środa, 18 października 2017 r.

Magazyn

To były kiepskie dwa tygodnie dla parczewskich dilerów narkotyków. Po akcji przeprowadzonej przez policję do aresztu trafiło 6 handlarzy.

Tyle, że wcześniej rozprowadzili w mieście kilkanaście tysięcy działek marihuany i amfetaminy. O tym, gdzie "prochy” można kupić, wie niemal każdy nastolatek.

Środek tygodnia, godz. 12. Stajemy przed wejściem do Gimnazjum im. Władysława Jagiełły przy ul. Spółdzielczej. - Nie wiecie, gdzie można by kupić trochę "trawy”? - zagadujemy dwie dziewczyny. Właśnie wyszły ze szkoły. - Dziś nie - odpowiada jedna z nastolatek. - Przyjdź jutro, coś powinno się znaleźć.

Pół godziny później ustawiamy się przed bramą Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych przy ul. Wojska Polskiego, w samym centrum miasta. Tu problemu nie ma. - Teraz muszę wyskoczyć na miasto. Ale wrócę za godzinkę. Wtedy pomyślimy - mówi otwarcie jeden z uczniów, na oko 16-17-letni.

- Idź do środka - rzuca kolega, który razem z nim właśnie wyszedł ze szkoły. - Tam znajdziesz, czego szukasz...

Monitoring za drogi

- Czy u pana w szkole można kupić narkotyki? - pytamy dyrektora Zespołu Szkół.
- Nie sądzę - odpowiada niepewnie Jan Rzeżutka. - Chociaż tak naprawdę tego nie da się upilnować. Trzeba by kogoś złapać za rękę. A to zdarzyło się u nas tylko raz, bardzo dawno temu.

W szkole nie ma monitoringu. Na kamery potrzeba pieniędzy. - A jak miałbym do wyboru wymianę okien, żeby uczniom było cieplej, i zakup monitoringu, to poważnie bym się zastanowił - przyznaje dyrektor. - Ale zatrudniliśmy pracownika, który ma pilnować wejścia do szkoły.

- Dlaczego dzisiaj go nie ma? Dlaczego bez najmniejszego problemu mogliśmy do szkoły wejść i przez kilkanaście minut rozmawiać na korytarzach z uczniami? I nikt nas nie zaczepił? - dopytujemy. - Ten pracownik został dziś oddelegowany do innych zadań - tłumaczy Rzeżutka. - Tak się złożyło. To wyjątkowa sytuacja.



Kupisz co chcesz

Narkotyki w tej szkole nie są jednak wyjątkiem. Można odnieść wrażenie, że to główny punkt dystrybucyjny w mieście. Większość z kilkudziesięciu młodych osób zapytanych przez nas, gdzie można kupić w Parczewie "amfę” albo "maryhę” wskazała Zespół Szkół.

- Rzeczywiście, to jedno z miejsc, które są szczególnie podatne na narkotyki - przyznaje podinsp. Bogdan Piwoni z parczewskiej Komendy Powiatowej Policji. Komendy, która mieści się... naprzeciwko wspomnianej szkoły.
Ale w Parczewie znaleźliśmy kilka miejsc, w których kupno narkotyków nie stanowi większego problemu.

- Park w centrum miasta - wyjaśnia 17-letnia Anita.
- Ale tylko wieczorem. Kupisz, co chcesz - dodaje Beata, koleżanka z klasy.
W dzień najlepiej iść do pubu, niedaleko liceum medycznego. - Tam dilerów można spotkać zawsze - wyjaśnia fachowo jedna z gimnazjalistek.

- A skąd ty to wiesz? Miałaś z nimi kontakt? - pytamy.
- Widać, że nie jesteś stąd - odpowiada dziewczyna. - Tu wszyscy mają ze wszystkimi kontakt. Wszyscy wiedzą, gdzie i od kogo można kupić coś fajnego.

Taniocha

Parczewska młodzież kupuje zresztą nie tylko w Parczewie. W mieście nie ma dyskoteki. Dlatego w piątek i sobotę wieczorem wielu młodych mieszkańców miasta jedzie do Radzynia Podlaskiego (31 km od Parczewa) albo Suchowoli (17 km). Tam działają dwie duże i znane dyskoteki.

- I tam są fajne imprezy - podkreśla 18-letni Adrian. - Oczywiście z odpowiednim "wsparciem”. Można tam znaleźć wszystko, co jest potrzebne do dobrej zabawy.
I to tanio. Pół grama marihuany w Parczewie i okolicach kosztuje 20 zł. Z takiej działki można zrobić 2-3 skręty, albo "nabić” kilka luf. To wystarczy na "dobrą zabawę” dla kilku osób.

