środa, 23 sierpnia 2017 r.

Praca

Przewoźnicy mogą słono zapłacić

Dodano: 9 sierpnia 2002, 19:25
Autor: Paweł Puzio

Przewożenie towarów bez zezwolenia – 10 tys. zł, jeżdżenie taksówką bez licencji – 3 tys. zł – mandaty tej wysokości będą nakładane na przewoźników łamiących przepisy transportowe. Na razie jednak żadnej takiej kary policja nie wlepiła.

– Łamanie przepisów regulujących wykonywanie transportu drogowego jest nagminne – mówi Henryk Portka, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego w Lublinie. – Przeładowane ciężarówki, brak odpowiednich dokumentów, przemęczeni kierowcy pracujący po kilkanaście godzin – to codzienność w naszej służbie – dodaje naczelnik Portka.
Od minionego czwartku minister infrastruktury wprowadził w życie taryfikator kar pieniężnych za przewinienia związane z wykonywaniem transportu drogowego. Najwyższą karę wynoszącą 15 tys. zł przewidziano za wykonywanie transportu kabotażowego (tj. takiego, gdy np. niemiecki przewoźnik wjedzie do Polski ciężarówką i zabierze towar w Zgorzelcu z miejscem docelowym w Lublinie) bez zezwolenia. Za jazdę ciężarówką podczas weekendu bez zezwolenia – tysiąc złotych, podczas czasowego ograniczenie ruchu ciężarówek np. z powodu upałów – 2 tys. zł – to tylko niektóre przykłady wysokości nowych mandatów.
Nowe uregulowania nie ucieszyły transportowców. – Kary są drakońskie – usłyszeliśmy od dyspozytora w PKS Lublin. – Z pewnością spowoduje to, że część małych firm wycofa się ze świadczenia usług przewozowych, a czas transportu wydłuży się.
Oprócz policji i inspekcji celnej głównym podmiotem realizującym kontrole na drodze ma być powstająca Inspekcja Ruchu Drogowego. – Pierwszych funkcjonariuszy inspekcji zobaczymy na drodze za dwa miesiące – mówi Aldon Dzięcioł, organizujący tę służbę w województwie lubelskim. – Obecnie inspektorzy są na szkoleniu. Czekamy na pojazdy, umundurowanie oraz sprzęt. Inspekcja będzie szczególnie zwracać uwagę na przewóz materiałów niebezpiecznych, czas pracy kierowców, właściwość wskazań tachografów i przeładowanie pojazdów.
Spore kary są przewidziane za fałszowanie tarcz tachografów i przedłużanie pracy kierowcy. Za pierwsze pół godziny jazdy poza limitem czasu pracy, kierowca zapłaci 250 złotych, kolejne 15 minut – to dodatkowe 50 złotych kary.
Na pobłażliwość nie mogą liczyć kierowcy zagraniczni. Mandaty będą musieli płacić od razu. W przypadku, gdy nie będą mogli tego zrobić, ciężarówka trafi na parking, a kluczyki i dowód rejestracyjny będą zatrzymane. Wszystko zostanie zwrócone po uiszczeniu mandatu.

Nasz komentarz

Jak to zwykle w Polsce bywa, prawo wyprzedziło rzeczywistość. Z jednej strony brak parkingów dla tirów, mało wag, Inspekcja Ruchu Drogowego w powijakach, przemęczeni kierowcy; z drugiej zaś strony – surowe kary i bezpieczeństwo.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!