czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Puławy

Oskarżał policjantów o pobicie. Pobił się sam? Pogrążył go monitoring

Dodano: 20 maja 2017, 18:18

Nawet do trzech lat więzienia grozi Robertowi G., młodemu mieszkańcowi Puław, który według śledczych złożył fałszywe zeznania dotyczące przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy puławskiej policji. Według nagrań z monitoringu, pijany nastolatek mógł pobić się sam.

Historia zaczęła się w drugiej połowie listopada 2015 roku. W pobliżu delikatesów przy ul. Sienkiewicza w Puławach grupa nastolatków piła alkohol. Na miejsce przyjechał policyjny radiowóz. 18-letni wtedy Robert G. został zatrzymany. Miał 1,5 promila alkoholu, a według zeznań policjantów, od początku zachowywał się wobec nich agresywnie. Jak informował ówczesny rzecznik policji zatrzymany nie stosował się do poleceń, nie chciał podać swoich danych, używał wulgaryzmów, pluł i kopał w radiowóz. Po przewiezieniu na komendę tę agresję miał wyładowywać na sobie samym.

– Na zabezpieczonym nagraniu z monitoringu widać przejawy jego autoagresji, jak uderzenie głową w ścianę, co skutkowało użyciem przez funkcjonariuszy środków przymusu bezpośredniego. Policjanci założyli mu kaftan bezpieczeństwa oraz kask ochronny – mówi prokurator Grzegorz Kwit.

Po wyjściu z komendy, Robert G. miał źle się czuć, nie mógł jeść, wymiotował, miał podbite oko, a na jego żebrach widać było sine, podłużne ślady, przypominające odbicia policyjnej pałki. Jak sam opowiadał, funkcjonariusze mieli go kopać, wciskać palce w szyję, a nawet psikać w twarz gazem. Za namową znajomych zrobił więc obdukcję i złożył doniesienie o przekroczeniu uprawnień przez policjantów. W marcu 2016 roku sprawa została umorzona. Według śledczych, nie znaleziono dowodów na to, że funkcjonariusze złamali prawo. – Użyli siły, ale nie złamali przepisów – wyjaśnia prokurator Kwit.

To jednak nie koniec. Teraz to 20-latek musi tłumaczyć się przed sądem. Prokuratura postawiła mu zarzut zawiadomienia o przestępstwie, którego nie było. – Grozi mu za to do 3 lat pozbawienia wolności – informuje szef puławskiej prokuratury.

Sprawa toczy się przed Sądem Rejonowym w Puławach.

Czytaj więcej o: policja prokuratura Puławy
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
ss
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 maja 2017 o 07:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Osraniec z Sienkiewicza
Rozwiń
Gość
Gość (23 maja 2017 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech zdycha w pierdlu
Rozwiń
ss
ss (23 maja 2017 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kaftan bezpieczeństwa ogranicza ruchy ale przed urazami nie chroni a obrazeń mógł się dorobić zanim mu zgo założyli.pozostaje jeszcze pytanie czy mial te obrazenia jak wychodził z komisariatu czy mial je dopiero wtedy jak je pokazywal kolegom?
Rozwiń
euhenio
euhenio (22 maja 2017 o 17:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No w końcu go powiozą.
Rozwiń
Gość
Gość (22 maja 2017 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Policjant ma beznadziejnie stresującą pracę. Na policjantów idą chyba tylko desperaci, bo trzeba się potem użerać z różnej maści patologią. To nie wpływa dobrze na człowieka.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!