czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Pan Antoni kupił synagogę, chce otworzyć izbę pamięci. "To zupełny ewenement"

Dodano: 28 maja 2016, 16:17

Antoni Wieczorkiewicz zaprasza do zwiedzania synagogi
Antoni Wieczorkiewicz zaprasza do zwiedzania synagogi

Antoni Wieczorkiewicz z Bychawy jest właścicielem synagogi. – To jest zupełny ewenement, że prywatna osoba kupiła bożnicę i strona żydowska dała zgodę na tę transakcję – przyznaje wojewódzki konserwator zabytków

– Kupiłem synagogę, bo jestem lokalnym patriotą. Mieszkam w Bychawie od urodzenia. Poza tym zawsze interesowała mnie historia – przyznaje Antoni Wieczorkiewicz, który w 2007 roku kupił bychawską bożnicę, a teraz chce stworzyć w tym miejscu izbę pamięci wielu narodów. – W tym też celu powołałem Fundację „Bychawa–Miasto Wielu Kultur” – dodaje.

– Zgodnie z religijnym prawem żydowskim, w budynku po byłej synagodze nie można urządzić np. ubojni lub łaźni – wyjaśnia Marcin Bartosiewicz z Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego. – Tym niemniej trzeba pamiętać, że o przeznaczeniu nieruchomości decyduje jej właściciel. Albo konserwator zabytków, gdy mamy do czynienia z budynkiem zabytkowym. Sacrum w judaizmie wiąże się z cmentarzami, nie z domami modlitwy.

– Pierwsze wspomnienia, jakie mam związane z tą synagogą, to lata 60. ubiegłego stulecia, kiedy mieściła się tutaj straż pożarna – mówi właściciel zabytku, który urodził się w 1944 roku. – O Żydach mieszkających w Bychawie opowiadał mi ojciec.

Historia

Pierwsze informacje o osadnictwie Żydów w Bychawie pochodzą z 1578 roku. Zaś znaczny rozwój gminy nastąpił w XIX wieku. W 1816 r. rzemieślnicy żydowscy zostali dopuszczeni do cechów miejskich. Pod koniec stulecia na 2235 mieszkańców Bychawy było 1790 Żydów. Natomiast tuż przed wybuchem II wojny światowej wśród ponad 3 tysięcy mieszkańców, ludność żydowska stanowiła ponad połowę.
Bożnicę w Bychawie – w miejsce wcześniejszej drewnianej – wzniesiono w 1810 roku. Spłonęła w 1876 roku podczas pożaru miasta. Jej odbudowa trwała do 1897 roku.

Synagoga zbudowana jest na planie prostokąta. Elewacje są podzielone pilastrami. Wnętrza – przedsionka i babińca – zostały przebudowane. W sali modlitw zachowała się murowana bima (podwyższenie), wewnątrz znajdował się stół służący do wykładania i czytania Tory. Ściany sali modlitw i bimę zdobi polichromia, m.in. z motywami zwierzęcymi i roślinnymi. Są też inskrypcje hebrajskie.
Poza synagogą i pobliskim kirkutem w mieście funkcjonowały też rytualne rzeźnie i mykwa (łaźnia). Obok synagogi mieścił się zaś przytułek dla starców i karłów.

– W czasie II wojny światowej Niemcy założyli tutaj getto, choć niektóre źródła temu zaprzeczają, ale ono funkcjonowało – mówi Maria Dębowczyk, wiceprezes Bychawskiego Towarzystwa Regionalnego. – Można je nazwać przejściowym. Przebywali w nim między innymi Żydzi z Krakowa. Później byli pędzeni na Majdanek, większość jednak trafiła do obozów w Sobiborze i Bełżcu.

Podczas II wojny światowej budynek synagogi został zdewastowany.

Ratowanie zabytku

– To jest zupełny ewenement, że prywatna osoba kupiła synagogę i że strona żydowska wyraziła zgodę na tę transakcję – podkreśla dr Dariusz Kopciowski, lubelski wojewódzki konserwator zabytków. – Kiedy pan Antoni Wieczorkiewicz przejmował zabytek, pokrycie dachowe było w ruinie. Płaty blachy stwarzały nawet zagrożenie dla przechodzących obok ludzi.

Nowy właściciel zdecydował się na remont więźby dachowej i pokrycia. Prace wykonał za własne pieniądze. Niestety, punktów odniesienia, poza analogiami z synagogami wybudowanymi w XIX wieku na ziemiach polskich, praktycznie nie było.

– Nie ma wiarygodnych przekazów ikonograficznych mówiących jak ten dach rzeczywiście wyglądał – przyznaje dr Kopciowski.

