niedziela, 22 października 2017 r.

Puławy

Będą palić chemikalia? Mieszkańcy milczą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 lutego 2015, 21:15

Niebezpieczne dla zdrowia i stwarzające zagrożenie dla środowiska odpady mogą trafić do Puław. Warszawska firma EkoEuropa Energy chce zbudować ich spalarnię na terenie Zakładów Azotowych.

Do Urzędu Miasta wpłynął wniosek od inwestora o wydanie decyzji środowiskowej. Co ważne, przed miesiącem skończył się okres, w którym na temat inwestycji mogli wypowiedzieć się pisemnie mieszkańcy. Ostatecznie nikt tego nie zrobił. Skończył się więc czas, w którym puławianie mieli możliwość wpływu np. na lokalizację inwestycji.

- Decyzja środowiskowa to pierwszy etap inwestycji, niezbędna do otrzymania pozwolenia na budowę - mówi Sylwia Żądełek, kierownik Wydziału Ochrony Środowiska UM w Puławach, która podkreśla, że jeżeli wszystkie dokumenty złożone przez inwestora są zgodne z przepisami i opinie organów są pozytywne, to prezydent jest zobowiązany do wydania decyzji.

W praktyce o tym, czy budowa spalarni dojdzie do skutku, najbardziej zależy od samego inwestora (EkoEuropa Energy), zarządu Zakładów Azotowych oraz starostwa powiatowego, które wydaje m.in. pozwolenie na budowę. To ostatnie jest jednak w podobnej sytuacji jak Urząd Miasta. Jeżeli wniosek dotyczy budynku, którego funkcje zgadzają się z miejscowym planem - to właściwie zgodę na jego budowę jest obowiązkowa.

Możliwości wpływu na budowę spalarni komplikuje fakt, że ZA w Puławach, mimo że znajdują się w granicach administracyjnych miasta, są położone na terenie należącym do Skarbu Państwa. A to oznacza, że o tym, co tam powstaje, a co nie - nie decyduje puławski samorząd.

Procedurą związaną z uzyskaniem decyzji środowiskowej pod budowę spalarni niebezpiecznych odpadów interesuje się już Stowarzyszenie Zieloni RP, które ma status strony w tej sprawie, z dostępem do dokumentów oraz możliwością odwołania się od wydania decyzji środowiskowej. Ekolodzy nie chcą się wypowiadać na ten temat, bo byli przekonani, że - jak tłumaczą - "sprawa budowy tej spalarni ucichła”. Zaznaczają jednak, że ich zdaniem ta inwestycja w Puławach nie powstanie. Nie tłumaczą jednak, z jakich względów.

Pytanie, czy mieszkańcy miasta mają się czego bać? Czy te 8 tysięcy ton odpadów niebezpiecznych rocznie, które pod wpływem temperatury zamieni się w spaliny i wydostanie do atmosfery - będzie miało wpływ na stan środowiska w naszym regionie? Z jednej strony to niewiele, w porównaniu z tym, ile zanieczyszczeń emitują inne tego typu zakłady w naszym kraju. Poza tym te m.in. toksyczne substancje znajdujące się w niektórych rodzajach odpadów niebezpiecznych po prostu są i coś trzeba z nimi zrobić. Jeżeli trafią na składowiska, będzie to o wiele bardziej niebezpieczne od ich spalenia.

Z drugiej strony, nawet jeżeli spalarnia tego typu jest potrzebna, to jeszcze nie znaczy, że jej lokalizacja powinna znajdować się jedynie kilka kilometrów od gęsto zabudowanego miasta. Sceptycy mogą powiedzieć, że nie dość, że puławianie muszą wdychać spaliny z pobliskich zakładów chemicznych, to na dodatek może dołączyć do nich na początku jedna, a po kilku latach następna (miasto przygotowuje się do budowy własnej) spalarnia śmieci.

Mimo kilku prób nie udało nam się skontaktować z firmą EkoEuropa Energy.

Co to są odpady niebezpieczne?

Odpady, które ustawowo są uznawana za niebezpieczne w naszym kraju, to m.in.:
- łatwo palne ciecze i gazy
- substancje rakotwórcze, toksyczne i żrące
- baterie i akumulatory
- popiół i żużel
- barwniki, farby i lakiery
- emulsje i rozpuszczalniki
- materiały wybuchowe
- środki pirotechniczne
- leki, kleje, żywice, spoiwa
- osady ściekowe
  Edytuj ten wpis
Gość
Bolo
rolf
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 lutego 2015 o 10:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

źle kierujesz to pytanie. na forum nikt nie odpowie bo nie wie. pisz do inwestora albo do um i tam się dowiaduj. proponuję skończyć temat azotów bo to nie jest ich inwestycja. mają tyle z nią wspólnego że MOŻE spalarnia będzie u nich na terenie. jeżeli w ogóle powstanie. ze spalinami to nie żartuj. położone są grube miliony na ekologię. globalnie o wiele większą emisję co2 powodują wszystkie rzęchy które jeżdżą po naszych drogach. a nie takie zakłady

Rozwiń
Bolo
Bolo (17 lutego 2015 o 09:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rolf,mimo ,że nie ma konkkretów to jednak czas na konsultacje z mieszkańcami minął ,ciekawe jak to odbierasz?Spaliny z ZA nie są bzdurą ich redukcja nie oznacza ,że ich szkoldiwość została zredukowana do zera,więc niech warszafka wybuduje sobie spalarnię np.w Konstancinie i takie są fakty.
Rozwiń
rolf
rolf (16 lutego 2015 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Po co rozkręcacie sensację skoro jeszcze nie ma właściwie konkretnych informacji o tym. Co to w ogóle za bzdury o "spalinach z zakładów chemicznych", kto to pisał. Zakłady mają niskoemisyjne instalacje, filtry, wszystko jest pod kontrolą. I jedyny związek jaki widzę to że ta rzekoma spalarnia ma być na ich terenie. Także po co wypisywać takie farmazony, skupcie się lepiej na faktach

Rozwiń
123
123 (15 lutego 2015 o 12:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Trzeba było ten artykół napisać 3 miesiące wcześniej!

Rozwiń
jacek
jacek (14 lutego 2015 o 23:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nikt nie zaprotestowal jak byl na to czas to teraz gazeta ma pole do popisu aby rozdmuchac afere .zaraz tez zapewne znajda sie obrońcy srodowiska i nagle obudzeni mieszkancy pulaw którzy beda pikietowac i blokowac powstawanie tej inwestycji.społeczeństwo obywatelskie powinno organizowac sie samo a nie byc podpuszczanym przez dziennikarzy.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!