czwartek, 19 października 2017 r.

Puławy

Lekarki nie wykryły guza. Pacjent walczy o życie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 marca 2014, 10:15

Dwie lekarki ze szpitala w Puławach staną przed sądem. Odpowiedzą za błąd w sztuce. Nie wykryły u pacjenta guza mózgu, czym naraziły go na utratę życia

Główną oskarżoną w tej sprawie jest Elżbieta W., ordynator Oddziału Udarowego i Neurologii Szpitala Specjalistycznego w Puławach. Przed sądem stanie również Anna S.P., lekarka z oddziału neurologicznego, która opiekowała się pacjentem. 57-letni Zbigniew P. trafił do puławskiego szpitala w lutym 2011 roku. Chorował na nadciśnienie, miał zaburzenia mowy. Mężczyzna został skierowany na tomografię głowy, którą przeprowadzono bez podania tzw. kontrastu. Badanie wykazało niedokrwienie lewej półkuli mózgowej. Mężczyzna dostał leki i kiedy jego stan się poprawił, wypisano go do domu. Do maja 2011 roku trzy razy pojawiał się na wizytach kontrolnych w niepublicznym ośrodku opieki zdrowotnej, u doktor Elżbiety W. Mężczyzna zgłaszał m.in. kłopoty z widzeniem. W maju powróciły problemy z mową, więc Zbigniew P. ponownie trafił do szpitala w Puławach. Tym razem lekarze wykonali tomografię z podaniem kontrastu. Wykryli guza mózgu. 57-latek został zakwalifikowany do operacji i wypisany do domu. Nie kontynuował już jednak leczenia w Puławach. Badanie w prywatnym ośrodku w Lublinie potwierdziło, że w lewej półkuli mózgu znajduje się guz. W czerwcu 2011 roku mężczyzna trafił do lubelskiego szpitala SPSK 4, gdzie przeszedł operację. Jesienią nastąpił jednak nawrót choroby. Mężczyznę poddano kolejnemu zabiegowi. 57-latek wciąż walczy z nowotworem. Na początku tego roku lekarze stwierdzili, że guz znów się rozrasta. W sprawie powołano biegłych z uczelni we Wrocławiu i Białymstoku. Wszyscy zgodnie orzekli, że dla prawidłowej diagnozy konieczne było wykonanie tomografii z podaniem kontrastu. Należało również zlecić rezonans magnetyczny. Okazało się, iż guz w mózgu pacjenta powstał, zanim ten zgłosił się do puławskiego szpitala. Biegli uznali, że "zaniechanie diagnostyki było błędem lekarskim”. W rezultacie lekarze z Puław zmniejszyli szanse na wygraną z nowotworem. Obie lekarki odpowiedzą za nieumyślne narażenie życia pacjenta. Nie przyznają się do winy. Z aktu oskarżenia wynika, że wzajemnie obciążają się odpowiedzialnością. Wskazują również na innych lekarzy ze swojego szpitala. Polemizują także z ustaleniami biegłych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: sąd Puławy
Użytkownik niezarejestrowany
Zbulwersowany
B
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 października 2016 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A radiolog nie stanie przed sądem ? Bo to on powinien podac kontrast przy pierwszej tomografii i to on nie rozpoznał guza.
Rozwiń
Zbulwersowany
Zbulwersowany (20 stycznia 2016 o 18:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oddział udarowy - chamstwo pielęgniarek, chamstwo lekarzy, pacjent zdany sam na siebie i rodzinę.Omijać szerokim łukiem jeśli się tylko da!!!!
Rozwiń
B
B (16 sierpnia 2014 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oddział udarowy w Puławach jest zdecydowanie najgorszy, dosłownie brud, chaos, brak panowania, Do tej pory z powodu róznych chorób widziałam wiele, ale to przerosło wyobrażanie. 21 wiek!!! Jak rodzina nie przyjdzie posrzątać, przebrac i nakarmić to jest to nie zrobione, Na podłodze kałuże moczu, pampersy zmieniane 2 razy dzinnie i nie ma że pacjent prosi o zmiane czy basen. A karmienie wygląda w ten sposób, że pielęgniarka dla nieprzytomnego pacjeta przynosi talez zupy i zostawia później go odbieraja.

Sytuacja miała miejsce w lipcu br część z personelu była na urlopach, nie było kompletnego panowania na sytuacją, Nie wiadomo kto kogo zasteuje, coś strasznego. Róbcie wszystko żeby wasze rodziny tam nie trafiły.

A i jeszcze jedna z lekarek potrafiła sie w żywe oczy wypierac rozmowy przeprowadoznej z członkiem rodziny dzien wcześniej.

Jesli chodz o personel to liczba zarówno lekarzy jak i pielegniarek powinna byc wystarczająca nawet w sezonie urolpowym wystarczyłoby tylko trochę zwykłego ogranięcia i ściśnięcia towarzystwa za jaja!!!

Jesli jeden lekarz opiekuje się salą na której jest max 6 osób do tego pielegniarki to raczaj powinno się dać nad tym zapanować.

Pozdrawiam i trzymajcie się zdaleka od tego oddziału.

Rozwiń
tym
tym (24 marca 2014 o 12:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

lek. med. Anna Stefanek-Pilarska
lek. med. Elżbieta Witkowska ordynator
Pułąwskie koniowały nie oddał bym im zwierzaka żywego do leczenia,a co dopiero człowieka.Niech społęczeństwo wie jak się nazwywają.Albo imie i nazwisko albo wizerunek niech pokarzą twarze tym,ala lekarzy.

Sam się karzesz swoim pisaniem.

Rozwiń
olo
olo (18 marca 2014 o 08:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co, znowu im szkoda było wydac parę zł na kontrast? Przypomina mi się sprawa rodziców zmarłego synka, któremu pożałowano badań krwi.... parę zło przegrało z życiem.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!