czwartek, 19 października 2017 r.

Puławy

Przedsiębiorca: zbankrutujemy przez brak decyzji urzędu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 marca 2015, 18:28

W przygotowanie tej inwestycji zainwestowaliśmy już miliony złotych - przekonuje radnych przedstawiciel firmy Eko Europa Energy, która chce w Puławach zbudować spalarnię odpadów niebezpiecznych. Twierdzi, że jeśli urząd nie wyda decyzji środowiskowej, firmie grozi upadłość.

Przedstawiciel inwestora pojawił się na ostatnim posiedzeniu Komisji Gospodarki Miejskiej i Planowania Przestrzennego. Przypomniał radnym o przeprowadzonych konsultacjach społecznych, jawności rozpoczętej w połowie 2013 roku procedury oraz pozytywnej opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. Starał się również przekonać samorządowców do tego, że proponowana przez Eko Europę spalarnia odpadów będzie bezpieczna dla środowiska, a transport do tego zakładu zostanie zorganizowany w taki sposób, by omijał miasto.

Wszystko po to, by radni zmienili zdanie i wyrazili zgodę na powstanie zakładu termicznego przetwarzania odpadów na terenie Zakładów Azotowych "Puławy”. Zwrot w tej sprawie miał miejsce pod koniec lutego, kiedy to zarówno radni, jak i prezydent Janusz Grobel opowiedzieli się zdecydowanie przeciwko inwestycji. Samorządowcy przyznali wtedy, że o sprawie nic nie wiedzieli, mimo tego, że procedura związana z wydaniem decyzji środowiskowej była już na finiszu. Władze zarządziły kolejne konsultacje społeczne i zagroziły zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

- Jesteśmy bardzo zaskoczeni. To może doprowadzić do tego, że firma, którą reprezentuję straci bytność. W tę inwestycję są zaangażowane potężne pieniądze, które można liczyć w milionach złotych - mówi Jakub Bańkiewicz, prezes spółki Eko Europa Energy.

Jak przyznaje, do 23 lutego nie otrzymał żadnych informacji świadczących o tym, że z otrzymaniem decyzji środowiskowej będą kłopoty. - Wręcz przeciwnie. Do tego czasu mieliśmy informacje z tutejszego Urzędu Miasta, że decyzja zostanie wydana pozytywnie - podkreśla.

Tymczasem radna Halina Jarząbek, przewodnicząca komisji gospodarki przyznała, że o inwestycji, podobnie jak inni, dowiedziała się z lokalnej prasy. Radny Ignacy Czeżyk informacje przekazane przez Jakuba Bańkiewicza nazwał demagogią i dał do zrozumienia, że miejsca na spalarnię w Puławach nie ma.
  Edytuj ten wpis
Gość
Gość
Gość
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 kwietnia 2015 o 14:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

za dużo filmów katastroficznych? :) po co stwarzanie tego poczucia zagrożenia, przecież co jak co ale ZA są naprawdę bezpieczne. można różne rzeczy gadać, ale to jest fakt. to nie opowiadajmy bajek, tak samo o jakiejś ptasiej grypie albo odpadach radioaktywnych. nie dajmy się zwariować! :)

Właśnie po to powstają nowoczesne przetwórnie i spalarnie, żebyśmy nie utonęli w tych niebezpiecznych odpadach. jeśli zakład zamienia odpady, które leżałyby na składowisku na energię cieplną to chyba wszyscy powinni być za.

Rozwiń
Gość
Gość (2 kwietnia 2015 o 14:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ty też nie wiesz ile będzie miejsc pracy. Zamiast wyśmiewać mógłbyć sprawdzić, w dokumentach inwestycji na pewno jest konkretna liczba.

Nawet jeśli to np. 10 osób, to jest to 10 rodzin zasilonych comiesięcznymi zarobkami, z których znacząca część będzie wydawana w Puławach - w sklepach, barach, u fryzjera, mechanika, itd.

Nie ma na świecie bardziej restrykcyjnych i wyczulonych na zatruwanie środowiska norm i przepisów jak unijne. W niektórych krajach gdy dym z komina domu mieszkalnego jest czarny, przyjeżdża policja i wypisuje mandat.

