sobota, 20 stycznia 2018 r.

Lublin

Spacerował z damską torebką. Policjanci wzięli go za złodzieja? Twierdzi, że został pobity

Dodano: 18 maja 2017, 12:08

Pan Karol pokazuje jedno z obrażeń, jakich miał doznać podczas policyjnej interwencji<br />
Pan Karol pokazuje jedno z obrażeń, jakich miał doznać podczas policyjnej interwencji

Czy przez to, że nad ranem stał z damską torebką, został wzięty przez policjantów za złodzieja, a potem rzekomo pobity? Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ wszczęła wczoraj śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy, którzy 1 maja zatrzymali 21-latka z Lublina

– Policjanci użyli przeciwko mnie siły. Nie chcieli mnie wysłuchać. Wyzywali mnie od złodziei i nic poza tym ich nie obchodziło. A wystarczyło tylko porozmawiać przez telefon z moją dziewczyną. Wtedy wszystko byłoby jasne – mówi z żalem Karol Dzyr z Lublina.

Skąd zaj...ś torebkę?

Chodzi o interwencję policjantów, która miała miejsce 1 maja w Lublinie na rogu Krakowskiego Przedmieścia i Kapucyńskiej, po godz. 4.30 w nocy. – Wybrałem się m.in. z moją dziewczyną do klubu przy ul. Peowiaków świętować urodziny koleżanki – opowiada pan Karol. – Kiedy wychodziliśmy, moja dziewczyna Dominika powiedziała, że chce jeszcze skorzystać z toalety. Dała mi swoją torebkę. Wyszedłem na zewnątrz, a że jej trochę zeszło, więc sobie pospacerowałem. Znalazłem się przy pedecie. Tam się wszystko zaczęło. 

Mężczyzna opowiada, że w pewnym momencie został zaczepiony. – Ktoś mnie szarpnął za ramię – mówi pan Karol. – Zobaczyłem policyjny mundur. Wtedy padło pytanie: „Skąd zaj…ś torebkę?” Zacząłem tłumaczyć, że to jest torebka mojej dziewczyny.

Inaczej początek interwencji relacjonuje nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik policji w Lublinie, która twierdzi, że mężczyzna na widok policjantów próbował odejść. – Nie chciał też powiedzieć, skąd ma torebkę – podkreśla nadkomisarz. I to miało być powodem zatrzymania 21-latka.

– W trakcie przewożenia mężczyzny do izby wytrzeźwień zniszczył wnętrze radiowozu. W jednej ze ścian została wykopana dziura – mówi rzeczniczka. – Mężczyzna usłyszał zarzut dotyczący zniszczenia mienia i do tego zarzutu się przyznał. Mało tego – dobrowolnie poddał się karze.

– Bałem się o moją dziewczynę, chciałem, żeby mnie już wypuścili – odpowiada pan Karol. – Dominika mieszka 50 km od Lublina. Dlatego się przyznałem. I dodaje: Tylko jak miałem zniszczyć radiowóz, jak zostałem skuty w kajdanki i potraktowany gazem pieprzowym?

Z izby na SOR

Ostatecznie mężczyzna został zatrzymany w policyjnej izbie. Wcześniej badał go lekarz i wyraził zgodę na jego osadzenie. – Na izbie dostałem kilka razy w głowę – twierdzi mężczyzna. – Na przesłuchaniu było spokojnie.

Po wyjściu z izby mężczyzna trafił do szpitala. – Bardzo źle się czułem. Trafiłem na SOR szpitala przy ul. Jaczewskiego. Miałem zszywaną ranę na kolanie – mówi pan Karol.

Zdaniem policji rany te powstały po upadku mężczyzny, jeszcze przy pedecie. – Policjanci pomagali wstać mężczyźnie – podkreśla nadkom. Laszczka-Rusek.

Jednak na drugi dzień mężczyzna znowu znalazł się w szpitalu. – Zemdlałem w domu i moja babcia wezwała karetkę pogotowia. W szpitalu miałem badanie przy pomocy tomografu – mówi pan Karol. – Nic nie wykazało.

Mimo to mężczyzna zrobił obdukcję. 5 maja zaś złożył wniosek w komendzie dotyczący wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec policjantów. Złożył też zawiadomienie w prokuraturze.

– W środę wszczęliśmy w tej sprawie śledztwo – potwierdza Magdalena Sochoń, p.o. zastępca prokuratora rejonowego Lublin-Północ w Lublinie. – Śledztwo dotyczy przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Komisariatu I Policji w Lublinie jak też Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, którzy bezpośrednio wykonywali czynności z zatrzymanym w policyjnej izbie. Będziemy zabezpieczać monitoring. W tym tygodniu chcemy też wykonać czynności z pokrzywdzonym.

– Sprawa jest dla nas niezmiernie ważna, dlatego dobrze, że stało się to w centrum miasta, gdzie są kamery monitoringu – dodaje nadkom. Laszczka-Rusek i podkreśla, że policji zależy na dokładnym wyjaśnieniu tej sprawy.

QUIZ

Czterej pancerni i pies - co wiesz o serialu?

Czytaj więcej o: Lublin policja
verstl
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

verstl
verstl (27 października 2017 o 12:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
swoją drogą znacie jakiś nie drogi sklep z torebkami? znajomi polecają mi ******verostilo.com/
Rozwiń
Gość
Gość (26 lipca 2017 o 10:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ruskie scierwa, zdechniecie to pewne.
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2017 o 23:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hańbią Mundur, hańbią Godło. Po tej wypowiedzi Pani rzecznik powinna podać się do dymisji, albo... kiedyś oficer miał zawsze jedno wyjście. Czego można oczekiwać , tu zostali zaatakowani przez starsze małżeństwo, tu przez małolata wagi piórkowej z torebką. Podsumowując to nie oni są dla Nas, tylko My dla nich. Wstyd i hańba!
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2017 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
***m.demotywatory.pl/4770714
Rozwiń
Marek
Marek (19 maja 2017 o 18:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ty Karolku to zamknj buzkę jak nie wiesz.No chyba,ze tam pracujesz piesku to wszystko jasne
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!