niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Magazyn

Mam samochód na drewno

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 stycznia 2008, 10:12

Wystarczy trochę suchego drewna, specjalna instalacja i zwykły samochód. Zapalamy, czekamy 20 minut, no i... jedziemy.

Samochodem na drewno

Niewiarygodne? A jednak możliwe. Taki samochód po dwóch latach pracy skonstruował Krzysztof Taczalski z podlubelskiego Zakrzówka. - Zrobiliśmy go razem z kolegami ze Szwecji, kiedy tam pracowałem - opowiada. - Stare volvo i stary sposób. Tyle, że odświeżony po latach.

Konstrukcja opiera się na metodzie na tzw. holzgas (z niemieckiego: gaz drzewny). Stosowali ją Niemcy pod koniec II wojny światowej, kiedy na skutek walk i alianckich nalotów mieli spore problemy z olejem napędowym. Hitlerowcy przerabiali wówczas układy zasilania samochodów dostawczych właśnie na drewno. Tak powstała m.in. "drzewna” wersja legendarnej ciężarówki Opel Blitz.

Niemiecka technologia

Względnie suche drewno (o wilgotności 15-20 proc.), podgrzane do temperatury 600-900 stopni Celsjusza, wytwarza biogaz, który można zapalić. Konieczne jest uprzednie oczyszczenie i schłodzenie wymagane do zasilania silnika spalinowego. Cała instalacja jest szczelna i nie wydziela na zewnątrz żadnego dymu.

Volvo skonstruowane przez Taczalskiego jest zasilane węglem drzewnym, pochodzącym z drewnianych szczapek. Średnie spalanie? Około 100 kg suchego drewna na 100 km. To daje z jednego metra sześciennego drewna ok. 1 tys. km. A metr drewna opałowego można kupić za - uwaga! - 70 zł. Czyli koszt przejechania 100 km na drewnie to 7 zł.

- Nie trzeba nikogo przekonywać, że to znacznie taniej niż podróżowanie na tradycyjnym paliwie - podkreśla konstruktor. - A jeśli ktoś ma las, to jeździ za darmo. Dlatego już zgłaszają się leśnicy zainteresowani samochodem z tym układem.


Teraz nysa

Sam Taczalski bierze się teraz za konstruowanie nowego auta na drewno. Instalacja zostanie zamontowana w starej nysie. - To auto bardzo dobrze się do tego nadaje - podkreśla projektant. - Chociażby dlatego, że piec do spalania drewna i cały osprzęt będę mógł schować wewnątrz auta.

Poprawione mają być też osiągi samochodu. Volvo ma wyniki średnio o 30 proc. niższe od uzyskiwanych na tradycyjnym paliwie. - Można tego uniknąć przez zwiększenie stopnia sprężania i jak największe schłodzenie gazu - wyjaśnia Taczalski. - Przecież im gaz jest zimniejszy, tym więcej się go zmieści w danej objętości.

Niestety, nie da się skrócić czasu odpalania auta. Spalenie drewna potrzebnego do wytworzenia biogazu i uruchomienia samochodu zajmuje ok. 20 minut. Ale za to po jednym rozpaleniu można przejechać nawet 150 kilometrów.


W domu też ciepło...

Konstruktor z Zakrzówka na samochodzie nie zamierza poprzestać. - Ogrzanie drewnem domu czy wody nie stanowi żadnego problemu. Dlatego teraz chciałbym połączyć system centralnego ogrzewania domu z możliwością jednoczesnego wytworzenia prądu - wyjaśnia.

Jak chce to zrobić? Kocioł, w którym otrzymuje się holzgas, musi być odpowiednio duży (o pojemności 2-3 m3). Po rozpaleniu ogień osiąga w nim temperaturę 900 stopni Celsjusza. Biogaz wydostaje się z kotła i rurą trafia na zewnątrz budynku, ochładzając się do temperatury otoczenia. Następnie wraca do budynku, gdzie jest filtrowany i podawany przez specjalny gaźnik do silnika spalinowego o zapłonie iskrownikowym. Silnik w trakcie swojej pracy będzie wytwarzał ciepło, które następnie będzie przekierowane na centralne ogrzewanie mieszkania.
Brzmi to nieco skomplikowanie, ale w efekcie w domu jest już ciepło.

I nastała jasność

- Niektórzy powiedzą, że jakby spalić to drewno w kominku, też by było ciepło - mówi projektant. - Tyle, że w trakcie pracy silnika wytwarzana jest również praca mechaniczna, ponieważ wał pracuje, obracając się. Zamontuję do niego agregat, który będzie mi dawał prąd elektryczny.

Zdaniem Taczalskiego, to idealne rozwiązanie do małych domków, np. leśniczówek. - Tam drewna jest pod dostatkiem, a spalając je, mamy w domu ciepło i prąd za darmo.

Taka konstrukcja może się opłacać też tym, którzy drewno muszą kupować, np. właścicielom domków letniskowych. - Z jednego metra sześciennego można uzyskać 2,5 tys. m3 biogazu. Co prawda nie jest on tak sprawny jak propan-buta czy inne paliwa - zaznacza Taczalski. - Ale i tak, porównując ceny, z jednego metra sześciennego drewna za 70 zł uzyskam 1,2 tys. m3 gotowego gazu. Jest tanio, ekologicznie i ekonomicznie - wyjaśnia Taczalski. - To przekonuje wielu ludzi, którzy już dzwonią i pytają.

A kupione drewno można przewieźć samochodem na drewno.

Dane techniczne Volvo na drewno

Przebieg 20 tys. km
Pojemność silnika 1600 cm3
Moc silnika 65 KM
Rodzaj paliwa drewno
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
kloc-mayster
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 grudnia 2015 o 11:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ukraińcy są lepsi. Ich Wołgi i Łady zużywają tylko 20kg drewna na 100 km...
Rozwiń
kloc-mayster
kloc-mayster (10 listopada 2012 o 09:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='breyt' timestamp='1352491040' post='691676']
O to, że chciałeś wydymać państwo i załatwić sobie rente na łeb
[/quote]

[quote name='breyt' timestamp='1352491040' post='691676']
O to, że chciałeś wydymać państwo i załatwić sobie rente na łeb
[/quote]gdybyś poznał ludzkie dramaty jakie się dzieją w szpitalu na Abramowicach na własnej skórze, to nie byłbyś taki mądry... I nie myślał byś o rencie.
Rozwiń
Gość
Gość (10 listopada 2012 o 04:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
. It is hot to get one pair of [url="http://www.ferragamosale-us.org/varina-c-2.html"]ferragamo varina[/url] shoes at [url="http://www.ferragamosale-us.org/"]salvatore ferragamo shoes[/url] stores. These [url="http://www.ferragamosale-us.org/"]ferragamo shoes[/url] are uniue designed.
Rozwiń
breyt
breyt (9 listopada 2012 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='gość' timestamp='1352485045' post='691632']
Kurde!-to niesamowite, że Krzyś Taczalski z Zakrzówka jest tak utalentowany! A przecież 2 lata temu byłem z nim w Abramowicach w szpitalu... O co tu chodzi???
[/quote]
O to, że chciałeś wydymać państwo i załatwić sobie rente na łeb
Rozwiń
gość
gość (9 listopada 2012 o 19:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kurde!-to niesamowite, że Krzyś Taczalski z Zakrzówka jest tak utalentowany! A przecież 2 lata temu byłem z nim w Abramowicach w szpitalu... O co tu chodzi???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!