środa, 22 listopada 2017 r.

Puławy

Pisklak zaplątał się w izolację budynku. Pomogli strażacy

Dodano: 30 maja 2017, 13:59
Autor: gr

W poniedziałek strażacy z Nałęczowa brali udział w dwóch nietypowych interwencjach na terenie miasta. Ochotnicy uratowali życie dwóch ptaków.

Do pierwszej interwencji doszło około godziny 11 na ul. 1 Maja. Strażacy uratowali kawkę, której skrzydło zakleszczyło się między deskami karmnika.

Z kolei po godzinie 18 ochotnicy udali się na ul. Poniatowskiego. Uwolnili tam pisklaka, który zaplątał się w elementy izolacji budynku.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 maja 2017 o 07:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo strażacy! Taką akcję można potraktować jak ćwiczenia, które i tak i tak trzeba wykonywać regularnie, a przy okazji uratowane stworzenia! Opowiadacie brednie, że szkoda kasy, że i tak ptaki zdechną. Może zatem zlikwidować karetki pogotowia, przecież ratowani ludzie i tak kiedyś umrą.
Rozwiń
Gość
Gość (30 maja 2017 o 18:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jest po prostu idiotyzm - wysyłać straż do byle ptaszków, które zresztą pewnie i tak zaraz potem zdechną.
Rozwiń
Gość
Gość (30 maja 2017 o 14:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ptak na zdjęciu nie jest ani kawką ani pisklakiem. To dorosły jerzyk. No chyba że zdjęcie z archiwum to sorrry :-)
Rozwiń
Gość
Gość (30 maja 2017 o 14:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie jestem absolutnie przeciwnikiem ratowania ptaków ale trochę chore jest to wszystko. Z jednej strony poświęca się czas i pieniądze na ratowanie 2 ptaszków (co oczywiście jest godne pochwały) a z drugiej strony w tym samym czasie w, w środku sezonu lęgowego w lasach wycinane są setki drzew na których są gniazda z jajkami czy pisklakami.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!