MOTOCROSS

Kuba Piątek ukończył Dakar. Teraz marzy o schabowym...

Dodano: 17 stycznia 2016, 21:09
Autor: grom

Fot. Orlen Team<br />
<br />
Kuba Piątek osiągnął życiowy sukces
Fot. Orlen Team

Kuba Piątek osiągnął życiowy sukces


Kuba Piątek przechodzi do historii. W sobotę dotarł do mety Dakaru 2016 i tym samym powtórzył sukces innego lublinianina Piotra Więckowskiego, który ukończył najtrudniejszy rajd świata w 2000 roku.

– Jestem mega zmęczony, nie mam nawet siły się cieszyć z sukcesu – powiedział kilka godzin po zakończeniu zmagań wychowanek KM Cross Lublin – Przed rajdem myślałem o pierwszej dwudziestce, ale to raczej były bardzo optymistyczne prognozy. W stawce pojawiła się nowa generacja zawodników, młodych i jeszcze szybszych niż do tej pory. Cieszę się bardzo z dotarcia do mety, bo podczas rajdu było sporo chwil zwątpienia, szczególnie po utopieniu motocykla i później codziennie pojawiały się jakieś kolejne problemy i usterki. Na szczęście nie poddałem się i pocisnąłem do końca walcząc do ostatniego kilometra o jak najlepsze miejsce.

Lublinian został ostatecznie sklasyfikowany na 20. miejscu w „generalce”, co jest jego życiowym sukcesem. W poprzedniej edycji Dakaru musiał uznać wyższość pustyni, po tym jak jego motocykl uległ awarii. Teraz zamierza odpocząć od emocji z rodziną w Lublinie.

– Ojejku, w końcu odpoczywam! Jak tylko mogłem, położyłem się pod camperem na betonie i zasnąłem. Jeszcze nie myślę o kolejnym Dakarze, dla mnie wciąż trwa Dakar 2016. Cieszę się, że wracam do domu. W Argentynie jedzenie jest bardzo dobre, ale stęskniłem się za żurkiem i schabowym z ziemniakami. Tradycyjny polski obiad – to mój plan numer jeden zaraz po powrocie do Polski – powiedział Kuba Piątek.

Sukces Kuby Piątka to powód do dumy dla KM Cross Lublin, klubu który wychował dwukrotnego mistrza świata juniorów. – Kuba ukończył najtrudniejszy rajd, jaki można sobie wyobrazić. Już to sprawia, że jest bohaterem, a on dodatkowo dojechał do mety na bardzo dobrym miejscu – komentuje wyczyn lublinianina Piotr Więckowski. – Rajd Dakar to straszne odległości, kapryśna i ekstremalna pogoda. Od niesamowicie wysokich temperatur, przez ulewy po inne zjawiska atmosferyczne. Zawodnicy musieli schodzić z trasy i chować się w chłodniach, bo było tak gorąco. Dodatkowo duże różnice wysokości na trasie. To trzeba przeżyć. Dlatego Kubie należą się ogromne brawa. W Lublinie potrafimy szkolić mistrzów, Kuba jest tego przykładem. Ważna jest jednak determinacja i walka o swoje marzenia.

 

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!