roku otwarto Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej "Manggha”. Projekt budynku wykonany został przez wybitnego japońskiego architekta Aratę Isozakiego i ofiarowany fundacji. Oprócz dawnej sztuki japońskiej i współczesnej techniki z Kraju Kwitnącej Wiśni można w Manggha oglądać rysunki Andrzeja Wajdy i fotografie Krystyny Zachwatowicz, będące artystycznym zapisem ich pobytów w Japonii w latach 80. i 90.

Te prace absolwentów Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie przywołują dawny świat wyspiarskiego kraju. – Chłonęliśmy z szeroko otwartymi oczami ten świat tak wyrafinowany i doskonały, który dawna Japonia ofiarowuje każdemu, kto potrafi zachwycać się jej pięknem. Bym mógł wykonać moje rysunkowe notatki, Krystyna musiała wziąć na siebie niewdzięczną rolę powstrzymywania naszych pośpiesznych zwiedzań. Z konieczności wybrała więc aparat fotograficzny, notując równolegle wiele wydarzeń towarzyszących naszym podróżom – wspomina Wajda.

Rysunki Wajdy przenoszą oglądającego do świątyń, ogrodów cesarskich i teatru. – Śledziłem głównie szczegóły tak inne, tak odrębne od naszych. Kształt drzew i sposób ich podparcia. Utrwaliłem modlitewne kartki zawieszone na kwitnących gałązkach wiśni, buddyjskich mnichów, aktorów teatru NO i kabuki, budowle Kioto. Wszystko to narysowane jest w pośpiechu, z natury w czasie zwiedzania z jednym tylko zamiarem, aby uchwycić istotę uciekających sprzed oczu piękności – opowiada reżyser.

Teraz te interesujące prace będzie można zobaczyć w Lublinie. Około 100 rysunków Andrzeja Wajdy i kilkanaście fotografii Krystyny Zachwatowicz pokaże Galeria Sztuki "Wirydarz” (ul. Narutowicza 8) na wystawie zatytułowanej "Nasza Japonia”. Ekspozycja, która będzie czynna od 19 października do 30 listopada, jest organizowana we współpracy z Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej "Manggha” w Krakowie.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
beduin
statysta
enen21
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

beduin
beduin (7 marca 2010 o 11:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
enen21 napisał:
wybitny reżyser nie broniłby zbiegłego pedofila
dla mnie Wajda przestał być wybitny i sam się skasował z resztą "wybitnej" sfory adieu zakłamany półświatku artystyczny

I tu zgoda gdyby- to zachował by się jak ktoś wybitny choć i drugi komentarz ma swoje uzasadnienie !
Rozwiń
statysta
statysta (18 października 2009 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
enen21 napisał:
wybitny reżyser nie broniłby zbiegłego pedofila
dla mnie Wajda przestał być wybitny i sam się skasował z resztą "wybitnej" sfory adieu zakłamany półświatku artystyczny


A kto wam powiedział, ze Wjada to wybitny reżyser? Albo, nie daj Bóg, ten Zanussi? Wybitny to był choćby Krzysztof Kieslowski, ale nie ci wyrobnicy kamery. Kręcili kolejne tzw, "artystyczne" gnioty, ku chwale komunistycznej władzy. Taki Np. "Popiół i diament" Wajdy, to naigrywanie się i daremność ruchu oporu wobec komunistów. Zwykli oportuniści i tyle.
Rozwiń
enen21
enen21 (18 października 2009 o 11:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wybitny reżyser nie broniłby zbiegłego pedofila
dla mnie Wajda przestał być wybitny i sam się skasował z resztą "wybitnej" sfory adieu zakłamany półświatku artystyczny
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!