środa, 23 sierpnia 2017 r.

Magazyn

„Medium jasnowidzące w Lublinie”. Pari-Banu przyjmowała w kamienicy przy ul. Wieniawskiej

Dodano: 15 maja 2017, 10:13
Autor: agdy

„Pari-Banu Jasnowidzące Medium w podróży po Europie na bardzo krótki czas zatrzymała się w Lublinie i odbywa seanse z ludźmi poważnymi udzielając w transie najpewniejszych porad opartych na wiedzy okultystycznej i głębokiej intuicji. Wieniawska 4 m. 8 godz. 10-14 i 16-20 (2-gie piętro, front). Wejście niekrępujące - dyskrecja”.

Taki anons na ostatniej stronie znaleźli czytelnicy „Expressu Lubelskiego i Wołyńskiego”, którzy kupili gazetę z 16 maja 1939.

Mieć cuda z dawnych bajek

– Niekrępujące wejście? To pewnie informacja o klatce schodowej dla służących. Mieszkania takie jak to pod „8” czy pod „5” miały dwa wejścia. Jedno z głównej klatki schodowej, a drugie od strony kuchni, z których korzystały gosposie – mówi pani Krystyna, która jest trzecim pokoleniem mieszkańców kamienicy przy Wieniawskiej 4.

Jej dziadkowie byli w 1912 roku pierwszymi lokatorami. Rodzina w swojej historii opuszczała swoje mieszkanie tylko raz, gdy Niemcy wysiedlili wszystkich Polaków. – Wtedy to było bardzo nowoczesne, eleganckie miejsce. Przedwojenne mieszkania z łazienkami i toaletami to była rzadkość. Nie wszyscy mogli sobie na wynajem pozwolić. Dziadek mógł, był skarbnikiem Lublina. Tak się wtedy nazywała ta funkcja w magistracie – wspomina współwłaścicielka okazałej nieruchomości.

Czasy Pari-Banu pamiętają ceglane ściany, wysokie na 3,30 metra pokoje, kolorowe kafelki mozaiki na podłodze frontowej klatki schodowej. Musiała używać poręczy, której żelazne wsporniki nadal oplatają te same żelazne liście. Medium jasnowidzące musiało przechodzić przez ciężkie drewniane drzwi bramy, które teraz są jak nowe ale tkwią w zawiasach od 105 lat.

Jak informuje anons czekała na zainteresowanych najpewniejszymi poradami udzielanymi w transie do godz. 20. Jeśli później wychodziła na miasto, to wrócić powinna przed godz. 23.

– Po tej godzinie brama była zamykana. Jeśli ktoś wracał w nocy, dzwonił budząc dozorcę, który wstawał i otwierał. Brał przy tym 2 złote – dodaje pani Krystyna, która pamięta, że takie zwyczaje panowały jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku.

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
Czytaj więcej o: historia kamienica wróżka
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 maja 2017 o 20:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W tedy maj był piękny i długi.
Rozwiń
Gość
Gość (19 maja 2017 o 17:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jest prosta zależność, odwrotnie proporcjonalna, im mniejsza wiedza, tym większa wiara w różne cuda-wianki wróżbity czy szamanki, współcześnie sparafrazowana przez cudownego wazeliniarza Jacka Kurskiego powiedzonkiem -ciemny lud to kupi
Rozwiń
Gość
Gość (16 maja 2017 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ależ był wtenczas zabonbon!
Rozwiń
Gość
Gość (15 maja 2017 o 19:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
na stos z tym wróżbitami i innymi czarodziejami
Rozwiń
Gość
Gość (15 maja 2017 o 15:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Średniowiecze jest i teraz. Wszystkie te "porady" wróżbitów telewizyjnych na przykład.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!