Na podstawie informacji zawartych m.in. w studium historyczno-urbanistycznym wykonanym w 1984 r. przez Pracownie Konserwacji Zabytków Oddział w Lublinie wynika, że dach synagogi w Bychawie był czterospadowy. Tak to zapamiętali mieszkańcy miasta. Dodatkowo w Księdze Pamięci Bychawy zamieszczono rysunek pokazujący w dużym uproszczeniu czterospadową formę dachu. Taki też został odtworzony.

Po zakończeniu II wojny światowej zmieniło się wnętrze bożnicy. – Pierwotnie nie było bram wjazdowych – opisuje dr Kopciowski. – Widać też, że kolumny bimy zostały przez kogoś „ociosane”.

Bramy wjazdowe powstały, kiedy w synagodze mieściła się remiza strażacka. Być może to wtedy zostały uszkodzone kolumny. W późniejszych latach – w końcu lat 60. XX w. – budynek przejęło Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Przedsionek i babiniec zostały zaadaptowane na biura. Zaś sala modlitw użytkowana była nadal jako garaż i magazyn. W 1992 roku PGK opuściło bożnicę, a nieruchomość przejął samorząd. W 2007 roku trafiła w ręce Antoniego Wieczorkiewicza.

Przyjeżdżają, oglądają, modlą się, robią zdjęcia

Na ścianach synagogi zachowały się cenne polichromie. To rzadkość, bo w województwie lubelskim, poza Bychawą, jedynie w trzech bożnicach można podziwiać malarstwo ścienne.

– Zanim jednak pochylą się na nimi konserwatorzy, należy zająć się m.in. stolarką okienną. Należałoby też wzmocnić ściany nośne i sklepienie, podbić fundamenty, przywrócić pierwotny układ elewacji. Wskazane byłoby również wykonanie izolacji fundamentów – pionowej i poziomej – wylicza lubelski wojewódzki konserwator zabytków.

Właściciel mnie ukrywa, że potrzeba na to dużo pieniędzy. – Jeśli ich nie zdobędę, to dalszych prac nie rozpocznę – przyznaje Wieczorkiewicz.

Możliwa jest jednak pomoc z funduszy unijnych lub z budżetu państwa. – Wnioski można składać zarówno w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, jak też w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków – podpowiada dr Dariusz Kopciowski.

Tymczasem bożnicę można zwiedzać. Trzeba tylko umówić się z właścicielem. – W ciągu roku przyjeżdża około 30 wycieczek autokarowych z całego świata. I nie są to tylko Żydzi. Synagogę zwiedzają też pojedyncze osoby i wycieczki szkolne – mówi Wieczorkiewicz. – Przyjeżdżają, oglądają, modlą się, robią zdjęcia. Wychodząc dziękują za udostępnienie. I dziwią się, że taki zabytek jest w Bychawie.

Z tych wizyt są zdjęcia i wpisy do księgi pamiątkowej.

Pisząc artykuł korzystałam z publikacji Andrzeja Trzcińskiego „ Śladami zabytków kultury żydowskiej na Lubelszczyźnie”, Lublin 1990.

Historyczne centrum miasta

Na Wydziale Architektury Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania w Warszawie powstaje praca magisterska pt. „Centrum historyczne miasta Bychawy, rewitalizacja obiektów zabytkowych”. – Praca dyplomowa, którą przygotowuje mój syn, obejmuje rewitalizację zabytkowej bożnicy, zaprojektowanie jej funkcji jako obiektu będącego świadectwem dawnej wielokulturowości miasta oraz zaprojektowanie jej otoczenia – uporządkowanie placu, na którym stoi, towarzyszących obiektów i budynków – wyjaśnia mgr inż. arch. Andrzej Skiba. – Zamierzeniem pracy jest wytyczenie kierunku działań dla przywrócenia bożnicy roli ośrodka kulturalnego tej części Bychawy. Termin obrony został wyznaczony na wiosnę przyszłego roku – dodaje Skiba.

Czytaj więcej o: Bychawa synagoga
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 maja 2016 o 16:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"zgodnie z religijnym prawem żydowskim" - myślałem, że w Polsce obowiązuje KK i KC, a nie "religijne prawo żydowskie".
Rozwiń
Gość
Gość (29 maja 2016 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
styropianem obłoży ?
Rozwiń
Gość
Gość (29 maja 2016 o 06:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli niewygodne straszenie sądem, czyżby jedyny sprawiedliwy A reszta to barany?
Rozwiń
Prawnik
Prawnik (29 maja 2016 o 02:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wpis rozpoczynający się od PAN Antoni narusza dobre osobiste. Jest to przestępstwo. Publikowanie tego na forum jest rodzajem poplecznictwa. Jeżeli administrator forum nie usunie wpisu, bardzo chętnie pomogę Panu Antoniemu w poczynieniu stosownych kroków prawem przewidzianych.
Rozwiń
Mil
Mil (28 maja 2016 o 22:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wśród komentatorów, jak zwykle, typowe Polaczki - dwóch wietrzy żydowski spisek a trzeci obraża.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!