Niestety z radnych wyłazi nieuctwo - z chęcią bym usłyszał jakie stopnie mieli w szkole - i brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Jeszcze gorzej, że swoją niewiedzę i brak inteligencji maskują wręcz radiomaryjnym zacietrzewieniem i hasłami o dobru społecznym. Pal diabli Czeżyka, jego zagrywki każdy już poznał, ale dziwię się Groblowi, który przecież parę lat pracował w Azotach.

Radnych to mamy faktycznie udanych. Właśnie przeczytałem, że nie chcieli nawet posłuchać na radzie o tej inwestycji i właściwie to wyprosili inwestora z sesji. ten im chciał dać materiały, żeby czegoś się wreszcie dowiedzieli, a ci nawet nie wzięli do ręki, Totalna siara. Robią wstyd miastu buraki. ale tak to jest jak się wybiera towarzystwo kościelne - emerytów i nieuków. Tam nawet są ludzie bez matury, to czego my się potem spodziewamy. Jednak jeśli gazeta napisała prawdę o zachowaniu radnych, a pewnie ta, to jest to żenada i słoma z butów

Rozwiń
Gość
Gość (2 kwietnia 2015 o 14:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No właśnie my tu o zagrożeniu ze strony spalarni a tu przecież w naszym miesicie już działa cała masa spalarni. Wystarczy w zimie przejść się na Włostowice i powdychać powietrze. Z Gościńczyka widać jak smog wisi nad tym osiedlem. I co? nic się z tym nie dzieje. Czy ktoś zbadała jak jest to szkodliwe dla mieszkańców? Proponuje zająć się tym w trybie pilnym.

Masz całkowitą rację. Straż Miejska nie robi nic w związku z truciznami wydostającymi się z prywatnych kominów na Włostowicach. Ludzie palą opony, plastiki, szmaty, żeby zaoszczędzić na legalnym opale. Tego Grobel nie widzi, ani jego wspaniałe służby, ani zresztą radni-bezradni. Nowoczesna spalarnia, jaką chce postawić warszawska firma to pikuś przy tej truciźnie. Jestem w pełni za budową tej inwestycji. niech Grobel zrobi uczciwe referendum to się zdziwi, bo mieszkańcy są za. Wcale nie jesteśmy tak ciemnym ludem, jakby chciał pan prezydent. chcemy rozwoju a przede wszystkim miejsc pracy. Ciekawe swoja drogą czy pan Grobel zawetuje budowę własnej spalarni, którą planują postawić w środku Puław. Coś o tym cichutko. I radni popierają tą inwestycję. No bo tam to robotę dostaną przyjaciele króliczka.

Rozwiń
AZTX
AZTX (31 marca 2015 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No właśnie my tu o zagrożeniu ze strony spalarni a tu przecież w naszym miesicie już działa cała masa spalarni. Wystarczy w zimie przejść się na Włostowice i powdychać powietrze. Z Gościńczyka widać jak smog wisi nad tym osiedlem. I co? nic się z tym nie dzieje. Czy ktoś zbadała jak jest to szkodliwe dla mieszkańców? Proponuje zająć się tym w trybie pilnym.

Rozwiń
gosc
gosc (31 marca 2015 o 14:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ty też nie wiesz ile będzie miejsc pracy. Zamiast wyśmiewać mógłbyć sprawdzić, w dokumentach inwestycji na pewno jest konkretna liczba.

Nawet jeśli to np. 10 osób, to jest to 10 rodzin zasilonych comiesięcznymi zarobkami, z których znacząca część będzie wydawana w Puławach - w sklepach, barach, u fryzjera, mechanika, itd.

Nie ma na świecie bardziej restrykcyjnych i wyczulonych na zatruwanie środowiska norm i przepisów jak unijne. W niektórych krajach gdy dym z komina domu mieszkalnego jest czarny, przyjeżdża policja i wypisuje mandat.

Niestety z radnych wyłazi nieuctwo - z chęcią bym usłyszał jakie stopnie mieli w szkole - i brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Jeszcze gorzej, że swoją niewiedzę i brak inteligencji maskują wręcz radiomaryjnym zacietrzewieniem i hasłami o dobru społecznym. Pal diabli Czeżyka, jego zagrywki każdy już poznał, ale dziwię się Groblowi, który przecież parę lat pracował w Azotach.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!