wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Nowy dyrektor szpitala w Puławach: Nikt nie może powiedzieć, że jego miejsce pracy jest bezpieczne

Dodano: 7 lipca 2015, 13:20

Piotr Rybak, nowy dyrektor szpitala w Puławach, zaczyna dziś pracę. Przed nim trudne zadanie, bo zadłużenie SP ZOZ można liczyć w dziesiątkach milionów złotych.

• Dlaczego zdecydował się Pan na opuszczenie szpitala w Łęcznej i objęcie SP ZOZ Puławy?

Piotr Rybak: – Podjąłem taką decyzję dlatego, że skończyła mi się umowa z moim poprzednim pracodawcą. W konkursie na dyrektora szpitala w Łęcznej wystartował mój zastępca i uważam, że świetnie poradzi sobie z tym zadaniem.

• Pan nie zdecydował się na start w tym konkursie, dlaczego?

– Zgadza się. Każdy ma jakieś motywacje i ja też je miałem.

• Co zamierza Pan zrobić, żeby uzdrowić finanse puławskiego szpitala?

– Moim zdaniem zły stan finansów jest skutkiem, a ja mam zamiar zająć się przyczyną. Zdiagnozować ją i naprawić, czyli zrobić to, co w takiej sytuacji należałoby zrobić w każdym innym przedsiębiorstwie. Uważam, że częściowo udało mi się już taką diagnozę wystawić, czego dowodem jest przygotowana przeze mnie koncepcja funkcjonowania szpitala. Gdybym nie wiedział, co należy zrobić, nie wygrałbym konkursu na dyrektora.

• A więc co należy zrobić?

– Zarządzaniem zajmuję się od 20 lat. Mam taki dar, taką zdolność. Z dokumentów, z którymi się zapoznałem wynika, że problemy puławskiego SP ZOZ nie zaczęły się rok, ani dwa lata temu, ale miały miejsce o wiele wcześniej. Podejmowane kilkanaście lat temu decyzje miały wpływ na obecną sytuację. Poprawić należy przede wszystkim organizację. Dyrektor nie jest od tego, żeby rządzić. On wskazuje jak należy pracować. Najlepsze rozwiązania wypracowuje się wspólnie.

• Styl menedżerski?

– Absolutnie tak.

• Czy może Pan zagwarantować personelowi puławskiego SP ZOZ, że ich etaty są bezpieczne?

– A czy w dzisiejszych czasach ktokolwiek może powiedzieć, że jego miejsce pracy jest bezpieczne? Ani ja nie mogę tego powiedzieć, ani pan. To, co nas czeka, to ciągłe zmiany. Po prostu róbmy swoje.

• Jakie decyzje podejmie Pan po rozpoczęciu pracy na nowym stanowisku?

– Najpierw zapoznam się ze swoimi współpracownikami.

• Podjął Pan już decyzję o tym, kto będzie Pana zastępcą?

– Na razie jedyna zmiana w kierownictwie szpitala, to jest moja zmiana. Uważam, że jeżeli w tym szpitalu ktoś pracuje, to znaczy, że pracuje dobrze.

• Mieszka Pan w Milejowie. To dość daleko od Puław. Zamierza Pan stamtąd dojeżdżać?

– Sam jeszcze nie wiem. Dojeżdżanie nie będzie z pewnością najlepszym rozwiązaniem. Być może będę mieszkał przez kilka dni w tygodniu w Puławach.

Gość
Gość
Gość
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 lipca 2015 o 08:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O widzę tu specjalistę, to sam pan dyrektor?
Rozwiń
Gość
Gość (10 lipca 2015 o 00:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z kim ma się do czynienia to duża różnica. Jedno słabe ogniwo, może psuć pracę całego zespołu i wpływać na opinię o nim. Plan na poziomie strategicznym i operacyjnym musiał podać, bo to jedno z kryteriów na takie stanowisko. Skąd wiesz, ze on nie pracuje ciężko, np.: ciężej od cb. Szpital, czy nowy, czy stary można wpędzić w długi w przeciągu roku, ale wyprowadzić na prostą to już inna broszka.
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2015 o 20:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za różnica z kim ma do czynienia. Konkrety to dyrektor musiał wskazać na konkursie, nie ma na co czekać. Przecież on już musi mieć plan działania, no chyba nie zwalniania. Łatwo jest być bohaterem w nowym szpitalu takim jak Łęczna. W Puławach to trzeba ciężko popracować, a nie robić z siebie gwiazdę obdarzoną darami. Teraz to dopiero zobaczymy jakie talenty dostał dyrektor od Boga.
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2015 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To świetny fachowiec, zresztą jako mój klient też bardzo solidny. Uczciwy, nie wkręca znajomków poza kolejnością. Wiem bo koleżanka próbowała i powiedział jej, że to byłoby nie w porządku z jego strony w stosunku do innych pacjentów. Quest piszący o poradni, niech mi poda choć jedną, w której jest taki ład jaki sobie wyobraża. Chętnie się tam przepiszę. Łęczna to jeden z czołowych szpitali leczących poparzenia w naszym kraju i to m.in jego zasługa, bo walczył o odpowiednią kadrę specjalistów. Ktoś kto mu robi koło pióra nie miał widać z nim kontaktu. Na konkrety przyjdzie poczekać, bo on sam nie wie z kim ma tam do czynienia...
Rozwiń
Gość
Gość (8 lipca 2015 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A ja życzę powodzenia, dajmy Dyrektorowi szansę, na ocenianie przyjdzie czas później.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!