niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Puławy

Kazimierz Dolny: Burza wokół budowy SPA w kamieniołomach

Dodano: 22 lutego 2016, 12:19

Zaostrza się spór między spółką Zana House, która chce wybudować olbrzymi hotel i SPA w okolicach kamieniołomu w Kazimierzu Dolnym, a mieszkańcami miasteczka. Według inwestora za protestem stoi kilku przedsiębiorców, którzy boją się konkurencji. Z kolei inicjatorzy tej akcji twierdzą, że inwestycję popiera zaledwie kilka osób.

O tej inwestycji i związanych z nią kontrowersjach pisaliśmy wielokrotnie. 500 mieszkańców Kazimierza podpisało petycję sprzeciwiającą się planom inwestora. Ma ona trafić m.in. do burmistrza Kazimierza Dolnego, starosty puławskiego, Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Lublinie i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie.

Mimo że już kilka tygodni temu wystąpiliśmy do inwestora z pytaniami na temat inwestycji, do tej pory nie dostaliśmy odpowiedzi.

W miniony piątek dostaliśmy natomiast wizualizacje obiektu, które firma pokazuje po raz pierwszy. Inwestor zapowiada też, że po ukończeniu projektu budowlanego spotka się z przedstawicielami administracji i władzami miasteczka. Terminu nie precyzuje.

Wyklucza natomiast spotkanie z mieszkańcami, którzy protestują przeciwko budowie obiektu. Zdaniem inwestora akcja protestacyjna to inicjatywa kilku kazimierskich przedsiębiorców uzurpujących sobie prawo do reprezentowania wszystkich mieszkańców.

– Negatywny stosunek do naszej inwestycji jedynie kilku mieszkańców, przede wszystkim właścicieli pensjonatów, wynika z tego, że boją się oni zdrowej konkurencji. Poprzez stosowanie czarnego PR-u i wprowadzanie administracyjnych ograniczeń chcą chronić swoje partykularne interesy – twierdzi mec. Bartłomiej Hejnar, który reprezentuje inwestora. – Proces inwestycyjny jest realizowany przez prywatnego inwestora, za prywatne pieniądze, na prywatnej nieruchomości, dlatego też jego stroną są wyłącznie inwestor oraz właściwe organy administracji, a nie poszczególni przedsiębiorcy.

– Ani ja, ani pozostali inicjatorzy petycji nie prowadzimy działalności hotelarsko-gastronomicznej, więc jest to zarzut chybiony. Wśród 500 osób, które podpisały naszą petycję, są takie osoby, ale one też są mieszkańcami – ripostuje Rafał Suszek, jeden z inicjatorów protestu i były kazimierski radny. – Wśród zwolenników budowy molocha jest zaledwie grupka osób, które do tej pory nie pojawiały się na sesjach, komisjach czy zebraniach.

Inicjatorzy petycji w odpowiedzi na pisma, w których inwestor żąda zadośćuczynienia za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, złożyli zawiadomienie w prokuraturze. W tym tygodniu mają być przesłuchiwani.

Według inwestora kazimierscy hotelarze zyskają na inwestycji.

– W naszym obiekcie przewidujemy jedynie 60 miejsc noclegowych i jest to oczywiste, że będziemy współpracować z właścicielami pensjonatów w celu zapewnienia noclegów dla naszych klientów w ich pensjonatach – zaznacza mec. Hejnar.

Gigant przy kamieniołomach. I parking jedynie na 77 miejsc

Kompleks ma powstać na działce o powierzchni 2 hektarów w pobliżu kazimierskich kamieniołomów. Budynek zaprojektował lubelski architekt Bolesław Stelmach, a jego powierzchnia to aż 16 tys. mkw.

