piątek, 22 września 2017 r.

Magazyn

Szlaban dla poseł Grabczan

Dodano: 1 grudnia 2005, 10:37

Niewiele brakowało, a lubelska posłanka Samoobrony odjechałaby z kwitkiem sprzed sejmowej bramy. Ochroniarz nie chciał wpuścić pani poseł, bo... przyjechała daewoo matizem. A takimi to parlamentarzyści nie jeżdżą.

Lubelska parlamentarzystka po obradach Sejmu chciała wjechać na parking przed hotelem dla posłów. Zajechała swoim żółtym matizem. Nieco przybrudzonym, bo nie miała czasu na myjnię. Ponieważ nie zna jeszcze poselskiego miasteczka przy ul. Wiejskiej, zatrzymała się przed bramą wjazdową i zapytała ochroniarza, gdzie na terenie Sejmu może kupić papierosy.
– Ochroniarz odpowiedział, że wewnątrz jest sklep, ale on mnie nie wpuści – mówi poseł Grabczan. – Pojechałam do najbliższego kiosku, kupiłam papierosy i wróciłam przed bramę. Chcę wjechać, a strażnik znowu mówi „nie”.
Posłanka pogrzebała w swojej torebce i wyjęła legitymację poselską. – Przepraszał mnie kilka razy – uśmiecha się posłanka. – Na koniec powiedział, że gdybym jechała innym samochodem, pewnie by nie zareagował. Ale matizami to tu nie jeżdżą. Nie mam jednak zamiaru zmieniać auta.
Zofia Grabczan w Sejmie jest dopiero pierwszą kadencję, ale sympatię Andrzeja Leppera, szefa partii, zaskarbiła sobie już dawno. Były to czasy blokad dróg na Lubelszczyźnie.
– Teraz, jak chcemy coś u szefa załatwić, to najlepiej wysłać Zosię – mówią jej partyjni koledzy. – Ona ma siłę przebicia. Nawet załapała się do sejmowej Komisji Kultury. Ale i tak jest z niej fajna babka.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!