piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Moto

Wielki sukces młodego motocyklisty z Lublina. Kuba Piątek o rajdzie "Dakar"

Dodano: 20 stycznia 2016, 21:04
Autor: Paweł Puzio

Kuba Piątek (fot. Wojciech Nieśpiałowski)
Kuba Piątek (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

To był najtrudniejszy „Dakar” w historii. Olbrzymie wahania temperatur, deszcz, spiekota i jazda niemal bez tlenu powyżej 4000 metrów nad poziomem morza. Kuba Piątek po kilku dniach odpoczynku chce tam wracać.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

20. miejsce Kuby Piątka w tegorocznym rajdzie „Dakar”, to wielki sukces tego młodego motocyklisty z Lublina. – Gdyby ktoś zapytał mnie w trakcie rajdu o przyszłoroczne plany, to pewnie odpowiedziałbym, że za żadne skarby nie chcę wracać do tego piekła. Jednak dziś, po kilku dniach odpoczynku, już myślę o przyszłorocznym „Dakarze” – zapewniał Kuba Piątek, zawodnik Orlen Team, podczas środowej konferencji prasowej.

Rajd zaczął się pechowo dla lubelskiego zawodnika. Już na prologu, dwa kilometry po starcie, woda zalała silnik jego motocykla. – Już myślałem, że Kuba przejdzie do historii jako zawodnik, który najszybciej ukończył ten rajd. Na szczęście maszynę udało się uruchomić – mówi Dariusz Piątek, ojciec a zarazem jeden z członków ekipy serwisowej Orlen Team.

Jednak prawdziwe kłopoty zaczęły się później. – Chyba najbardziej dramatyczny moment przeżyłem, gdy po ulewnych deszczach musiałem sforsować rzekę. Niestety nurt był na tyle silny, że porwał motocykl. Myślałem, że to już koniec mojej przygody z „Dakarem” – dodaje Kuba Piątek.

Na szczęście pomogli kibice i dzień przerwy w rajdzie. Mechanicy po kilkunastu godzinach pracy „zreanimowali” motocykl Piątka. – Film z akcji ratowania z rzeki motocykla Kuby obejrzało chyba pół świata – mówi Piotr Więckowski, prezes KM Cross, który wraz z Darkiem Piątkiem zmierzyli się z Dakarem w 2000 roku.

– 20. miejsce uważam za sukces całej ekipy Orlen Team. Dakar w tym roku był niezwykle wymagający; od mrozów po 55-stopniową spiekotę czy brak tlenu na wysokości ponad 4000 metrów. Z tego rajdu odpadali naprawdę twardzi zawodnicy – dodaje Kuba Piątek.

– Jest to o tyle ciekawe, że Kuba już 20 lat startuje na motocyklach, zajął 20. miejsce na 20-lecie naszego klubu KM Cross – spuentował ociec zawodnika.

Kuba Piątek po kilku dniach odpoczynku już myśli o kolejnych rajdach w ramach Pucharu Świata. Wielu kibiców liczy, że nasz zawodnik za kilka lat może przywieźć do Lublina „beduina”, czyli statuetkę za zajęcie 1. miejsca w Dakarze.

WIDEO

wsk
Gość
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wsk
wsk (21 stycznia 2016 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jego celem była pierwsza 20 i tego dokonał. Cały rok ciężkich treningów i wyrzeczeń, nie wspominając o samym wyścigu w temperaturach powyżej 40 stopni (czasem nawet 1000 km dziennie na motocyklu), często walcząc z awariami i własnym organizmem nie należą do najlżejszych- tak mi się wydaje. Ale większość z was pewnie leżała wtedy przed telewizorem z browarem i problemem: jak dostać pilota bez ruszania ...

Radze na początku zapoznać się jak wygląda ten rajd a nie krytykować wszystkich w koło. 

chyba tatuś miszcza polecił napisać ci list pochwalny dla bardzo przeciętnego motorzysty

Rozwiń
Gość
Gość (21 stycznia 2016 o 14:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie krytyka tylko opis rajdu dla amatorow, (bo wiekszosc uczestnikow to amatorzy) a wygladal jak co roku, tylko lansu i komercji co edycje jakby wiecej. Niech sie tam bawia i jezdza, nie moj cyrk nie moje malpy, tylko robienie wielkiego sukcesu, ze ktos z zajebistym budzetem i zapleczem technicznym( swoja droga skad idzie kasa na Orlen) nie rozpieprzyl motoru po drodze to lekkie naduzycie, zwlaszcza jak sie porowna z dokonaniami niektorych sportowcow z naszego regionu.
Rozwiń
Gość
Gość (21 stycznia 2016 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wiekszosc osob traktuje ten rajd jakos swoiste show i bardziej rozrywke dla bogatych niz wydarzenie sportowe a udzial " celebrytow" typu Malysz tylko ich w tym utwierdza. Bo skoro koles 50 kg w butach, ktory na silce pewnie wyciska sam gryf a z motoryzacja mial tyle wspolnego, ze jezdzil do sklepu po bulki i banany, tez dojezdza do mety i udziela wywiadow na lewo i prawo, to z tym hardkorem jest chyba cos nie hello. Maja w koj kasy niech jezdza, tylko dziennikarze nie piszcie o roku przygotowan i wyrzeczen i ze to nie wiadomo jakie wydarzenie sportowe. A puscic to cale towarzystwo na jednym odcinku w ktoryms z tourow kolarskich, nieliczni dotra do mety i wtedy beda mogli mowic o wysilku i wyrzeczeniach.

Radze na początku zapoznać się jak wygląda ten rajd a nie krytykować wszystkich w koło. 

Rozwiń
motonita
motonita (21 stycznia 2016 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

za akcje ze skrzyżowaniem całą tą rodzinkę powinni eksmitować poza Lublin. Ludzie pamiętają i nigdy nie będą sprzyjać złodziejom.

Rozwiń
mik
mik (21 stycznia 2016 o 08:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gratulacje!!! i powodzenia na następnym Dakarze

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!