piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Spacerował z damską torebką. Policjanci wzięli go za złodzieja? Twierdzi, że został pobity

Dodano: 18 maja 2017, 12:08

Pan Karol pokazuje jedno z obrażeń, jakich miał doznać podczas policyjnej interwencji<br />
Pan Karol pokazuje jedno z obrażeń, jakich miał doznać podczas policyjnej interwencji

Czy przez to, że nad ranem stał z damską torebką, został wzięty przez policjantów za złodzieja, a potem rzekomo pobity? Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ wszczęła wczoraj śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy, którzy 1 maja zatrzymali 21-latka z Lublina

– Policjanci użyli przeciwko mnie siły. Nie chcieli mnie wysłuchać. Wyzywali mnie od złodziei i nic poza tym ich nie obchodziło. A wystarczyło tylko porozmawiać przez telefon z moją dziewczyną. Wtedy wszystko byłoby jasne – mówi z żalem Karol Dzyr z Lublina.

Skąd zaj...ś torebkę?

Chodzi o interwencję policjantów, która miała miejsce 1 maja w Lublinie na rogu Krakowskiego Przedmieścia i Kapucyńskiej, po godz. 4.30 w nocy. – Wybrałem się m.in. z moją dziewczyną do klubu przy ul. Peowiaków świętować urodziny koleżanki – opowiada pan Karol. – Kiedy wychodziliśmy, moja dziewczyna Dominika powiedziała, że chce jeszcze skorzystać z toalety. Dała mi swoją torebkę. Wyszedłem na zewnątrz, a że jej trochę zeszło, więc sobie pospacerowałem. Znalazłem się przy pedecie. Tam się wszystko zaczęło. 

Mężczyzna opowiada, że w pewnym momencie został zaczepiony. – Ktoś mnie szarpnął za ramię – mówi pan Karol. – Zobaczyłem policyjny mundur. Wtedy padło pytanie: „Skąd zaj…ś torebkę?” Zacząłem tłumaczyć, że to jest torebka mojej dziewczyny.

Inaczej początek interwencji relacjonuje nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik policji w Lublinie, która twierdzi, że mężczyzna na widok policjantów próbował odejść. – Nie chciał też powiedzieć, skąd ma torebkę – podkreśla nadkomisarz. I to miało być powodem zatrzymania 21-latka.

– W trakcie przewożenia mężczyzny do izby wytrzeźwień zniszczył wnętrze radiowozu. W jednej ze ścian została wykopana dziura – mówi rzeczniczka. – Mężczyzna usłyszał zarzut dotyczący zniszczenia mienia i do tego zarzutu się przyznał. Mało tego – dobrowolnie poddał się karze.

– Bałem się o moją dziewczynę, chciałem, żeby mnie już wypuścili – odpowiada pan Karol. – Dominika mieszka 50 km od Lublina. Dlatego się przyznałem. I dodaje: Tylko jak miałem zniszczyć radiowóz, jak zostałem skuty w kajdanki i potraktowany gazem pieprzowym?

Z izby na SOR

Ostatecznie mężczyzna został zatrzymany w policyjnej izbie. Wcześniej badał go lekarz i wyraził zgodę na jego osadzenie. – Na izbie dostałem kilka razy w głowę – twierdzi mężczyzna. – Na przesłuchaniu było spokojnie.

Po wyjściu z izby mężczyzna trafił do szpitala. – Bardzo źle się czułem. Trafiłem na SOR szpitala przy ul. Jaczewskiego. Miałem zszywaną ranę na kolanie – mówi pan Karol.

Zdaniem policji rany te powstały po upadku mężczyzny, jeszcze przy pedecie. – Policjanci pomagali wstać mężczyźnie – podkreśla nadkom. Laszczka-Rusek.

Jednak na drugi dzień mężczyzna znowu znalazł się w szpitalu. – Zemdlałem w domu i moja babcia wezwała karetkę pogotowia. W szpitalu miałem badanie przy pomocy tomografu – mówi pan Karol. – Nic nie wykazało.

Mimo to mężczyzna zrobił obdukcję. 5 maja zaś złożył wniosek w komendzie dotyczący wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec policjantów. Złożył też zawiadomienie w prokuraturze.

– W środę wszczęliśmy w tej sprawie śledztwo – potwierdza Magdalena Sochoń, p.o. zastępca prokuratora rejonowego Lublin-Północ w Lublinie. – Śledztwo dotyczy przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Komisariatu I Policji w Lublinie jak też Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, którzy bezpośrednio wykonywali czynności z zatrzymanym w policyjnej izbie. Będziemy zabezpieczać monitoring. W tym tygodniu chcemy też wykonać czynności z pokrzywdzonym.

– Sprawa jest dla nas niezmiernie ważna, dlatego dobrze, że stało się to w centrum miasta, gdzie są kamery monitoringu – dodaje nadkom. Laszczka-Rusek i podkreśla, że policji zależy na dokładnym wyjaśnieniu tej sprawy.

QUIZ

Czterej pancerni i pies - co wiesz o serialu?

Czytaj więcej o: Lublin policja
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(32) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 lipca 2017 o 10:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ruskie scierwa, zdechniecie to pewne.
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2017 o 23:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hańbią Mundur, hańbią Godło. Po tej wypowiedzi Pani rzecznik powinna podać się do dymisji, albo... kiedyś oficer miał zawsze jedno wyjście. Czego można oczekiwać , tu zostali zaatakowani przez starsze małżeństwo, tu przez małolata wagi piórkowej z torebką. Podsumowując to nie oni są dla Nas, tylko My dla nich. Wstyd i hańba!
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2017 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
***m.demotywatory.pl/4770714
Rozwiń
Marek
Marek (19 maja 2017 o 18:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ty Karolku to zamknj buzkę jak nie wiesz.No chyba,ze tam pracujesz piesku to wszystko jasne
Rozwiń
Gość
Gość (19 maja 2017 o 09:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedy byłem za granicą policja co najwyżej zapytała się czy może w czymś pomóc, a tu dalej bolszewicka mentalność, pobić okraść, a paragraf zawsze się znajdzie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (32)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!