środa, 13 grudnia 2017 r.

Magazyn

Jestem w ciąży - mówi dziewczyna do chłopaka.

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 kwietnia 2005, 20:24

O matko!
Zakres reakcji werbalnych na takie wyznanie jest całkiem spory: hurra! Że co proszę? A z kim i od kiedy? Jesteś pewna? Nareszcie! Te testy często kłamią...

Zakres reakcji fizjologicznych jest bardziej ograniczony. Facet albo zemdleje, albo przez pół godziny będzie fikał z radości po ścianach. A jeżeli jest chamem i prostakiem, to zanim coś powie, najpierw dokończy oglądanie meczu.
Dodajmy jeszcze, że zazwyczaj krąg osób zainteresowanych daną ciążą jest dość ograniczony: rodzice, przyjaciele i babcia, która wreszcie będzie miała wnuczka. Albo kurator sądowy, jeżeli to patologiczna familia.
Ale czasy się zmieniają.
Teraz ciążę poprzedzają wielomiesięczne spekulacje, czy ciąża w ogóle jest. W brukowcach przez 15 miesięcy pojawiają się informacje o tym, że dana kobieta jest ciąży. Nieco dziwne, zważywszy że ciąża trwa ledwie
9 miesięcy.
Ale to dopiero początek.
Spekulacje się rozrastają: W jakich okolicznościach doszło do wniknięcia plemnika w żeńską komórkę rozrodczą? Jaką płeć będzie reprezentował efekt tego wniknięcia? Czy znany jest właściciel plemnika?
W tym czasie posądzona o zaciążenie wszystkiemu zaprzecza. Nie jestem. Nie zamierzam. Nic mi o tym nie wiadomo.
Nieważne. Do gazet dołącza telewizja. Reportaże o przyszłej matce i jej życiu. Zdjęcia z ukrytej kamery, pokazujące, że była w sklepie spożywczym. Pewnie kupiła "bebiko”.
Aż wreszcie pojawia się reportaż najważniejszy: ta kobieta była w szpitalu! Więc jest w ciąży!
Bo przecież do szpitali chodzą tylko kobiety w ciąży...
Po prawie dwóch latach kobieta przyznaje: tak, jestem w ciąży.
Dopiero się zaczyna. Wywiady, reportaże i inne takie.
Ale... zawsze jest jakieś "ale”. Bo zwykła matka i zwykła ciąża nikogo nie interesują. Chyba że chodzi o Britney Spears, utalentowaną inaczej gwiazdę pop. O jej ciąży pisano i mówiono przez dwa lata. Plotki, anonimowe informacje, przecieki z kliniki i inne bzdury.
Czy to naprawdę takie ważne, że Britney jest w ciąży?




  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (15 października 2007 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to za brednie?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!