Znajdą się tam: Termy-SPA (z basenami termalnymi, solankowymi, borowinowymi o łącznej powierzchni ok. 4 tys. mkw), Medical SPA (instytut medyczno-kosmetyczny z m.in. salami zabiegowymi, gabinetami chirurgii kosmetycznej i estetycznej nieinwazyjnej oraz pokojami SPA o powierzchni 2,5 tys. mkw), hotel (42 pokoje o powierzchni 1,7 tys. mkw) i sale wielofunkcyjne na ok. 500 osób (o powierzchni ok. 3 tys. mkw). W kompleksie mają się też znaleźć restauracje, bar i kawiarnia (o powierzchni ok. 1,3 tys. mkw). Całość będzie przykryta dachem porośniętym roślinnością. Docelowo pracę ma tu znaleźć 250 osób.

Co ciekawe przy kompleksie zaprojektowano parkingi podziemne jedynie na 77 miejsc. Zdaniem inwestora, ta liczba na razie "jest wystarczająca". Przyznaje też, że docelowo parkingi pojawią się też na zewnątrz.

Mec. Bartłomiej Hejnar: - Na 60 miejsc hotelowych mamy 77 miejsc postojowych w garażu podziemnym. Natomiast sale wielofunkcyjne będą realizowane w III etapie inwestycji i miejsca parkingowe są przewidziane w garażu podziemnym jak i na zewnątrz. Nie wykluczamy również, że ostatecznie sale mogą ulec znacznemu zmniejszeniu. Uzależnione to będzie od faktycznego zapotrzebowania ze strony różnych środowisk i grup społecznych. Obecny projekt koncepcyjny to efekt zapotrzebowania ze strony środowiska filmowego i aktorskiego.

Gość
Gość
Gość
(37) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 lutego 2016 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ważne,że inwestor popiera swoimi pieniędzmi...
Rozwiń
Gość
Gość (24 lutego 2016 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może jednak utworzyć tam rezerwat przyrody nieożywionej , nie mogę zgodzić się z poprzednikiem który pisze bzdury , że nikt tam i tak nie chodzi , raczej to dziwne to co wypisuje bo w pobliżu kamieniołomów zawsze ktoś przechodzi . Można utworzyć tam bezpieczne podejście z punktem widokowym , hotele , banki i inne przybytki wcisnąć na obrzeza Kazimierza gdzie nie gryzą się z krajobrazem i nie zakłócają przestrzeni. Znając życie i korupcje w Polsce pieniądze wszystko załatwią , będziemy mieli szpetotę poparta przez urzędników którzy będą nam wmawiali jaki to cud nad Wisłą .Warszawka będzie bardzo zadowolona z takiego spa , klubu go go i innej rozpusty.
Rozwiń
Gość
Gość (23 lutego 2016 o 12:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wasze wnuki wam tego nie wybaczą.
Rozwiń
Gość
Gość (22 lutego 2016 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najbardziej to mi brakuje w Kazimierzu blaszanej Biedronki. Najlepiej na rynku przy studni. Jak przyjadę do Kazimierza, żebym nie musiał daleko chodzić. Czy jest jakiś inwestor gotowy wybudować Biedronkę na Rynku? Będzie nowocześnie, postępowo, będą miejsca pracy, a i pieniądze będą dla gminy. Proszę o rozważenie mojego pomysłu. Myślę, że chętnych do skorzystanie byłoby wiele wiele więcej. I byłaby to atrakcja turystyczna - blaszak w centrum zabytkowego Miasteczka! NIech żyje postęp. Nie chcę skansenu w Kazimierzu! Ps. Uważnych czytelników proszę o potraktowanie mojego komentarza z ironią... a sprawa jest poważna.
Rozwiń
Gość
Gość (22 lutego 2016 o 20:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ostatnie miejsca zieleni w Kazimierzu chcą przemienić na jakieś hotel, durne spa, nie patrząc na prawdziwą wartość tego miejsca i całego kameralnego charakteru miasteczka. W czasie wakacji jest to miejsce, gdzie można odpocząć od tego całego zgiełku i hałasu, który panuje w centrum rynku.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (37)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!