Jeszcze korzystniej wychodzi amfetamina. Pół grama za 20 zł., dwukrotnie taniej niż np. w Lublinie. A pół grama to odlot dla całej grupy osób, która do wyboru ma 4 piwa na dyskotece. To też 20 zł. - Nic dziwnego, że większość woli coś zarzucić - mówi jeden z uczniów Zespołu Szkół.

- Kiedyś robiliśmy wśród uczniów ankietę - tłumaczy Agnieszka Piekarska, wicedyrektor Zespołu. - Większość powiedziała, że kontakt z narkotykami ma poza szkołą.

Dlatego pedagodzy namawiają rodziców, żeby byli szczególnie uczuleni. - Niektórzy są zdziwieni, a niektórzy nawet oburzeni, że sugerujemy coś takiego na temat ich dzieci - dodaje Piekarska.

Podobnie mówią policjanci. Ich zdaniem, walka z narkobiznesem w Parczewie powinna zaczynać się w każdym domu. - Rodzice powinni zwracać uwagę, jak wyglądają ich dzieci, wracające i ze szkoły, i z wieczornej imprezy. Jaki jest ich stan emocjonalny i na co wydają pieniądze - tłumaczy Bogdan Piwoni.

- A my dalej będziemy robili swoje - dodaje. - Ten rodzaj patologii trzeba zwalczać z całą surowością.

Sprawa rozwojowa

Zaczęło się na początku grudnia. Policjanci zatrzymali grupę młodzieży w wieku od 14 do 17 lat. Chłopcy mieli przy sobie dwie porcje marihuany. Kupili narkotyk od 17-letniego Kamila S. i 24-letniego Kamila U. Obaj trafili do aresztu.
W zeszły wtorek wpadł 20-letni Łukasz A. i 19-letni Kamil M. Dwa dni później z wnioskiem o aresztowanie doprowadzono do sądu 20-letniego Adriana J. (wszyscy z Parczewa) i 19-letniego Sebastiana S. z Łęcznej, który dostarczał parczewskim dilerom większe ilości narkotyków.

Sąd aresztował wszystkich dilerów na trzy miesiące. Jak twierdzi parczewska prokuratura, sprawa jest rozwojowa. Po świętach można się spodziewać kolejnych zatrzymań. Za sprzedaż narkotyków osobom małoletnim handlarzom grozi do 10 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
drafft
pestka
Paulus
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

drafft
drafft (23 stycznia 2008 o 15:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zaden z tych chlopakow nie ejst winny ak do konca, nikt nikomu na sile nic nie wciskał. Środki odurzjace byly zawsze od tysiecy lat i zawsze beda, (roznego rodzaju grzybki halucynogenne stosowali juz nasi przodkowie słowianie.) To jest zakorzenione w kulturze bardzo głeboko. Ktos kto wymyslil cala tą tak wysoka karalnośc nie przemyslał do konca tematu..Powtarzam chcesz to bierzesz, nie to nie...
Rozwiń
pestka
pestka (6 stycznia 2008 o 13:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie czy wy jestescie nienormalni? To orma ze na parczewie jest wszystkiego pod dostatkiem.. ale bujda jest ze w gimn mozna kupic to prawie ze w kazdej chwili.. Robicie z naszych szkol jakis burdel! zaraz beda arytuly ze panny w szkolach puszczaja sie na prawo i lewo w lazience.. z dyrektorem itp! zastanowcie sie co mowicie.. Wiem co nie co na temat tego co sie dzieje w parczewie zwiazane z prochami itp... i wcale nie jest tak latwo.. dilerzy nie sprzedaja osobom obcym.. ze znajomymi rozmawiaja tylko haslami!
Rozwiń
Paulus
Paulus (5 stycznia 2008 o 12:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak zgadzam sie z 1 komentarzem !!! nasza parczewska Policja jest do dupy! Nawet im sie niechce ganiac dilerów, wola jezdzic w ciepłym samochodzie i pic wodke na pace!!!
Rozwiń
skorumpowane gliny
skorumpowane gliny (3 stycznia 2008 o 15:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nasza Parczewska Policja jest skorumpowana wszyscy o tym wiedza synek zastępcy komendanta zażywa dragi i kręci się z dilami a tatuś go kryje więc gdzi ejest sprawiedliwość ?? panowie policjanci w naszym miescie zatrzymują kogoś jak wraca do domu bez żadnych ekscesów a tych których powinni zatrzytmywac nawet nie zaczepiają
Rozwiń
MISIEK
MISIEK (28 grudnia 2007 o 09:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
było sprzedawane i zawsze bedzie.. tego nie zwalczą... myśle że jakby zlegalizowali to by spadłopalenie trawy i branie innych dragów bo już by nie było takie fajne że nie trzeba się pchać na przypał...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!