niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Praca

Tanie rachunki

Dodano: 25 marca 2002, 15:14

Wcale nie trzeba mieć dostępu do Internetu, by nie płacić za prowadzenie rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego (ROR). By sprawdzić stan konta czy dokonać przelewu, wystarczy telefon oraz karta debetowa.

Przetrzymywanie pieniędzy na ROR jest jedną z najgorszych form oszczędzania.
- Najlepiej mieć na rachunku pewną kwotę na niezbędne bieżące wydatki, resztę zaś zainwestować w jakiś inny sposób - mówi Leszek Bobrzyk, dyrektor Oddziału Invest Banku SA w Lublinie. - Już jednomiesięczna lokata bankowa daje zysk wyższy niż inflacja. I to nawet wtedy, gdy od uzyskanych od niej odsetek zapłacimy 20 proc. podatku.

Wybierz sam

W ostatnich miesiącach przetoczyła się w mediach kampania oburzenia z powodu dużych (i wciąż rosnących) opłat za prowadzenie ROR oraz prowizji bankowych, których nie pokrywają odsetki od zgromadzonych na rachunkach pieniędzy. Znaleźć jednak można na rynku banki, które nie pobierają opłat za podstawowe usługi: prowadzenie rachunku, wypłatę gotówki z konta, zlecenia stałe, a nawet za przelew do innego banku. Kandydat na posiadacza ROR sam już musi skalkulować, któremu z banków najbardziej opłaci mu się powierzyć pieniądze.
- Różnice w oprocentowaniu i prowizjach w poszczególnych bankach są znaczne, więc klient może wybrać taki, w którym oprocentowanie rachunku i struktura opłat najbardziej odpowiada jego indywidualnym potrzebom - uważa Andrzej Topiński, prezes Związku Banków Polskich.
Przed dokonaniem optymalnego wyboru trzeba sobie odpowiedzieć, jak często będziemy korzystać z przelewów i zleceń stałych oraz policzyć koszty dla różnych kont.

W sieci taniej

Alternatywą dla wzrastających kosztów tradycyjnych ROR-ów są konta elektroniczne. Prowadzą je zarówno banki internetowe (Inteligo, mBank, MultiBank, Volkswagen Bank direct), jak i te znane już od lat (PKO BP, Pekao SA, Bank Zachodni WBK, BPH PBK, ING Bank Śląski). Zachęcają one klientów do korzystania z usług elektronicznych, gdyż obsługa takich kont jest tańsza niż prowadzona w sposób tradycyjny. Dodatkową zachętą jest oprocentowanie bieżących kont wirtualnych, znacznie wyższe niż ROR-ów w bankach "materialnych” (a nawet niż oferowanych przez nie lokat terminowych) oraz to, że w bankach internetowych nie trzeba tracić czasu na stanie w kolejkach.
By sprawdzić stan wirtualnego konta czy dokonać z niego przelewu, niekoniecznie trzeba mieć dostęp do Internetu. Wystarczy telefon (nawet stacjonarny) oraz karta debetowa.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO