czwartek, 23 listopada 2017 r.

Puławy

Agresywny pies straszył rodzinę. Weterynarz nie miał czasu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 sierpnia 2011, 17:23

Agresywny pies straszył rodzinę (sxc.hu)
Agresywny pies straszył rodzinę (sxc.hu)

Nasza Czytelniczka musiała czekać prawie trzy tygodnie, aż ktoś odbierze bezpańskiego psa, którego znalazła. Urzędnicy podpowiadają, że mogła zawieźć go do schroniska na własną rękę.

Czworonogiem opiekowała się tymczasowo mieszkanka Paulinowa (gm. Nałęczów). – Trzy tygodnie temu błąkała się w okolicy suka. Ktoś ją najprawdopodobniej wyrzucił i przywiązał, bo miała ranę na szyi – opowiada nasza Czytelniczka.

– Była słaba i zabiedzona, więc daliśmy jej jeść. Po moi telefonie do Urzędu Gminy, przyszedł pan ze Straży Miejskiej, zrobił zdjęcia i nic się nie dzieje w tej sprawie – relacjonuje.

Kobieta ma w domu dwa psy. Kiedy one szczekały, suka robiła się agresywna. – Raz próbowała też rzucić się na jedno z moich wnucząt – niepokoi się nasza Czytelniczka.

W tej sprawie interweniowaliśmy w nałęczowskiej Straży Miejskiej w ub. piątek. Usłyszeliśmy, że weterynarz miał odłowić psa dzień wcześniej. – Ale wyjaśnił, że miał inne obowiązki. Powiedział, że w poniedziałek się tym zajmie – zapewniał Marek Toporowski, komendant Straży Miejskiej w Nałęczowie.

Ale również tego dnia weterynarz nie przyjechał do naszej Czytelniczki. Skontaktował się z nią telefonicznie i powiedział, że nie ma czasu. Następnego dnia komendant Straży Miejskiej znowu poprosił weterynarza, żeby zabrał psa. To poskutkowało i przedwczoraj czworonóg został wywieziony do schroniska.

Czy odławianie bezpańskich czworonogów w Nałęczowie zawsze trwa tak długo?

– Mamy problem z tym, żeby w ogóle zdobyć możliwość odłowienia psa – wyjaśnia Artur Rumiński, zastępca burmistrza Nałęczowa.

– Nie mamy na naszym terenie schroniska, a inne obsługują w pierwszej kolejności te gminy, z którymi mają podpisane umowy. Może dla niektórych osób trzy tygodnie to długi okres, ale pracownik, który tym się zajmuje poświęcił wiele godzin, żeby pies mógł być w ogóle odłowiony.

Jego zdaniem, jeśli naszej Czytelniczce zależało na szybkim oddaniu psa, to nie musiała czekać aż odbierze go weterynarz. – Taka osoba mogłaby sama zwieźć psa do schroniska – uważa Artur Rumiński.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Jerzy Lenartowicz
mk
oscaraj
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jerzy Lenartowicz
Jerzy Lenartowicz (17 października 2011 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polska Zjednoczona Partia Robotnicza moją ukochaną partią komunistyczną!

Nigdy nie wstydziłem się mojej przynależności do PZPR.

PZPR jestem bardzo wdzięczny.

Członkiem mojej ukochanej partii PZPR byłem przez 18 lat.

Do PZPR wstąpiłem w dniu 22 lipca 1972 roku i byłem jej członkiem do samego końca, czyli smutnego 1990 roku.

PZPR miała dla członków świetny program mieszkaniowy.

Od PZPR-u dostałem darmowe mieszkanie bez kolejki.

Po prostu wiedziałem jak się w życiu dobrze ustawić.

Nieudacznicy potrafią mi tylko zazdrościć.

Jestem dumny, że byłem w PZPR!

Jestem przewodniczącym Puławskiego Klubu Trybuny Ludu.

Na forum Klubu popularyzuję moje lewicowe i komunistyczne poglądy!

Służę wiernie komunistycznej sprawie jak prawdziwy komunista!

Jerzy Lenartowicz

www.lenartowicz-pzpr.cba.pl

Tel. 609 146 746

Mail: majulena@wp.pl
Rozwiń
mk
mk (7 października 2011 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JERZY LENARTOWICZ & MAŁGORZATA GÓRSKA- LENARTOWICZ z PUŁAW

Rewizja policji w mieszkaniu
towarzysza Jerzego Lenartowicza komucha z PZPR-u

www.lenartowicz-pzpr.cba.pl

Uprzejmie informuję, że pan Jerzy Lenartowicz i pani Małgorzata
Górska- Lenartowicz to najbliżsi w Puławach najbliżsi
współpracownicy dla poseła Prawa i Sprawiedliwosci pana
Jarosława Żaczka. Poseł Jarosław Żaczek ma w Puławach Biuro
Poselskie PiS na ul. 3 Maja (w Domu Rzemiosła). Asystentem
społecznym w tym biurze jest pani Małgorzata Górska
Lenartowicz.

Małgorzata Górska Lenartowicz, Jerzy Lenartowicz oraz Józef
Sidoruk są to osoby które w latach 1990-2010 zajmowały sie
kierowaniem zorganizowanej grupy przestępczej. Grupa ta w latach
1990-2010 sfałszowała od 50 tys do 100 tys podpisów na listach
różnych komitetów wyborczych. Fałszowano podpisy zarówno dla
komitetów ze skrajnej lewicy i skrajnej prawicy. Przestępcy
czerpali z tego tytułu korzysci materialne.

W mieszkaniu tych osób policja przeprowadziła rewizję w
poszukiwaniu dowodów na przestępczą działalnosć w latach
1990-2010 związaną z wykradaniem danych osobowych oraz
komercyjnym fałszowaniem podpisów dla różnych komitetów
wyborczych.

Mam nadzieję, że moja działalnosć pomoże w oczyszczeniu sceny
wyborczej z różnego typu szumowin społecznych i osób jakie dopusciły się przestępstw przeciwko wyborom oraz przeciwko Polskiemu Państwu.

Uprzejmie informuję, że Poseł Jarosław Żaczek od wrzesnia 2006 wielokrotnie informowany był o fakcie, że wobec Jego najbliżsych współpracowników policja i prokuratura prowadzi dochodzenie o czyny kryminalne. Posłowi Jarosławowi Żaczkowi fakt ten wcale nie przeszkadzał w tym aby osoby te prowadziły w Jego imieniu działalnosć pod szyldem Prawa i Sprawiedliwości.

A co na to partia która na swoje sztandary wypisała szczytne hasło "Prawo i Sprawiedliwosć"?
Rozwiń
oscaraj
oscaraj (10 sierpnia 2011 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko co się tutaj pisze jest prawdą, ale komu to trzeba? Przecież koniec wszystkiego i wszystkich jest już blisko http://######/site/news048 a my ciągle wątpimy, sprzeczamy się, dyskutujemy...
Rozwiń
psinka
psinka (6 sierpnia 2011 o 21:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='klon' timestamp='1312463527' post='510804']
Nie rozumiem dlaczego to akurat weterynarz musi transportować zwierzę do schroniska. Co to za podejście?? Ja sobia znajdę psa a wy się martwcie - beztroska kobitka.
[/quote]
Właśnie,że niebeztroska .Włóczący się ,głodny pies jest zagrożeniem dla innych ludzi .Postawa tej Pani zasługuje na pochwałę za to opieszałość SM jest beztroską.
Rozwiń
ekolog
ekolog (6 sierpnia 2011 o 21:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='m.ak.s' timestamp='1312472600' post='510851']
A gdzie w tym czasie byli ekolodzy ??
Mogli łańcuchami przywiązywać sie do drzew w Dolinie Rozpudy, a tu przez trzy tygodnie żaden się nie zainteresował sprawą żywego czworonoga ? Bo może ekologom trzeba zapłacić za ich społeczną działalność .....
[/quote]
Jak już to Rospudy nie myl ekologii z zoologią.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!